Potrzebna krew dla dziecka

    Potrzebna krew dla dziecka

    /MB/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Wiktor Rado, 4,5-latek z Mielca, od kilku tygodni leży w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie. Przyjechał tu na chemioterapię. Od 2,5 roku leczy się na nowotwór - neuroblastomę. Teraz potrzebuje krwi, grupy ARh-. Czeka na dawców.

    - Wiktor potrzebuje dużo granulocytów, które można wyizolować tylko ze świeżej krwi, grupy ARh-. Czekam na kontakt od dawców, osób, które będą gotowe w każdej chwili przyjechać do Warszawy. Mogę po nie sam przyjechać, jeżeli zajdzie taka potrzeba - apeluje Witold Rado, ojciec Wiktora.

    Dawców rodzice szukają wszędzie. Liczą na znajomych. - Nie wiem, ile tej krwi jest potrzebne. To zależy od organizmu Wiktora. Może się i tak zdarzyć, że będzie potrzebował kilku dawców dziennie - tłumaczy ojciec.

    Gdy rozmawialiśmy z nim przez telefon, w tle słychać było słabe pojękiwania chłopca i dźwięk aparatury szpitalnej. Wiktor od kilku tygodni jest z rodzicami w Warszawie. - Wygląda źle, ale tak zawsze jest po chemioterapii - mówi pan Witold. Rodzice spędzają cały dzień z synem. Mieszkają kątem u znajomych z Warszawy. Do Mielca przyjeżdżają dosłownie na chwilę.

    Walka z nowotworem rozpoczęła się dwa i pół roku temu. Wiktor miał wtedy dwa lata. Neuroblastoma to bardzo podstępna choroba. Jej objawy przypominają inne dolegliwości, na przykład anemię. - W przypadku Wiktora też nie było na początku trafnej diagnozy. Bolały go z tyłu plecy. Lekarze podejrzewali, że to jakaś choroba nerek. Diagnoza zapadła dopiero w Rzeszowie - opowiada ojciec chorego chłopca.



    ZADZWOŃ

    Osoby, które są gotowe oddać krew grupy ARh- dla Wiktora, proszone są o kontakt telefoniczny pod numerem 0-501-456-355.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo