Ziemia, jak złoto

    Ziemia, jak złoto

    (WW)

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Na Podkarpaciu ceny ziemi systematycznie idą w górę.

    Na Podkarpaciu ceny ziemi systematycznie idą w górę. ©M. Radzimowski

    Na Podkarpaciu ceny ziemi systematycznie idą w górę.

    Na Podkarpaciu ceny ziemi systematycznie idą w górę. ©M. Radzimowski

    Duże zainteresowanie wykupem i dzierżawą ziemi na Podkarpaciu obserwuje Agencja Nieruchomości Rolnych w Rzeszowie. W tym roku pod młotek poszło już 1,5 tysiąca hektarów. Do przetargów stają prawie wyłącznie rodzimi rolnicy. Chcą powiększyć swój areał i polepszyć warunki gospodarowania, a dopingują ich unijne dopłaty do ziemi.

    - Rolnicy przekonali się, że dopłaty to nie są obiecanki. Stąd coraz większe zainteresowanie niechcianą dotąd ziemią.
    W większości to są osoby, które naprawdę chcą gospodarzyć, a dopłata ma rekompensować im część kosztów produkcji. Są też przypadki, że ktoś traktuje ziemię jak lokatę kapitału, ale to wyjątki - uważa Zygmunt Sosnowski, dyrektor oddziału terenowego Agencji Nieruchomości Rolnych.

    Potwierdza, że na Podkarpaciu ceny działek systematycznie idą w górę. Dwa lata temu, przed wejściem Polski do Unii Europejskiej hektar od państwa można było kupić za 3,8 tysiąca złotych. Tuż po akcesji grunty stały się droższe, za ten sam hektar wołano od 4,3 tys. do 4,5 tys. zł. Od początku tego roku popyt sprawił, że ceny poszybowały w górę średnio o 15 procent.

    - Ziemie klasy czwartej, bo takie u nas przeważają, liczymy po 5 tysięcy złotych od hektara. Oczywiście, te zwyżki cen dotyczą działek o powierzchni od kilku do kilkunastu hektarów - mówi dyrektor Sosnowski.

    W ubiegłym roku Agencja Nieruchomości Rolnych sprzedała w województwie podkarpackim 5 tysięcy 200 hektarów. 80 procent transakcji dotyczyło gruntów o powierzchni do 10 hektarów.

    Wciąż najwięcej ziemi do zaoferowania ma agencja na ścianie wschodniej województwa, na terenach popegieerowskich w powiatach lubaczowskim, przemyskim, krośnieńskim, leżajskim. Na północy Podkarpacia, w powiatach tarnobrzeskim i stalowowolskim duże jest zainteresowanie małymi działkami, często to pasy ziemi nie przekraczające jednego hektara. Na sprzedaż drobnych działek odbyło się już ponad tysiąc przetargów.

    Popularna jest dzierżawa ziemi. W tym roku agencja oddała w ręce rodzimych rolników w sumie tysiąc hektarów. Na wniosek samorządów coraz częściej organizuje przetargi zamknięte, tylko dla mieszkańców danej gminy. Ostatni taki przetarg odbył się w gminie Kuryłówka w powiecie leżajskim.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo