Sapioseksualizm to pociąg do osoby wykazującej ponadprzeciętny iloraz inteligencji. Amerykanie, w charakterystycznym dla siebie bezpośrednim stylu komentują to zjawisko hasłem: "Mózg to nowe cycki".

Nie masz doktoratu? Nie idę z tobą do łóżka

O gustach, również tych seksualnych, nie ma co dyskutować. Dla każdej z nas pociągające jest co innego. Jedne kobiety wzdychają na widok umięśnionego robotnika, inne strażaka w pełnym rynsztunku, jeszcze inne intryguje typ intelektualisty w okularach, siedzącego samotnie na ławce w parku z książką. Sapioseksualiści uważają, że to właśnie inteligencja jest najbardziej seksowną cechą.

"Chcę kogoś, kto zapewni mi pasjonującą dyskusję. Filozoficzną dysputę w ramach gry wstępnej. Osoby, której poczucie humoru sprawi, że będzie bolał mnie brzuch. Kogoś, kto zapewni mi intelektualne wyzwania, kto zmusi mnie to tego, by jeszcze raz przemyśleć swoje przekonania i poglądy. Zachwyci swoim wnikliwym, dociekliwym umysłem."

Tego właśnie potrzebuję osoby sapioseksualne. Intelektualna stymulacja jest dla nich równie ważna, jeśli nie ważniejsza, od fizycznej. To filozoficzne wywody, a nie widok "czteropaka", sprawiają, że odczuwają"motyle w brzuchu". Fizyczne pożądanie pojawia się dopiero po nawiązaniu intelektualnej więzi. To intelekt jest w takim związku fetyszem.

Dla sapioseksualnej kobiety nie jest ważne, jak partner wygląda, czy ma twarz modela, mięśnie ze stali i jaki jest jego materialny status. Dla niej najważniejszy jest jego intelekt i sposób, w jaki go wykorzystuje. Od błyskotek bardziej liczy się więc błyskotliwy umysł.

Ładny czy mądry?

Od dawna mówiło się, że kobiety wolą mądrego brzydala od pięknego głupka. Zjawisko to jednak przybiera ostatnio na sile, na co zapewne ma wpływ zmiana ról społecznych. Umiejętności pań nie sprowadzają się już tylko do szycia, gotowania i perfekcyjnego wykonywania prac domowych. Mamy do zaoferowania dużo więcej niż kiedyś, więc i nasze wymagania względem partnerów bardzo wzrosły.

Współczesne panie są samowystarczalne. Zarabiają same na siebie, doskonale radzą sobie nie tylko w życiu zawodowym, ale i z wbiciem gwoździa w ścianę, wymianą uszczelki w cieknącym kranie, czy naprawą samochodu. Nie potrzebują już mężczyzny do ochrony, opieki czy pomocy. Potrzebują go za to do wymiany myśli i intelektualnych dyskusji. I w tej kwestii są coraz bardziej wymagające.

Amerykańska pisarka Kate Sloan podkreśla, że inteligentniejsi mężczyźni wydają się być bardziej przystojni. Choć w dzisiejszych czasach dominuje kult nieskazitelnej urody, pięknego ciała i młodości, osoby sapioseksualne wiedzą, że filmowa uroda i atrakcyjność fizyczna dość szybko się nudzi. Jeżeli poza wizualnymi walorami nasz partner nie jest interesujący intelektualnie, taki związek szybko się wypali. Najpierw zacznie nudzić, później irytować.

Nazwa sapioseksualizm pojawiła się parę lat temu, lecz obecnie coraz częściej mówi się o kulcie wiedzy i atrakcyjności intelektualnej jako decydującej kwestii w związkach międzyludzkich.

Na serwisach takich jak Tinder czy OkCupid sapioseksualizm widnieje już jako określenie orientacji seksualnej, choć jest bardziej preferencją. Ma jednak znaczący wpływ na dobór partnera.

Trudno powiedzieć, ile jest w tym faktycznej potrzeby, a ile snobizmu, faktem jednak jest, że kobiety coraz częściej od pięknej twarzy czy figury, cenią u partnera piękny umysł.

Sapioseksualizm - odczuwanie pociągu do osób z ponadprzeciętną inteligencją

Źródło: TVN