Straciła oko na "zielonej szkole"

    Straciła oko na "zielonej szkole"

    /ram/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Dwadzieścia tysięcy złotych odszkodowania będzie musiała zapłacić gmina Tarnobrzeg osiemnastolatce. Kiedy była w gimnazjum, uległa poważnemu wypadkowi podczas pobytu na "zielonej szkole". Kasia niemal nie widzi na jedno oko, w które uderzył ją... cukierkiem jej szkolny kolega. Kilka dni temu przed Wydziałem Cywilnym Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu zapadł wyrok w tej sprawie.

    Rodzice dziewczyny, którzy złożyli pozew sądowy, zapewne nie są usatysfakcjonowani orzeczeniem.
    Wnioskowali o 100 tysięcy złotych odszkodowania od tarnobrzeskiego Gimnazjum numer 2, w którym uczyła się ich córka, a także przyznania 1800-złotowej renty, jaką mieliby płacić rodzice szkolnego kolegi, który wybił jej oko.

    Wszystko rozegrało się w Jarosławcu, dokąd uczniowie drugiej klasy trzy lata temu pojechali na tak zwaną zieloną szkołę. Jednego dnia kilkuosobowa grupa dziewcząt postanowiła zabalować. W tajemnicy przed nauczycielkami uczennice kupiły dwie butelki wódki i przemyciły ją do pokoi. Sprawa pijaństwa się wydała, bo cztery dziewczyny nie potrafiły nawet ustać na nogach, o dolegliwościach żołądkowych nie wspominając. Nauczycielki zareagowały stanowczo. Jeszcze tej samej nocy powiadomiły telefonicznie ich rodziców, prosząc o odebranie rano córek i odstawienie do domu.

    W grupie czterech wyrzuconych dziewcząt była też Kasia. Rano miał po nią przyjechać ojciec. Zanim tak się stało, dziewczyna była w pokoju koleżanki. Był tam też ich kolega z klasy. Chłopak dla zabawy celował w Kasię cukierkiem - "żelkiem". Gimnazjaliści śmiali się i żartowali. Zastanawiali się, czy chłopak trafi. Rzucił i trafił cukierkiem prosto w lewe oko. Dziewczyna zaczęła łzawić i zwijać się z bólu.

    Ranną w oko gimnazjalistkę zawieziono do szpitala, później trafiła do kliniki. Najpierw doraźnie opatrzono ranę, później przeszła operację wszczepienia sztucznej soczewki. Przez wiele miesięcy trwało leczenie, mające przywrócić wzrok. Nie udało się i dziewczyna do tej pory prawie nie widzi na lewe oko. To się już nigdy nie zmieni.

    Rodzice domagali się odszkodowania od szkoły oraz zadośćuczynienia od rodziców chłopca, który spowodował wypadek. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu kilka dni temu oddalił powództwo. Uznał, że nie można w tym przypadku mówić o zaniedbaniu bądź niedopełnieniu obowiązków przez nauczycieli, którzy natychmiast zareagowali po ujawnieniu pijaństwa uczennic. Podczas samego wypadku natomiast (z cukierkiem) nie mogli być obecni w pokoju, bo nie było takiej potrzeby.

    Zdaniem sądu, nie można też domagać się zadośćuczynienia od rodziców chłopca, bo w czasie zdarzenia nie był bezpośrednio pod ich opieką, lecz szkoły, więc oni nie mogli bezpośrednio nadzorować jego zachowania. Sąd przyznał jedynie częściowe odszkodowanie - pokrycie kosztów leczenia (20 tysięcy złotych). Pieniądze te ma zapłacić gmina Tarnobrzeg, której podlega szkoła. Wyrok nie jest prawomocny.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo