Kto ryby zatruł?

    /AD/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Ekologiczny rozbój w Zgórsku w powiecie mieleckim. Ktoś do Potoku Zgórskiego, rzeki o pierwszej klasie czystości, wypuścił ścieki. Martwe minogi, pstrągi i raki zauważyli w niedzielę po południu wędkarze. Policja poszukuje winnego.

    Dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska starostwa powiatowego w Mielcu Wiesław Magda, którego pracownik był na miejscu, ocenia, że do wody musiało trafić pięć, sześć kubików zanieczyszczeń, czyli ponad 5 tysięcy litrów. - Ktoś wylał je z mostku na rowie melioracyjnym prowadzącym do rzeki - informuje.

    Dopowiada, że straty wywołane takim bezmyślnym, lub może złośliwym postępowaniem człowieka są tym większe, że Potok Zgórski należy do bardzo czystych rzek. Żyły w nim pstrągi i minogi - ryby wrażliwe na zanieczyszczenia.

    - Gdy do rzeki dostały się zanieczyszczenia, w wodzie szybko zaczęło brakować rozpuszczonego tlenu. Proces ten następował szybciej niż normalnie ze względu na duży upał, woda była ciepła - wyjaśnia Wiesław Magda.

    Efekt działania trucizny spostrzegli wędkarze w niedzielę po południu. Na powierzchni wody zauważyli śnięte ryby. Zawiadomili policję. - Prowadzimy postępowanie w tej sprawie. Prawdopodobnie ktoś wylał do rzeki szambo, albo gnojowicę - mówi oficer prasowy w Komendzie Powiatowej Policji w Mielcu Waldemar Burak.

    Trucizna w rzece oznacza, że zamarło w niej dotychczasowe życie biologiczne. Czy pojawią się w niej jeszcze pstrągi i minogi? - Trzeba byłoby ją zarybiać. Chociaż trudno określić, czy gdzieś nie uratowały się jakieś pojedyncze sztuki - tłumaczy Wiesław Magda.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo