Rosjanie nie chcą mięsa

    Rosjanie nie chcą mięsa

    /AD/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Zakład mięsny jest jednym z większych w regionie. Nie ma problemu ze spełnianiem norm. Okazało się, ż Rosjanie jednak mają zastrzeżenia

    Zakład mięsny jest jednym z większych w regionie. Nie ma problemu ze spełnianiem norm. Okazało się, ż Rosjanie jednak mają zastrzeżenia ©archiwum

    Zakład mięsny jest jednym z większych w regionie. Nie ma problemu ze spełnianiem norm. Okazało się, ż Rosjanie jednak mają zastrzeżenia

    Zakład mięsny jest jednym z większych w regionie. Nie ma problemu ze spełnianiem norm. Okazało się, ż Rosjanie jednak mają zastrzeżenia ©archiwum

    Mięso z naszego regionu miało już wkrótce trafić na stoły naszych wschodnich sąsiadów. Ale prawdopodobnie nie trafi. Szefowie zakładu przetwórczego "Dobrowolscy" z Wadowic Górnych koło Mielca nie mogli uwierzyć w treść pisma, które niedawno do nich dotarło. Bo dopiero co poddali swój zakład kontroli rosyjskiego weterynarza, który nie miał żadnych zastrzeżeń, a tu dowiadują się, że z eksportu do Rosji i tak nici.

    Kiedy Polska znalazła się w Unii Europejskiej, Rosjanie od razu ogłosili, że z naszymi mięsnymi przetworami już nie będzie tak dobrze. Żeby mogły trafiać do ich kraju, muszą spełnić określone normy i być przebadane przez wyznaczonych weterynarzy.

    Zakład "Dobrowolscy" właśnie zamierzał rozszerzyć swój eksport na Wschód. - Sprowadziliśmy więc rosyjskiego eksperta, który sprawdził nasze warunki produkcji. Chcieliśmy już wcześniej mieć pewność, że z eksportem do Rosji nie będziemy mieć żadnych kłopotów - opowiada współwłaściciel firmy Krzysztof Dobrowolski.

    Protokół relacjonujący przebieg kontroli nie zawierał żadnych negatywnych uwag. Szefowie przedsiębiorstwa byli zadowoleni. - A tu niedawno dostaliśmy informację, że naszego zakładu nie ma na liście firm dopuszczonych do eksportu. Dlaczego, nie mamy pojęcia - dopowiada Krzysztof Dobrowolski.

    Termin, od kiedy nowe zasady narzucone przez Rosję zaczną obowiązywać, mija 1 października. Czasu jest więc mało. - Na razie nie wiemy, co robić. Czekamy - dorzuca współwłaściciel firmy.

    Krzysztof Dobrowolski ma tym większy żal do postanowień strony rosyjskiej, że zakład spełnia wszystkie normy wymagane przez Unię Europejską. Modernizuje się od 2001 roku i wydał na to około 25 milionów złotych.



    Tytuł

    Zakład mięsny "Dobrowolscy" zatrudnia ponad pół tysiąca pracowników. Firma ma na swoim koncie liczne nagrody i dyplomy. Ostatni to dyplom w ogólnopolskim konkursie "Agro Polska". Nagrodzony produkt to kiełbasa wiejska

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo