20 ciężkich plecaków

    20 ciężkich plecaków

    /AD, MB/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Zestawy przyborów szkolnych trafiły w piątek do Urzędu Miejskiego

    Zestawy przyborów szkolnych trafiły w piątek do Urzędu Miejskiego ©A. Dziekan

    Zestawy przyborów szkolnych trafiły w piątek do Urzędu Miejskiego

    Zestawy przyborów szkolnych trafiły w piątek do Urzędu Miejskiego ©A. Dziekan

    Barbara Gan, pedagog w Szkole Podstawowej nr 9 zna rodziny z piątką dzieci, w których ojcowie nadużywają alkoholu. I jak kolejny maluch ma iść do pierwszej klasy, gdy mama nie ma pieniędzy na kredki i zeszyty. Szkoły pomagają swoim uczniom z pieniędzy rządowych na wyprawki. Ale nie starcza dla wszystkich... Na szczęście w tym tygodniu kolejne plecaki z przyborami trafią do 20 uczniów. Wyprawki ufundowały firmy "Melnox" i "Kronowood" z Mielca.

    Pani pedagog zrobiła rozeznanie i okazało się, że przydałaby się pomoc dla 24 rodzin.
    Miasto dostaje co roku pieniądze na szkolne wyprawki dla pierwszaków. Ale zwykle nie tyle, ile trzeba. "Dziewiątka" dostała podręczniki dla 17 pierwszoklasistów. Barbara Gan z nadzieją wyczekuje na kolejne zestawy przyborów od mieleckiech firm.

    20 plecaków z kredkami, zeszytami, farbami, piórnikami dotarło już do Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego. W poniedziałek trafią do szkół. Już po raz drugi mieleckie firmy zdecydowały się w ten sposób wesprzeć pierwszaków.

    Dyrektor Wydziału Edukacji Arkadiusz Gałkowski cieszy się z prezentu, bo teraz będzie w Mielcu ponad sto dzieci obdarowanych wyprawkami. Z pieniędzy rządowych bowiem udało się kupić 82 zestawy podręczników.

    Również hurtownia papiernicza "Xerima" z Mielca ufundowała wyprawki szkolne. Otrzymały je dzieci z Zaborcza. Gest właścicieli firmy zaskoczył i zachwycił opiekunów dzieci.

    - Nie spotkałam jeszcze na swojej drodze takiej firmy - mówi Barbara Chmaj, szefowa Wspólnoty Zaborcze, koło Mielca. Pani Barbara wie, co mówi. Od kilku lat zajmuje się pomocą charytatywną. Przeszła już kilometry w poszukiwaniu sponsorów. - Dlatego tak mnie zaskoczyła postawa "Xerimy" - wyjaśnia.

    Wystarczył jeden telefon do hurtowni, żeby zdobyć wyprawki szkolne dla czwórki dzieci z Zaborcza. Barbara Chmaj opowiedziała Jolancie i Janowi Szwakop, właścicielom firmy, o wspólnocie i o dzieciach. Po pół godzinie dostała informację, że wyprawki są gotowe do odebrania.

    - Przygotowali dla nas zeszyty, piórniki, kredki, plastelinę, długopisy, gumki i dwa plecaki, których nam jeszcze brakowało - dodaje Barbara Chmaj. - Dzieci z Zaborcza nie mogły się nacieszyć prezentami, jeszcze większa radość zapanowała wśród rodziców, którzy mają problem z wyprawką z głowy.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo