Gra w otwarte karty

    Gra w otwarte karty

    /AD/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Na ostatniej konferencji prasowej prezydent Mielca Janusz Chodorowski zadeklarował, że od tej chwili mielczanie będą wiedzieć wszystko o przetargach,

    Na ostatniej konferencji prasowej prezydent Mielca Janusz Chodorowski zadeklarował, że od tej chwili mielczanie będą wiedzieć wszystko o przetargach, które przeprowadza Urząd Miejski. ©A. Dziekan

    Na ostatniej konferencji prasowej prezydent Mielca Janusz Chodorowski zadeklarował, że od tej chwili mielczanie będą wiedzieć wszystko o przetargach,

    Na ostatniej konferencji prasowej prezydent Mielca Janusz Chodorowski zadeklarował, że od tej chwili mielczanie będą wiedzieć wszystko o przetargach, które przeprowadza Urząd Miejski. ©A. Dziekan

    Dlaczego przetarg wygrała ta firma, a nie inna? Przetarg pewnie był ustawiony - plotkują mielczanie. Urząd Miejski w Mielcu postanowił skończyć z domysłami i oskarżeniami. Od poniedziałku po każdym rozstrzygnięciu sam, z własnej inicjatywy będzie podawał automatycznie lokalnym mediom, kto zgłosił się do przetargów przez niego ogłaszanych i jakie zaoferował kwoty. Żeby nie było już żadnych niedomówień.

    Do tej pory informacje o przetargach się pojawiały, ale tylko wtedy, gdy postarali się o to sami dziennikarze i wymusili na Urzędzie Miasta podanie danych. Magistrat podchodził do tego niechętnie, zasłaniając się tajemnicą handlową.

    Co skłoniło Urząd Miejski do większej otwartości? Prezydent miasta Janusz Chodorowski tłumaczył na konferencji prasowej: - Nasze postanowienie nie jest związane z żadnym konkretnym przypadkiem. Opieramy się na opiniach obiegowych. Często się słyszy, że nie da się wygrać tego przetargu, bo jest ustawiony. Ludzie snują domysły, oskarżają o nieuczciwość.

    Prezydent dopowiada, że nawet na forum Rady Miejskiej pojawiają się głosy, iż rozstrzygnięcia przetargów powinny wyglądać inaczej, bo na przykład w rywalizacji o wykonanie inwestycji wygrywa nie firma mielecka, a jakaś obca. A to niedobrze, bo nie daje się zarobić miejscowej. Tymczasem w rozstrzyganiu przetargów warunki są proste. Trzeba zaoferować najtańsze wykonanie danej inwestycji. To podstawowe kryterium.

    Zgodnie z zapowiedzią, Urząd Miejski przedstawił już dane z ostatniego przetargu. Miasto postanowiło wybudować dwie wiaty śmietnikowe przy ulicach Łukaszewicza i Kusocińskiego. Zgłosili się dwaj chętni - Zakład Remontowo-Budowlany MALBUD i Zakład Budowlano-Handlowo-Produkcyjny BRONBUD.

    Wygrał ten pierwszy. MALBUD zaoferował, że zrobi wiaty za niecałe 54 tysiące złotych i da na nie 60 miesięcy gwarancji. BRONBUD natomiast podał, że jest w stanie postawić budowle za niewiele ponad 63 tysiące złotych z 36-miesięczną gwarancja. Urząd Miejski nie miał więc wątpliwości, kogo trzeba wybrać.



    Bez protestów

    Radosław Rostocki, pracownik Urzędu Miejskiego w Mielcu, zajmujący się przetargami: - Rocznie przeprowadzamy od 150 do 200 przetargów. Do chwili, kiedy obowiązywała ustawa o zamówieniach publicznych, do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych zostały zaskarżone cztery nasze decyzje. Po wejściu ustawy "Prawo zamówień publicznych", która zmieniła procedurę odwoływania się, nie mieliśmy żadnych protestów.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo