Przez Sycylię śladami mafii

    Przez Sycylię śladami mafii

    Piotr KUTKOWSKI

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Droga do słynnego miasta Corleone prowadzi przez niezwykłą okolicę. Można przy tym przeżyć sporo przygód.
    Katedrę w Monreale otacza piękna roślinność.

    Katedrę w Monreale otacza piękna roślinność. ©P. Kutkowski

    Katedra w Monreale P. Kutkowski

    Katedra w Monreale
    (fot. P. Kutkowski)

    W sycylijskim mieście Corleone rocznica aresztowania mafijnego "Capo di tutti capi", Bernardo Provenzano obchodzona jest jako święto. Na filmowym Ojcu Chrzestnym robi się biznes.

    Ze stolicy Sycylii, Palermo do Corleone jest ponad 100 kilometrów, ktoś jednak licząc, że dojedzie tam w półtorej, dwie godziny znajduje się w głębokim błędzie. Droga prowadzi przez góry, pełno na niej zakrętów, stromych wjazdów i zjazdów. No i pełno znakomitych miejsc widokowych. Są też punkty obowiązkowe, których nie sposób pominąć bez zatrzymywania się. Pierwszy, to położone kilka kilometrów od Palermo Monreale - Góra Królewska. W XII wieku wyrosły na niej normański klasztor i katedra.

    Niepozorna z zewnątrz świątynia słynie ze swoich wspaniałych, ogromnych rozmiarów mozaik. Zostały one wykonane przez rzemieślników greckich i bizantyjskich, największe wrażenie robi wizerunek Chrystusa błogosławiącego - głowa i ramiona mają 20 metrów wysokości. Pod nim widnieje Madonna z dzieciątkiem na tronie w asyście aniołów a jeszcze niżej obrazy wielu świętych. Trudno nie pochylić czoła przed kunsztem artystów, którzy z malutkich płytek potrafili ułożyć tak wspaniałe, pełne złota i całej palety barw obrazy. Warto zobaczyć także krużganki, będące częścią pierwotnego klasztoru Benedyktynów - ogród otoczony jest przez arkady wsparte na 216 bliźniaczych kolumnach.

    Namiastkę tego, co się widziało można zabrać kupując pamiątki i albumy, wśród których są również publikacje w języku polskim

    Sycylijscy Albańczycy

    Kolejny punkt przystankowy na trasie do Corleone wyznacza tablica z napisem Piana degli Albanese. Małe, położone w górach miasteczko słynie z tego, że od XV wieku jest największym skupiskiem Albańczyków na Sycylii. Tę odmienność widać od razu - nazwy podawane są w dwóch językach, ludzie posługują się językiem swoich przodków, kościoły katolickie sąsiadują ze świątyniami obrządku wschodniego. W jednej z nich akurat odbywa się nabożeństwo.

    Jest ikonostas, są ikony, ale obok nich zobaczyć też można chociażby figurę Świętego Jerzego czy obraz Matki Teresy z Kalkuty. Widać pomieszanie obrządków łacińskiego i ortodoksyjnego. W wąziutkich uliczkach trudno spotkać ludzi, nie brakuje ich natomiast na maleńkim ryneczku. Ubrani w czarne garnitury staruszkowie trzymając laski w rękach obserwują młodzież, która przyjeżdża tu motocyklami i skuterami.

    Dzieci zjadają się lodami, panuje nastrój fiesty, zewsząd dochodzi zapach kawy i pizzy. Trudno nie da się skusić na małe co nie co. Na zakończenie wizyty jeszcze krótkie spojrzenie na nagrobki na miejscowym cmentarzu. Wiek zmarłych 90 lat i powyżej - to norma. W czym tkwi zagadka długowieczności? - My po prostu kochamy życie i kochamy wino - odpowiada napotkany starszy mężczyzna.

    Oliwny gaj

    O tym, że wino jest naprawdę łatwo pokochać na Sycylii przekonujemy się podczas kolejnego, nie planowego tym razem przystanku. "Zawiniła" tabliczka zawieszona na przydrożnym drzewie: "Oliwa, miód , wino własnej produkcji".

    Do fabryczki prowadzi wąska dróżka w sadzie. Zatrudnieni w niej mężczyźni zajmują się właśnie zbiorem oliwek - strącają je przy pomocy maszyn potrząsających gałęzie. Potem owoce trafiają do dużych kadzi, poddawane są dalszej obróbce. Gotowe wyroby degustować można w małym pomieszczeniu, w którym smakować można także pomarańczowego miodu albo kilku gatunków wina. Jesteśmy zgodni - sformułowanie "miód w gębie" odnosi się i do wina i do miodu…

    W siedzibie mafii

    Do Corleone docieramy po prawie pięciu godzinach. Liczące około 12 tysięcy mieszkańców miasto ma wielowiekową historię, a z racji położenia pomiędzy Palermo a Agrigento kontrolowało jedną z ważniejszych arterii i było jednym z najbardziej strategicznych miejsc na wyspie.

    Docenili to między innymi Arabowie podbijając je i wznosząc tu szereg budowli obronnych. Miasto nosiło wtedy nazwę Qurlayun. Później Corleone znane było także pod nazwą "Odważni mieszkańcy" z powodu ich postawy w wojnach, ale tak naprawdę kojarzone jest ze związków z mafią.
    Niektóre klany miały tu swoje siedziby główne, urodzili się tu tacy Ojcowie Chrzestni jak Michele Navarra, Luciano Leggio, Leoluca Bagarella, Salvatore Riina i "Capo di tutti capi" Bernardo Provenzano. Tego ostatniego aresztowano 11 kwietnia 2006 roku po 40 latach ukrywania się. To wydarzenie stało się małym świętem w Corleone", a 11 kwietnia obchodzony jest jako "Dzień oswobodzenia".

    Corleone nie byłoby z pewnością tak znane na świecie, gdyby jego nazwa nie została użyta jako nazwisko tytułowej postaci w książce Maria Puza i filmie Francisa Ford Coppoli "Ojciec chrzestny". Pomimo tego, że mieszkańcy nie byli z tego powodu zbyt zadowoleni i zastanawiali się nawet nad zmianą nazwy na dawną, która brzmiała Cuor di Leone - Lwie Serce, to w końcu docenili korzyści, jakie płyną z tej popularności. Spacerując po mieście i zaglądając do licznych zabytków na każdym kroku spotyka się teraz fotografie aktorów, którzy wcielili się w rolę Ojca Chrzestnego, koszulki z ich wizerunkami, są też opatrzone stosowną nazwą mocniejsze trunki. Stojący na targowisku mężczyzna zachęca do degustacji alkoholu, trzymając w ręku nóż. Ale nie ma się czego obawiać - nożem tym szybko kroi znakomitą, wędzoną kiełbasę, nadziewa na czubek jej kawałek i tak podaje do smakowania jako zakąskę. Mrugając okiem dodaje: - Z pozdrowieniami od mafii…

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!