Zieleń nie ochroni

    Zieleń nie ochroni

    /AD/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    - Pas zieleni zamiast ekranów akustycznych to wymysł przewodniczącego rady. Te czterometrowe tuje to bzdura - mówią mieszanki bloku przy ulicy Pułaskiego w Mielcu. Chodzi o ochronę bloków przed hałasem z pobliskiego ronda. - Niech te panie przyjdą do mnie, to im wytłumaczę, jak to ma działać - odpowiada przewodniczący Mieczysław Totoń.

    Sprawa budowli, która ma oddzielić mieszkańców bloków od ronda nadal wzbudza ogromne kontrowersje.
    Chodzi o ostatni wniosek rady osiedla Żeromskiego. Rada przedstawiła pismo w Urzędzie Miasta, że chciałaby, aby przy blokach posadzono pas zieleni (między innymi czterometrowe tuje). Tymczasem do niedawna mowa była o specjalnym ekranie akustycznym. Nowy pomysł ma przeciwników. Do naszej redakcji zgłosiły się mielczanki, które są oburzone decyzjami rady. - Kto tak zdecydował?! Przecież to nie jest głos wszystkich mieszkańców. My nie chcemy żadnego pasa zieleni - twierdzą.

    Są zbulwersowane, bo słyszały, że inwestor, który wykonał rondo i obiecał zrobić ekran akustyczny ma już gotowy projekt i mógłby już niedługo rozpocząć przedsięwzięcie. Ich zdaniem, Mieczysław Totoń swoimi pomysłami wprowadził tylko zamieszanie.

    Mieszkanki denerwują się: - Niech przewodniczący zajmie się tym, co do niego należy. W ogóle nie dba o osiedle. Wygląda okropnie. Nasz rejon jest jak slamsy.

    Przewodniczący odpowiada, że chętnie poznałby nazwiska pań, których tak oburza pas zieleni. - Jeśli mają jakieś wątpliwości, niech się do mnie zgłoszą - proponuje.

    Komentuje, że ten sprzeciw wobec nowego pomysłu działa na zasadzie, że "jedna baba powiedziała drugiej babie i zrobiła się wielka sprawa". - A na zebraniu, na którym pojawił się ten pomysł, było 36 osób i wszystkie głosowały za, więc to nie jest mój wymysł - zastrzega.

    Inwestor, który ma budować ekran, czyli właściciel sieci sklepów "Jedynka" nie ma nic przeciwko nowemu rozwiązaniu. Jeden z dyrektorów sieci Tadeusz Bochyński przyznaje: - Wolelibyśmy zieleń, bo jest tańsza. Co prawda już wydaliśmy trochę pieniędzy na ekran, bo przygotowaliśmy jego projekt, ale i tak opłaca się nam z niego zrezygnować na rzecz pasa ochronnego z krzewów.



    Temat z ubiegłego roku

    Temat ekranów akustycznych pojawił się w połowie ubiegłego roku, w momencie, kiedy sieć sklepów "Jedynka" ogłosiła, że zamierza przebudować swój supermarket (teraz znajduje się na jego miejscu hipermarket "Tesco") i na ulicy obok wybudować rondo. Mieszkańcy pobliskich bloków zgłosili taki pomysł, bo zaczęli bać się wzmożonego hałasu.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo