Najlepsi absolwenci, laureaci olimpiad wyruszają z regionu...

    Najlepsi absolwenci, laureaci olimpiad wyruszają z regionu najpierw na studia, potem za pracą. Jak będzie z tymi, którzy w tym r

    Anna CIEŚLIKIEWICZ, Anna DRELA, Artur PEDRYC, Agnieszka WYKROTA, Zdzisław SUROWANIEC

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Jak co roku o tej porze przedstawiamy najzdolniejszych uczniów z naszego regionu. To tegoroczni laureaci międzynarodowych i ogólnopolskich olimpiad różnych dziedzin wiedzy oraz ogólnopolskich konkursów przedmiotowych. Wszyscy zdobyli najwyższe lokaty - pierwsze, drugie lub trzecie miejsce. Wszyscy oni, nawet ci z klas pierwszych, wkrótce wyjadą na studia do dużych ośrodków akademickich. Ilu z nich powróci do naszego regionu?

    Międzynarodowa specjalistka od Unii

    Monika Ruzik, maturzystka z I Liceum Ogólnokształcącego w Skarżysku, zdobyła pierwsze miejsce w Międzynarodowym Konkursie Wiedzy o Unii Europejskiej oraz zwyciężyła w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Wiedzy o Unii Europejskiej.
    Długo można by wymieniać nazwy konkursów, w których startowała. Jej największe osiągnięcia to zwycięstwo w ogólnopolskim quizie "Parlamentaryzm w Polsce". Jest finalistką Olimpiady Wiedzy o Polsce i Świecie Współczesnym oraz wielu innych tego typu konkursów. Jako najzdolniejsza uczennica w liczącym sobie ponad tysiąc uczniów liceum otrzymała stypendium prezesa Rady Ministrów.

    - Nie poświęcałam na naukę aż tyle czasu, ile można było - mówi. - Ale Unia Europejska to moja prawdziwa pasja, a politologia i stosunki międzynarodowe - hobby. Na przykład: oglądam relacje z obrad komisji do spraw "Orlenu". Coś mnie zaintryguje, siadam przy komputerze i szukam w Internecie, czy były podobne komisje śledcze w innych krajach. I nagle okazuje się, że wiem dużo o słynnej amerykańskiej aferze "Watergate", a to procentuje na następnej olimpiadzie - opowiada Monika. - Gdybym podobne sukcesy chciała osiągać z przedmiotów ścisłych, które mnie nie pasjonują, pewnie musiałabym zostać pierwszym kujonem III Rzeczpospolitej - śmieje się.

    W wolnych chwilach robi to samo, co każda nastolatka: - Lubię słuchać muzyki alternatywnej oraz rockowej, a moim ulubionym zespołem jest "Massive Attack". Kiedy mam możliwość, spotykam się z moimi przyjaciółmi. Większość z nich mieszka w Warszawie. Dużo czasu spędzam siedząc przy komputerze, ponieważ za pośrednictwem Internetu mogę się porozumiewać z przyjaciółmi - mówi. Największą radość sprawia jej zabawa z kotką o wdzięcznym imieniu Boska Augusta.

    - Najbardziej cieszę się z wolnego wstępu na stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie chcę studiować. Indeks wywalczyłam startując w Olimpiadzie Wiedzy o Unii Europejskiej - mówi. - Mam też zagwarantowane miejsce na prawie na uniwersytetach: Toruńskim, Wrocławskim, Szczecińskim i wielu innych.



    Poliglota, kochający kolej

    Paweł Cisowski, maturzysta z VI Liceum Ogólnokształcącego imienia Jana Kochanowskiego w Radomiu, to laureat drugiego miejsca w Międzynarodowej Olimpiadzie Języka Rosyjskiego, która odbyła się w Moskwie. Faktem jest, że dla Pawła język rosyjski nie był obcy - słyszał go w domu od najmłodszych lat.

    - Moja mama jest Rosjanką. Kiedy byłem małym dzieckiem, mama mówiła do mnie po rosyjsku, a tata po polsku. Dlatego od razu byłem "dwujęzyczny" - wyjaśnia Paweł. - Jednak przygotowania do olimpiady zajmowały mi sporo czasu i wymagały systematycznej, codziennej pracy. Tam liczy się nie tylko znajomość słówek i gramatyki, ale konkretna wiedza o kulturze danego kraju, a tego trzeba się po prostu nauczyć.

    W Moskwie Paweł referował dzieje malarstwa rosyjskiego od ikon po współczesność. Opowiadał też o literaturze rosyjskiej. Mówił o utworach Gogola, Dostojewskiego, Puszkina, Czechowa.

    Paweł lubi uczyć się języków obcych. W liceum poznał niemiecki i francuski. Prywatnie uczył się angielskiego. Niebawem przystąpi do egzaminu na międzynarodowy Certificate in Advanced English. Dzięki Olimpiadzie Języka Rosyjskiego nie musiał bać się matury. Ma zapewniony indeks na Międzywydziałowe Studia Humanistyczne na Uniwersytecie Warszawskim. Jeszcze nie wie jak powinna potoczyć się jego kariera zawodowa, ale marzy o stosunkach międzynarodowych lub dziennikarstwie. Prywatnie interesuje się podróżami i... modelarstwem kolejowym. - Kiedy byłem mały, płakałem, aby tata zabierał mnie na dworzec. W wieku dziesięciu lat uczyłem się na pamięć rozkładu jazdy pociągów, teraz mam kolejkę, ale w mieszkaniu nie ma miejsca na rozłożenie całej makiety - mówi Paweł.



    Astronom w harcerskim mundurku

    Szymon Jędrzejewski, uczeń klasy I A w VI Liceum Ogólnokształcącego imienia Jana Kochanowskiego w Radomiu, zdobył pierwsze miejsce w Olimpiadzie Astronomicznej.

    - Moje główne zainteresowania to fizyka i geografia, astronomia wyszła tak trochę przypadkiem - mówi. - W tym roku startowałem w dwóch olimpiadach - geograficznej i astronomicznej. W pierwszej zostałem finalistą, drugą wygrałem.

    Choć Szymon Jędrzejewski okazał się najlepszy w Polsce, jego sukces ma w sobie trochę goryczy. Prymus z "Kochanowszczaka" nie pojedzie na Międzynarodową Olimpiadę Astronomiczną, która w tym roku odbywa się w Pekinie. Organizatorzy krajowi nie wysyłają tam swoich laureatów.

    Na co dzień chłopak dzieli czas między naukę i działalność społeczną. Należy do 3 Drużyny Harcerskiej Stowarzyszenia Harcerskiego "Zawisza" w Radomiu. Na razie, jako pierwszoklasista, nie ma jeszcze sprecyzowanych planów co do kierunku studiów i kariery zawodowej. Wie jednak, że na to, by rozwinął ją w swoim mieście, szanse są niewielkie.



    Skromny geniusz z pierwszej klasy

    Tomasz Smoleński, uczeń klasy I A w VI Liceum Ogólnokształcącym imienia Jana Kochanowskiego w Radomiu, jest laureatem pierwszego miejsca w krajowym etapie Olimpiady Wiedzy Technicznej. O Tomku pisaliśmy w "Echu Dnia" wielokrotnie, jeszcze w gimnazjum chłopiec brał udział w olimpiadach dla uczniów szkół średnich. Dwa razy był czwarty w Polsce w Olimpiadzie Wiedzy Technicznej. Doszedł do półfinału także w Olimpiadzie Fizycznej. Był finalistą w konkursach organizowanych przez politechniki Warszawską i Radomską.

    - Tomek jest uczniem wybitnie uzdolnionym, nie mam co do tego żadnych wątpliwości - twierdzi Marek Golka, nauczyciel fizyki, opiekujący się młodym geniuszem oraz innymi laureatami olimpiad fizycznej i wiedzy technicznej. - Do tej pory rozwiązał wszystkie zadania, jakie w ciągu trzydziestu lat wystąpiły na olimpiadach fizycznych. Teraz układa je sam.

    Tomasz Smoleński ma bardzo wysoką średnią ze wszystkich przedmiotów. Prowadzi koło zainteresowań z fizyki, na których uczy starszych kolegów z liceum. Pomaga im się przygotować do olimpiady i egzaminów maturalnych. Marzy o karierze naukowej w Instytucie Fizyki Polskiej Akademii Nauk. Jest bardzo skromny i niezwykle pracowity. - Fizyka jest moją pasją. Marzę, aby za rok jechać na międzynarodową olimpiadę z tego przedmiotu do Singapuru - przyznaje.



    Daniel - pierwszy informatyk

    Daniel Czajka, laureat pierwszego miejsca w Olimpiadzie Informatycznej, jest maturzystą Liceum Ogólnokształcącego imienia Komisji Edukacji Narodowej w Stalowej Woli. Szkoła może się pochwalić tym, że jej absolwentem jest najlepszy informatyk na świecie - Tomasz... Czajka, który od kilku lat wygrywa światowy konkurs TopCodera i doktoryzuje się w Stanach Zjednoczonych. Daniel może powtórzyć jego sukcesy.

    - Nie jesteśmy spokrewnieni. Nie miałem okazji poznać Tomka - mówi Daniel. Po wygranej olimpiadzie ma już w kieszeni indeks kilku wyższych uczelni. Którą wybierze? - Jeszcze nie wiem, ale myślę o Warszawie i Krakowie - przyznaje.

    Daniel od gimnazjum interesuje się informatyką, jego ulubiony przedmiot to matematyka. Przygotowaniu do olimpiady poświęcił dużo czasu w domu. Wcześniej brał udział w kilku konkursach informatycznych: Pogromcach Algorytmów, Potyczkach Algorytmicznych, Valladolid Programming Contest Site. Jego zainteresowanie informatyką rozpoczęło się od szkoły podstawowej, kiedy rodzice kupili mu komputer.

    - Najpierw wykorzystywałem go do gier, a dopiero po jakimś czasie do nauki programowania. Nie miałem paczki kolegów, z którymi przesiadywałbym przy komputerze. Raczej sam się tym interesowałem - mówi. W szkole należał do kółka matematycznego. Brał udział w Olimpiadzie Matematycznej i został finalistą. Swoją przyszłość wiąże z firmą komputerową, najlepiej - zlokalizowaną w Polsce. Informatyk z zamiłowania, nie lubi gier komputerowych, woli spotkania towarzyskie i ciekawe imprezy kulturalne. Jest spokojnym, poważnym chłopakiem. Czy lubi marzyć? O tym świadczą książki, które czyta. - Lubię literaturę science-fiction - przyznaje.



    Chemik-filozof i... wędkarz

    Kielczanin Michał Nowak, tegoroczny maturzysta z II Liceum Ogólnokształcącego imienia Jana Śniadeckiego w Kielcach, zdobył trzecie miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Chemicznym imienia Profesora Antoniego Swinarskiego. Ma już indeks na kilka uczelni, ale: - Wybieram się gdzie indziej. Na Akademię Rolniczą w Krakowie, bo chcę studiować kierunek rybołówstwo śródlądowe i ochronę środowiska - stwierdza. - To ze względu na moje zainteresowanie biologią, zwłaszcza ichtiologią - nauką o rybach. Skąd się ono wzięło? Moja mama wykłada biologię na Akademii Świętokrzyskiej. W domu zawsze było dużo książek z tej dziedziny i nie tylko.

    Chemią interesuję się od pięciu lat, ale na dobre wciągnęła mnie ona w liceum. W "Śniadku" trafiłem na świetną profesorkę Gabrielę Latowską i ona mnie zachęciła do tego przedmiotu.

    Chemia i biologia to nie jedyne pasje Michała. - Brałem udział także w Olimpiadzie Filozoficznej, zostałem finalistą. Uwielbiam filozofię, zwłaszcza tomizm - filozofię Tomasza z Akwinu. Zastrzegam prawdziwy tomizm, ale nie to, co z nim zrobili scholastycy. Lubię też literaturę piękną, różną, ale fantasy nie czytuję.

    W wolnym czasie Michał uprawia ichtiologię poglądową, łowiąc ryby nad zalewem kieleckim, zbiornikiem w Cedzynie i Lubrzanką. - W naszych wodach jest dużo gatunków ryb. W zalewie kieleckim, zanim z niego spuścili wodę, były całkiem spore liny, karasie i karpie. W rzekach są jazie, płocie, leszcze, jelce. Jest co łowić!

    Michał nie wie jeszcze, gdzie będzie pracował po studiach w Krakowie. - Jeśli w Kielcach lub regionie byłoby dla mnie miejsce, to czemu nie? Lubię tutejsze okolice i akweny wodne, więc może się uda.



    Wkładał palce do kontaktu

    Piotr Nowicki z Ostrowca Świętokrzyskiego, uczeń trzeciej klasy Technikum Elektronicznego ostrowieckiego Zespołu Szkół numer 3, bardziej znanego jako Technikum Hutniczo-Mechaniczne, zdobył trzecie miejsce w kraju w Olimpiadzie Elektryczno-Elektronicznej. Startował również w Olimpiadzie Technicznej, w finale krajowym zajął siódme miejsce, a w Ogólnopolskim Konkursie Matematycznym "Kangur" drugi raz z rzędu wygrał wycieczkę po krajach Unii Europejskiej. W ubiegłym roku był w krajach Beneluksu, w tym roku jedzie do Włoch. Próbował sił w olimpiadach chemicznej i biologicznej.

    - Zainteresowanie elektryką mam chyba wrodzone - mówi. - Pamiętam, że już jako małe dziecko spędzałem wiele czasu na próbach "podłączania" różnych kabli, chodziłem z kieszeniami pełnymi drutów. Nawet gniazdkami się interesowałem, próbowałem wkładać palce, żeby sprawdzić co jest w środku. Ale takich prób nikomu nie polecam - śmieje się. - Później moje zamiłowania przeniosły się na matematykę i przedmioty ścisłe. Od kiedy trafiłem do technikum, zacząłem przyglądać się z bliska elektronice i elektryce. Prowadziłem szereg doświadczeń, które pokazały mi jak rozumieć niektóre zjawiska od strony praktycznej. Sucha teoria niewiele daje w elektronice - podkreśla.

    Nauczyciele dawnego Technikum Hutniczo-Mechanicznego przyznają, że technika i elektryka to jedne z najtrudniejszych dziedzin. - Olimpiada Techniczna ma prestiż porównywalny z olimpiadami Matematyczną i Fizyczną, jest jedną z trzech czołowych wśród olimpiad ścisłych - podkreśla Radosław Moskal, nauczyciel przedmiotów elektrycznych i elektronicznych w Zespole Szkół numer 3, opiekun kilkudziesięciu olimpijczyków.

    Piotrek przyznaje, że szkolne zamiłowania wykorzystuje na co dzień w... domu. - Dzięki przygotowaniom do olimpiad doskonale znam się na elektryce, wszystko w domu potrafię zrobić - dodaje ostrowiecki laureat. W wolnych chwilach stara się jednak odpoczywać od przedmiotów ścisłych i szkolnych pasji. - Robię to jeżdżąc na rowerze, biegając. Nie stronię też od dyskotek.



    Wyjadą czy wrócą?

    Przy wyborze bohaterów tego raportu kierowaliśmy się kryterium zdobycia w olimpiadzie lub konkursie przedmiotowym pierwszego, drugiego lub trzeciego miejsca w kraju. Być może nie do wszystkich zwycięzców udało nam się dotrzeć, ale baza danych z tegorocznymi wynikami wszystkich olimpiad przedmiotowych i konkursów będzie gotowa dopiero w czerwcu. Nie ujęliśmy także w tym raporcie olimpiad, w których nie było podziału na miejsca. W Radomskiem, Świętokrzyskiem i Podkarpackiem takich laureatów jest kilkudziesięciu. Część ma już otwartą drogę na studia, bo będą przyjęci poza kolejnością.

    Niestety, prawdopodobnie niewielu po studiach powróci w rodzinne strony, jeżeli sytuacja gospodarcza i kulturalna w regionie diametralnie nie ulegnie zmianie. Mamy dobre i bardzo dobre szkoły średnie. Jednak ich najzdolniejsi absolwenci w znakomitej większości zasilą swoim talentem takie ośrodki, jak Kraków czy Warszawa. Inni w poszukiwaniu szans na rozwój zapewne wyjadą z kraju, jak ich starsi koledzy. Oby stało się inaczej i po studiach nasi najzdolniejsi wrócili w rodzinne strony...



    Paweł Cisowski - drugi w Międzynarodowej Olimpiadzie Języka Rosyjskiego.

    - Moja mama jest Rosjanką. Z językiem i kulturą tego kraju obcowałem od najmłodszych lat - mówi Paweł Cisowski, maturzysta z VI Liceum Ogólnokształcącego imienia Jana Kochanowskiego w Radomiu, laureat drugiego miejsca w Międzynarodowej Olimpiadzie Języka Rosyjskiego.




    Monika Ruzik wygrała Międzynarodowy Konkurs Wiedzy o Unii Europejskiej.

    Maturzystka Monika Ruzik z I Liceum Ogólnokształcącego w Skarżysku-Kamiennej: - Historia polskiego prawodawstwa oraz zagadnienia polityczne to dziedziny, które mnie najbardziej interesują. Teraz zamierza studiować stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Warszawskim.




    Szymon Jędrzejewski wygrał Olimpiadę Astronomiczną.

    Szymon Jędrzejewski z VI Liceum Ogólnokształcącego imienia Jana Kochanowskiego w Radomiu, najlepszy młody astronom w Polsce, żałuje, że nie może wyjechać na Olimpiadę Astronomiczną w Pekinie.




    Tomasz Smoleński wygrał Olimpiadę Wiedzy Technicznej.

    - Fizyka to wciąż moja największa pasja, marzę, aby za rok móc pojechać na międzynarodową olimpiadę z tego przedmiotu - mówi Tomasz Smoleński z VI Liceum Ogólnokształcącego imienia Jana Kochanowskiego w Radomiu, laureat pierwszego miejsca Olimpiady Wiedzy Technicznej.




    Daniel Czajka wygrał Olimpiadę Informatyczną.

    Maturzysta Liceum Ogólnokształcącego imienia Komisji Edukacji Narodowej w Stalowej Woli zdobył pierwsze miejsce na Olimpiadzie Informatycznej. - Lubię literaturę science-fiction - przyznaje.




    Michał Nowak był trzeci w Konkursie Chemicznym.

    Michał Nowak z II Liceum Ogólnokształcącego imienia Jana Śniadeckiego w Kielcach, laureat trzeciego miejsca w ogólnopolskim Konkursie Chemicznym imienia Profesora Swinarskiego, to chemik-filozof. - W domu było zawsze dużo książek, stąd takie zainteresowanie - mówi.




    Piotr Nowicki był trzeci na Olimpiadzie Elektryczno-Elektronicznej.

    Piotr Nowicki z Ostrowca Świętokrzyskiego, z trzeciej klasy Technikum Elektronicznego Zespołu Szkół numer 3, zdobył trzecie miejsce w kraju w Olimpiadzie Elektryczno-Elektronicznej. - Dzięki przygotowaniom do olimpiad doskonale znam się na elektryce, wszystko w domu potrafię zrobić.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo