Na polskich polach przybyło roślin strączkowych i kukurydzy. Unijne kwoty okroiły np. produkcję buraków cukrowych, ale niebawem może być ich znowu więcej.

- Wiele lat temu, gdy prowadziłem zaledwie 11-hektarowe gospodarstwo, uprawiałem wszystkiego po trochu - wspomina Ryszard Kacprzak, rolnik z miejscowości Stare Paski (woj. mazowieckie). - Wtedy oprócz zbóż miałem np. ziemniaki i buraki cukrowe.

W 2000 roku Kacprzakowie postawili na specjalizację, teraz gospodarują na łącznie 170 hektarach. - Do niedawna uprawialiśmy tylko zboża i poplony - mówi pan Ryszard. - Od dwóch lat uprawiamy także rzepak i jesteśmy z tego bardzo zadowoleni.

Andrzej Ortyn, rolnik ze Świeciechowa (woj. lubelskie) zwraca uwagę, że w jego okolicy gospodarze sieją więcej rzepaku, ponieważ wiedzą, że w północnej części kraju (z powodu kiepskiej pogody) tych upraw może być mniej. Ale przy wyborze uprawy kierują się nie tylko tym, ale także np. cenami surowców na światowych giełdach rolnych.

Z kolei rolnik z woj. mazowieckiego dodaje, że w jego okolicy kiedyś rosło bardzo dużo zbóż (także żyta), a ostatnio ubywa tych upraw, a przybywa kukurydzy. Grunty gorszej klasy coraz częściej są w ogóle nieuprawiane.

Mniejsza powierzchnia zasiewów

Jak wynika z badań Głównego Urzędu Statystycznego (przeprowadzonych w czerwcu i lipcu 2016 r.) powierzchnia zasiewów w 2016 r. wyniosła ok. 11 mln ha i była mniejsza o 1,7 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Największą grupę upraw w powierzchni zasiewów stanowiły zboża, zajmujące 70,6 proc. ogólnej powierzchni zasiewów, a następnie uprawy roślin pastewnych - 10,4 proc. i przemysłowych - 10,3 proc. Powierzchnia zasiewów zbóż ogółem (do tej grupy zaliczono powierzchnię uprawy zbóż podstawowych z mieszankami zbożowymi łącznie z kukurydzą na ziarno i pozostałymi uprawami zbożowymi) wyniosła ok. 7,5 mln ha i była zbliżona do powierzchni z roku poprzedniego. Uprawę zbóż prowadziło wówczas ponad 1 mln gospodarstw rolnych.

Z kolei uprawy ziemniaków w 2016 r. zajmowały ok. 303 tys. ha (bez pow. uprawy ziemniaków w ogrodach przydomowych), zaś powierzchnia uprawy strączkowych na ziarno wyniosła ok. 300 tys. ha.

Rośliny zaliczane do grupy przemysłowych uprawiano na ok. 1 088 tys. ha stanowiącej 10,3 proc. ogólnej powierzchni zasiewów. W porównaniu z danymi z 2015 r. jest to mniej o ok. 102 tys. ha (o 8,6 proc.). Ten spadek spowodowany jest zmniejszeniem się powierzchni uprawy buraków cukrowych (o 12,7,9 proc.).

Z danych GUS wynika, że ogólna powierzchnia zasiewów w 2006 roku wyniosła 11,5 mln ha, zaś w gospodarstwach sektora prywatnego - ok. 11,3 mln ha. W strukturze zasiewów zboża ogółem stanowiły 73,2 proc. i były uprawiane na ponad 8,4 mln ha.

W 2006 roku ziemniaki stanowiły 5,2 proc. , pastewne - 9,7 proc., przemysłowe - 7,9 proc., zaś strączkowe jadalne zaledwie - 0,3 proc. (szczegóły w infografice).

Strączkowych i kukurydzy przybyło

- Także unijny wymóg dotyczący zazielenienia sprawił, że zmieniła się struktura upraw - uważa Adam Piszczek z Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie. - Rolnicy chętnie sieją rośliny strączkowe.

Doradca zwraca jednak uwagę, że im bardziej atrakcyjna cena rzepaku, tym więcej zajmują te uprawy, z kolei w przypadku kukurydzy ważna jest także sytuacja w produkcji zwierzęcej oraz pogoda. - W suchym roku rolnicy sieją mniej kukurydzy - mówi Adam Piszczek. - Ten rok raczej sprzyja tej uprawie, więc kukurydzy na polach jest dużo.

Z kolei produkcja buraków cukrowych w ostatnich latach była uzależniona od kwot cukrowych. - Gdy kwotowania produkcji cukru w Unii Europejskiej już nie będzie, to upraw buraków może być w Polsce więcej - dodaje doradca z Minikowa.

W ostatnich latach polscy rolnicy bardziej zwracają uwagę także na mrozoodporność odmian i chętniej sieją te, które mają większe szanse na przetrwanie podczas dużych spadków temperatury.