Tadż Mahal - budowla miłości

    Tadż Mahal - budowla miłości

    Marzena Kądziela

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Tadż Mahal - budowla miłości

    ©M.Kądziela

    W Tadż Mahal najlepiej być o wschodzie słońca. Wtedy można oglądać mauzoleum oświetlone delikatnymi promieniami. Wtedy też unikniemy ogromnych kolejek przy bramie, za którą zostawimy hałaśliwą Agrę.
    Tadż Mahal - budowla miłości

    ©M.Kądziela

    23 zdjęcia
    Przejdź do galerii

    Galeria dostępna tylko dla abonentów Echa Dnia Podkarpackiego

    Tadz Mahal - budowla milości

    Tadż Mahal - budowla miłości

    Link do głównego zdjęcia

    Tadz Mahal - budowla milości
    ©M.Kądziela


    Mimo wczesnej pory dnia przed kasą już stoi kolejka turystów. W cenie biletu dostajemy foliowe ochraniacze na buty i małą butelkę wody. Na teren kompleksu nie wolno wnosić niczego oprócz aparatu czy kamery.

    Wraz z przekroczeniem kamiennej bramy znajdujemy się w innym świecie. Jest zielono i cicho, zupełnie inaczej niż w Agrze, półtoramilionowym hałaśliwym, ruchliwym mieście. Agra, jak każde miasto w Indiach jest niezbyt czyste, przesiąknięte wonią spalin z setek tysięcy motorowych riksz, motocykli i samochodów. Za bramą wita nas uporządkowana roślinność i czerwony budynek, przez który wkraczamy do krainy romantyzmu i miłości

    Pierwsza miłość

    Szach Dżahan, jeden z Wielkich Mogołów, znany z wielu podbojów i rozszerzenia granic swej ojczyzny o nowe terytoria, kochał gigantyczne budowle. Wznoszenie pałaców, fortów, meczetów uważał za priorytet i okazywanie swej wielkości i potęgi. Gdy był jeszcze kilkunastoletnim księciem, zakochał się w młodziutkiej córce pierwszego ministra swego ojca. Miłość nie mogła być jednak spełniona, bowiem ojciec wybrał mu już kandydatkę na żonę - perską księżniczkę. Małżeństwo z nią miało być ukoronowaniem politycznej umowy.

    Zapomniał o haremie

    Gdy Szach Dżahan objął tron, nie zapomniał o swej pierwszej miłości. Zgodnie z islamską tradycją, mógł sobie pozwolić na cztery żony i setki konkubin. Szybko więc ożenił się ze swą wybranką Ardżumand Banu Begam, której zmienił imię na Mumtaz Mahal, co oznacza Wybrankę Pałacu.

    Legenda głosi, że szach tak bardzo upodobał sobie Mumtaz, że zupełnie przestał się interesować swoją pierwszą żoną oraz pięknościami z haremu. Może o tym świadczyć fakt, iż Mumtaz w ciągu 16 lat powiła mu aż 14 dzieci (do wieku dorosłego dożyło jednak tylko sześcioro z nich). Podobno królowa nigdy nie widziała swoich stóp, bowiem widok ten zawsze przesłaniał jej... duży brzuch.

    Ostatnie życzenie

    Szach Dżahan tak kochał żonę, że zabierał ją ze sobą wszędzie - i na wyprawy wojenne i na inspekcje prowadzonych budowli czy rozmowy z sojusznikami. Podczas jednej z takich wypraw kobieta zaczęła rodzić swoje czternaste dziecko. Poród był zapewne bardzo skomplikowany, bo po narodzinach córeczki, królowa całkowicie opadła z sił.

    Gdy do jej namiotu wszedł mąż, zobaczył żonę białą jak płótno. Mimo wezwania najlepszych medyków, siły nie wracały. Szach Dżahan wiedział, że jego ukochana Mumtaz umiera. Siedział więc przy niej dniem i nocą. W końcu zapytał o jej ostatnie życzenie. Podobno Mumtaz poprosiła o dwie sprawy: by nigdy już nie pokochał żadnej kobiety oraz o zbudowanie pięknego grobowca. Potem wyzionęła ducha.

    Legenda głosi, że szach w noc śmierci żony zupełnie posiwiał, a potem przez wiele dni milczał, nie jadł, nie pił, nie spał. W całej swej krainie ogłosił powszechną żałobę. Jego poddani nie mogli tańczyć, śpiewać, stroić się w klejnoty, skrapiać perfumami. Gdy doszedł nieco do siebie, postanowił spełnić ostatnie życzenie żony. Zaplanował budowę grobowca, jakiego świat nie widział.

    Koniec pracy bez dłoni

    Do Indii sprowadził najznamienitszych architektów i inżynierów z Europy i Azji. Do budowy zatrudnił 20 tysięcy robotników nie tylko z Indii, ale także z Azji Środkowej . Podobno wtedy, gdy budowniczy kończyli pracę, odcinano im dłonie lub kciuki, by nie potrafili odtworzyć dzieła gdzieindziej.

    Marmur sprowadzano z odległych o ponad 300 kilometrów terenów, a transportowało go tysiąc słoni. Kamienie szlachetne, złoto, srebro do ozdoby ścian przywożono z Rosji, Bagdadu, Persji, Tybetu. Po dwudziestu latach dzieło było ukończone. Trumna z prochami Mumtaz spoczęła w najpiękniejszym grobowcu na świecie.

    Luksusowe więzienie

    Szach Dżahan tak bardzo zajął się budową, na którą przeznaczał ogromne kwoty ze swego skarbca, że nie zauważył, iż wielu osobom z jego najbliższego otoczenia przestało się to podobać. Budowa nie tylko mauzoleum, ale także pałaców, fortów, meczetów pochłaniała ogromne kwoty, kraj zaczął więc chylić się ku upadkowi.

    Szach planował, by na drugim brzegu rzeki Jamuny stworzyć identyczne mauzoleum jak Tadż, dla siebie. Plany pokrzyżował mu syn, Aurangzeb, który podczas przewrotu zrzucił ojca z tronu o osadził w odległym o kilka kilometrów Czerwonym Forcie. Odtąd Szach Dżahan obserwował swoje dzieło z tarasu swego luksusowego więzienia, aż do śmierci, która nastąpiła w 1666 roku. Zlitowano się nad nim w ten sposób, że jego ciało spoczęło w Tadż Mahal obok trumny Mumtaz.

    To tylko legenda?

    Historycy podważają legendę. Uważają, że to niemożliwe, by tak dumny władca - budowniczy myślał najpierw o grobowcu dla żony, a dopiero potem dla siebie. Wskazują, że budowa Tadż Mahal rozpoczęła się prawdopodobnie w 1630, a może nawet w 1628 roku, a zatem jeszcze przed śmiercią Mumtaz Mahal, która nastąpiła w 1631 roku.

    Wielu naukowców dowodzi, że tak naprawdę Tadż Mahal to mauzoleum dla Szach Dżahana. Dowodem na to ma być spójność, harmonia, spokój, jaki panuje w budowli. Gdyby była ona świadectwem wielkiego cierpienia, zapewne byłoby ono wyrażone choćby w zdobnictwie...

    Wędrówka po ogrodzie

    Tak czy inaczej mauzoleum przyciąga turystów i nie bez powodu uznawane jest za jeden z cudów świata. Po bokach głównej części zbudowano cztery minarety o wysokości 42 metrów. Minarety są nieco odchylone, specjalnie, by w razie trzęsienia ziemi, nie upadły na grobowiec.

    Z lewej strony stoi dumnie meczet z czerwonego piaskowca. Z prawej, dla symetrii, identyczny budynek, który nigdy meczetem nie był. Od wejścia na teren całego kompleksu, do tarasu mauzoleum ciągną się baseny, w których malowniczo odbija się wizerunek Tadż Mahal. Na 17 hektarach cudownego ogrodu można znaleźć najpiękniejsze okazy egzotycznej roślinności.

    Problem z kolorem

    A niewiele brakowało, by Tadż popadł w zapomnienie i ruinę. Gdy ujrzał go w takim stanie George Nathaniel Curzon, brytyjski lord, wicekról Indii w latach 1899 - 1905, postanowił go odrestaurować. W 1983 roku najpiękniejsze mauzoleum świata trafiło na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury i Natury UNESCO.

    Nad budowla w Agrze znów wisi niebezpieczeństwo. Okazuje się, że budulec - biały marmur zmienia swą barwę na żółtą. Tak więc obecni naukowcy mają nie lada problem. Podobno jednak już opracowali skład glinki, którą mają okładać mury. Ma ona działać jak maseczka na twarz. Po jej usunięciu marmur ma odzyskać barwę i blask.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!