Zdrowie posłanek

    /MB/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Pracownicy szpitala różnie oceniali spotkanie z Ewą Kopacz i Krystyną Skowrońską. Padały i takie stwierdzenia, że to kolejne przedwyborcze spotkanie

    Pracownicy szpitala różnie oceniali spotkanie z Ewą Kopacz i Krystyną Skowrońską. Padały i takie stwierdzenia, że to kolejne przedwyborcze spotkanie agitacyjne. ©M. Bogdan

    Pracownicy szpitala różnie oceniali spotkanie z Ewą Kopacz i Krystyną Skowrońską. Padały i takie stwierdzenia, że to kolejne przedwyborcze spotkanie

    Pracownicy szpitala różnie oceniali spotkanie z Ewą Kopacz i Krystyną Skowrońską. Padały i takie stwierdzenia, że to kolejne przedwyborcze spotkanie agitacyjne. ©M. Bogdan

    Posłanki chciały poznać opinie na temat ustawy o służbie zdrowia M. Bogdan

    Posłanki chciały poznać opinie na temat ustawy o służbie zdrowia
    (fot. M. Bogdan)

    - To było ważne i owocne spotkanie - stwierdziła posłanka Platformy Obywatelskiej Krystyna Skowrońska po rozmowach z pracownikami szpitala powiatowego w Mielcu. Na poniedziałkowe spotkanie zaprosiła swoją partyjną koleżankę Ewę Kopacz.

    - Chcemy poznać opinię środowiska na temat ustawy o służbie zdrowia - uzupełniła cel spotkania Krystyna Skowrońska.

    Podczas trzygodzinnej dyskusji posłanki wysłuchały przede wszystkim żalów i pretensji dotyczących Narodowego Funduszu Zdrowia.
    - Podział pieniędzy powinien być oparty na jednolitych strategiach. Nie powinien zależeć od uznaniowości, tylko od konkurencyjności. Ustawa miała wprowadzić konkurencyjność wśród ubezpieczycieli. Tymczasem została zamieniona przed wejściem i nadal obowiązuje system monopolistyczny, na którym traci pacjent - stwierdził Lucjan Mazurek, dyrektor niepublicznego zakładu opieki zdrowotnej "Piątka" w Mielcu.

    Przedstawiciel "Porozumienia Podkarpackiego" stwierdził, że w innych miastach, podobnie jak w Mielcu, podpisywane były złe kontrakty. - Nikt ich nie negocjował, one były narzucane - mówił. Lekarze zarzucali parlamentarzystom, że naprawa służby zdrowia to tymczasowość, fragmentaryczność działań i nieprzemyślane decyzje.

    Pretensje miały też pielęgniarki. - Po wejściu do Unii Europejskiej, osobom, które skończyły liceum pielęgniarskie brakuje 1000 godzin nauki. Na nadrobienia mamy czas do 2010 roku. Dlaczego Polska zgodziła się na taki okres - pytała Lidia Rżany, pielęgniarka z mieleckiego szpitala.

    Posłanki chcą przekazać uwagi swoim kolegom po fachu podczas obrad Sejmu. Jeśli się to nie uda - będą pytania do Ministra Zdrowia, zapowiada Krystyna Skowrońska. Posłanka chce, aby okres, w którym pielęgniarki mają uzupełnić swoje wykształcenie, został przedłużony o pięć lat.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo