Szkolne testy na narkotyki

    Szkolne testy na narkotyki

    /AD/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Podejrzanie zachowujący się uczniowie w Zespole Szkół Technicznych będą już wkrótce poddawani testom na obecność narkotyków w organizmie.

    Podejrzanie zachowujący się uczniowie w Zespole Szkół Technicznych będą już wkrótce poddawani testom na obecność narkotyków w organizmie. ©A. Dziekan

    Uczeń ma zamglony wzrok albo jest dziwnie pobudzony. Czyżby brał jakieś narkotyki? W mieleckich szkołach już wkrótce będzie można to od razu sprawdzić. Urząd Miejski zapowiedział, że chętnie da pieniądze na narkotesty.

    Jak zbadać, czy ktoś brał narkotyki? To na razie problem. - Czasem mamy takich podejrzanych uczniów. Są ospali, źle się czują. I nic się nie da zrobić. Kiedy rozmawialiśmy z rodzicami tylko się zarzekają, że ich dziecko na pewno nic nie bierze - opowiada Aleksander Buczek, wicedyrektor Zespołu Szkól Technicznych.

    Leszek Piasecki, do niedawna pełnomocnik prezydenta Mielca do spraw profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych potwierdza, że szkoły mają kłopot z dziwnie zachowującymi się uczniami. Kilka razy zgłaszali się do niego pedagodzy szkolni i skarżyli, że mają podejrzanych uczniów, ale nie za bardzo wiedzą, jak sprawdzić swoje podejrzenia.

    - Gdybyśmy mieli wiarygodne informacje, że dany uczeń coś zażywał, można byłoby wezwać rodziców, próbować jakoś działać - argumentuje.

    Kłopoty postanowił rozwiązać Urząd Miejski. Prezydent Mielca zgodził się już, żeby za pieniądze z Funduszu Przeciwalkoholowego kupić narkotesty. Rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego Marzanna Madejska-Patyk mówi, że urządzeniami posługiwaliby się policjanci i kiedy byłaby potrzeba ruszaliby z nimi do szkół.

    Ile pójdzie na to pieniędzy, jeszcze nie wiadomo. Marzanna Madejska-Patyk: - Policja musi najpierw podać informację, ile to będzie kosztować. Wtedy my zdecydujemy, w jakiej części sfinansujemy przedsięwzięcie.

    Wicedyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 Mariusz Łukaszek ma wątpliwości, czy to wypali. Chociaż najpierw zastrzega: - Ja dokładnie nie znam sprawy.

    Sądzi, że nie będzie z tym łatwo, bo takim badaniom obecności narkotyków w organizmie mogą się przeciwstawiać rodzice. - W zwykłej publicznej szkole to może być niemożliwe - twierdzi.

    Wątpliwości, chociaż trochę innego rodzaju, ma też Aleksander Buczek: - I co to da, jeśli nawet wykryjemy narkotyki. Uczeń i tak nie poniesie konsekwencji. Bo co można mu zrobić. Popatrzmy chociażby na ostatnie zdarzenia z Leska. (Uczniowie w Lesku sprzedawali narkotyki. Dyrekcja chciała ich za to usunąć ze szkoły. Sprzeciwił się kurator oświaty - przyp. red.)



    Wystarczy ślina

    Aby sprawdzić za pomocą narkotestu, czy ktoś zażywał narkotyki, wystarczy jego ślina. Tego rodzaju urządzenia mają tak zwaną wersję uniwersalną, które wykrywają każdy rodzaj narkotyku. Są też narkotesty wykrywające tylko jeden określony gatunek narkotyku.




    Zapraszamy do dyskusji!

    Czy narkotesty w szkołach, to dobry pomysł? Czekamy na opinie na naszym forum internetowym www.echo-dnia.com.pl. Można też dzwonić pod numer telefonu 823-26-02.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo