Do tańca i różańca

    Do tańca i różańca

    /AD/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Gimnazjaliści z III b chwalą się, że w ostatnim rankingu klas w ich szkole po analizie wyników w nauce, okazało się, że są najlepsi.

    Gimnazjaliści z III b chwalą się, że w ostatnim rankingu klas w ich szkole po analizie wyników w nauce, okazało się, że są najlepsi. ©A. Dziekan

    Gimnazjaliści z III b chwalą się, że w ostatnim rankingu klas w ich szkole po analizie wyników w nauce, okazało się, że są najlepsi.

    Gimnazjaliści z III b chwalą się, że w ostatnim rankingu klas w ich szkole po analizie wyników w nauce, okazało się, że są najlepsi. ©A. Dziekan

    Elżbieta Wiącek, wychowawczyni III B: - Tak świetnej klasy jeszcze nie miałam. Żałuję, że już kończą szkołę. Ale obiecałam sobie, że później też będę się z nimi kontaktować. A. Dziekan

    Elżbieta Wiącek, wychowawczyni III B: - Tak świetnej klasy jeszcze nie miałam. Żałuję, że już kończą szkołę. Ale obiecałam sobie, że później też będę się z nimi kontaktować.
    (fot. A. Dziekan)

    - Jak trzeba to uczą się pilnie, że aż pióra skrzypią. A jak jest czas na relaks, to potrafią się świetnie bawić. Są do tańca i do różańca - wychowawczyni Elżbieta Wiącek mówi o swojej klasie III B z tkliwością. Żałuje, że już wkrótce będzie się musiała z nimi rozstać, bo skończą szkołę. - To jest nasza druga mama - oświadczają gimnazjaliści.

    Skąd ta bliskość? Elżbieta Wiącek opowiada, że na początku tego roku szkolnego wpadła na taki pomysł: na godzinach wychowawczych każdy uczeń losował nazwisko któregoś ze swoich kolegów, a następnie nie ujawniając, na kogo trafił, anonimowo pisał do niego listy przedstawiając w nich wszystkie pozytywne cechy, które w adresacie tego listu zauważał. - To pomagała się nam zintegrować. Bo ten, kto pisał list obserwował tego drugiego, starał się w nim zobaczyć coś dobrego i zwykle dostrzegał wiele dobrych cech. I dzięki temu zaczynał myśleć o swoim koledze tylko w sposób pozytywny.

    Elżbieta Wiącek też brała udział w tej zabawie i też dostawał listy. - Zachowam je do końca życia. Są niezwykłe - dopowiada.

    Z wychowankami pani Elżbiety rozmawiamy nieco wcześniej. - Ona jest dla nas, jak druga mama - mówią o wychowawczyni.

    Widać, że w ich klasie panuje sympatyczna atmosfera. Nikt nie siedzi z boku, nikt nie milczy. Każdy ma coś do powiedzenia. Jeden szczyci się sukcesami drugiego.

    - Bo jesteśmy zgrani i współpracujemy ze sobą. Nie ma między nami lepszych i gorszych. Kto potrzebuje pomocy, temu pomagamy. Specjalnie spotykamy się po lekcjach, żeby komuś pomóc w nauce - przekonują.

    - Mamy laureata i finalistę konkursów przedmiotowych kuratorium oświaty - mówią. I podają nazwiska: Katarzyna Trenbińska z matematyki, Błażej Turek - z historii.

    Są też dumni z wygranej w konkursie Uniwersytetu Śląskiego na najlepszą stronę internetową o fizyce. Autorzy strony Michał Giża i Magdalena Broda 22 czerwca jadą do Katowic na finał tego konkursu. Znaleźli się w grupie siedmiu najlepszych zespołów na 106.

    Tłumaczą, dlaczego akurat w fizyce im dobrze poszło. Bo są klasą profilowaną. Mają autorski program nauczania fizyki z elementami astronomii, który opracowała ich wychowawczyni. Mają też dużo więcej niż ich rówieśnicy matematyki. - Czyli jesteście umysłami ścisłymi? Potwierdzają, że tak. A później jeszcze ich wychowawczyni dodaje, że nie tylko ścisłymi, ale i otwartymi.

    I właśnie z tymi przedmiotami wiążą swoją przyszłość. Czy jednak wszyscy zostaną astronomami, albo fizykami? Przytakują, że na razie większość ma taki zamiar. Bo ich to naprawdę interesuje. Udowadniają: - Jeździmy na wykłady z fizyki dla gimnazjalistów, które organizuje Uniwersytet Jagielloński i Politechnika Rzeszowska.

    Ich wychowawczyni pokazuje później album ze zdjęciami z tych wyjazdów. Widać na nich, jak jej wychowankowie stoją przed dziwacznie wyglądającymi aparaturami. - Właśnie wykonują doświadczenia - wyjaśnia.

    Gimnazjaliści świetnie też radzą sobie w sporcie. Wykrzykują nazwiska Dawida Pazdro i Macieja Paszkowskiego. Ten pierwszy to świetny unihokeista, drugi - lekkoatleta.

    Skąd wzięło się ich zwycięstwo w konkursie "Echa Dnia"? Zapewniają, że to dlatego, że są najpopularniejszą klasą w szkole i że w głosowaniu mogli też liczyć na swoich rodziców i ich znajomych.



    Najsympatyczniejsi

    Klasa III B z Gimnazjum nr 4 w Mielcu. Wychowawczyni Elżbieta Wiącek. Uczniowie: Marta Badowska, Paweł Bajger, Magdalena Broda, Justyna Dudek, Michał Giża, Martyna Głodzik, Aneta Gruszecka, Paweł Jabs, Karol Jaje, Łukasz Jarosz, Mateusz Jędrychowski, Marcelina Kulig, Karolina Łaz, Jolanta Marszałek, Marlena Mazurkiewicz, Adrian Miraś, Bartosz Miraś, Marcin Oleksiak, Natalia Pankiewicz, Maciej Paszkowski, Dawid Pazdro, Sylwia Piekarska, Barbara Rzepka, Damian Sieńkowski, Krzysztof Skrzypek, Monika Skrzypek, Piotr Szypuła, Katarzyna Trembińska, Błażej Turek, Łukasz Węglarz, Agnieszka Żelazko.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo