Panie zawiozą autobusem?

    Panie zawiozą autobusem?

    /AD/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Halina Łącz już wie, jakie to uczucie prowadzić autobus, ale do decyzji, żeby zostać kierowcą takiego pojazdu, jeszcze daleko...

    Halina Łącz już wie, jakie to uczucie prowadzić autobus, ale do decyzji, żeby zostać kierowcą takiego pojazdu, jeszcze daleko... ©A. Dziekan

    Halina Łącz już wie, jakie to uczucie prowadzić autobus, ale do decyzji, żeby zostać kierowcą takiego pojazdu, jeszcze daleko...

    Halina Łącz już wie, jakie to uczucie prowadzić autobus, ale do decyzji, żeby zostać kierowcą takiego pojazdu, jeszcze daleko... ©A. Dziekan

    Czy pasażerowie mieleckich autobusów spostrzegą wkrótce za kierownicą kobietę? Pań w pełni gotowych do wyruszenia w drogę jeszcze nie ma, ale pracownice administracji firmy przewozowej "PKS Connex" próbowały swoich sił w autobusach na placu manewrowym. - Bo potrzebujemy nowych kierowców, a panie w tym zawodzie się sprawdzają, są opiekuńcze i świetnie nadają się do przewozów dzieci - mówi prezes firmy Władysław Świetlicki.

    Przewoźnik, odkąd w zeszłym roku przeszedł zmiany właścicielskie, cały czas się restrukturyzuje i ulepsza swoją ofertę dla pasażerów.
    Potrzebuje więcej kierowców, a mniej pracowników służb pomocniczych i ludzi w administracji. Nie chce jednak nikogo zwalniać. - Dlatego na przykład przekwalifikowaliśmy ostatnio 12 mechaników na kierowców - wyjaśnia prezes.

    Dyrekcja firmy pomyślała też o tym, by zmianę zawodu zaproponować paniom. - My niczego nowego nie wymyśliliśmy. W spółkach "Connex" w krajach europejskich kobiety prowadzą autobusy - dopowiada prezes.

    Jego zdaniem, panie dobrze sprawdziłyby się jako kierowcy autobusów przewożących dzieci, albo niepełnosprawnych. Bo są bardziej opiekuńcze.

    I dlatego prezes zaprosił niedawno 15 swoich pracownic na plac manewrowy. Pod okiem instruktora nauki jazdy panie sprawdzały, co potrafią. Jak poszło? Opowiada Halina Łącz: - Na początku poczułam się przytłoczona tymi ogromnymi gabarytami pojazdu. Wątpiłam, czy jestem w stanie nim ruszyć. Później, kiedy mi się to udało, poczułam dumę.

    Pani Halina wykonała "ósemkę" oraz zaparkowała w wyznaczonym miejscu.

    Czy się zdecyduje na zmianę kwalifikacji? Mówi, że jeśli będzie taka konieczność, być może. Ale na razie waha się. - Bo przytłaczałaby mnie ogromna odpowiedzialność za ludzi, których bym wiozła - tłumaczy.



    To nie jest przymus

    Władysław Świetlicki podkreśla, że szansa zdobycia nowych kwalifikacji dla pań to tylko propozycja. Nie przymus. Ale propozycja korzystna. Bo kierowca to zawód z przyszłością. Firma przewozowa zawsze będzie potrzebować takich ludzi. Chętnym finansuje zarówno odpowiedni kurs prawa jazdy, jak i później specjalne szkolenia.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo