Niezwykła kolekcja rzeczy osobistych Jana Pawła II w...

    Niezwykła kolekcja rzeczy osobistych Jana Pawła II w kościele w Dyminach koło Kielc. Do tych relikwii wkrótce będzie pielgrzymow

    Dorota KOSIERKIEWICZ

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    W parafii pw. Matki Boskiej Fatimskiej w Dyminach koło Kielc można oglądać niezwykłą kolekcję - rzeczy osobiste Jana Pawła II, "bieliznę kielichową" z jego prywatnej kaplicy w Watykanie, czyli sprzęty niezbędne do sprawowania mszy świętej i część papieskiej zastawy z wyposażenia watykańskiej jadalni. Jak trafiły do Dymin i dlaczego właśnie do tej niewielkiej parafii na peryferiach Kielc?

    Nie jest to przypadek, że trafiły one do tego właśnie kościoła.
    Jest to pierwsza w diecezji kieleckiej parafia pod wezwaniem Matki Boskiej Fatimskiej, którą Jan Paweł II czcił w wyjątkowy sposób, uważając, że ocaliła mu życia podczas zamachu 13 maja 1983 roku. Kula, która go wówczas raniła znajduje się od 2000 roku w koronie na głowie figury Matki Boskiej w Fatimie. Wtedy to Papież Polak zawierzył jej cały świat.

    Proces beatyfikacyjny Jana Pawła II jest w toku, ale wielu katolików już od momentu jego śmierci uważają go za świętego. Kiedy w kwietniu tego roku, w kościele w Kaczynie koło Kielc wystawiona była sutanna Jana Pawła II, podarowana tej parafii kilka lat temu, z całego województwa świętokrzyskiego ciągnęły tam pielgrzymki, by ją ucałować. Rzeczy używane przez Papieża Polaka zawsze były dla Polaków ważne i cenne. Dlaczego?

    - Z bardzo wielu powodów. Od momentu, kiedy świat usłyszał: "Habemus papam!" I wymieniono nazwisko Karola Wojtyły wszystko się zmieniło. Poczuliśmy się wyróżnieni i ważni. Przez cały swój pontyfikat nasz Papież tęsknił za Polską, Polakami, przyjmował nas w Watykanie. Tak po ludzku, mimo że zawsze otoczony ludźmi, pewnie był tam trochę samotny - mówi ksiądz Tadeusz Szeląg, proboszcz parafii pw. Matki Boskiej Fatimskiej w Dyminach. - Dlatego zawsze hojnie obdarowywał gości z Polski. Znał i pamiętał Kielce, z tych stron jest siostra Germana Wysocka, która prowadziła jego dom w Watykanie, miał tu wielu przyjaciół. Nasza parafia już kilka lat temu dostała od Jana Pawła II specjalne błogosławieństwo podpisane jego ręką i prezenty od niego - piękny ornat, różaniec z pereł, nie wiem czy prawdziwych, i puszkę na komunikanty. Cenne materialnie, a tym ważniejsze, że używane przez niego. Dotyk naszego sługi Bożego Karola Wojtyły sprawił, że są dla nas bezcenne - podkreśla ksiądz Szeląg.



    Relikwie za pancernym szkłem

    - Od tygodnia wystawiamy w naszym kościele niezwykłą kolekcję, rzeczy osobiste Jana Pawła II, "bieliznę kielichową" z jego prywatnej kaplicy w Watykanie, czyli sprzęty niezbędne do sprawowania mszy świętej i część papieskiej zastawy z wyposażenia watykańskiej jadalni. Wszystko używane w ostatnich trzech latach życia naszego Papieża - wylicza ksiądz proboszcz.

    Kolekcja wyeksponowana jest w specjalnych gablotach za szkłem pancernym według projektu znanej kieleckiej architekt Reginy Kozakiewicz-Opałko. - Poproszono mnie o zaprojektowanie gablot do wyeksponowania tych niezwykłych pamiątek, ponieważ jestem autorem projektu tego kościoła i ksiądz proboszcz konsultuje ze mną wszystkie zmiany wystroju wnętrza. Wiele razy projektowałam podobne rzeczy, ale to robiłam po śmierci Jana Pawła II, która na nas wszystkich odcisnęła głębokie piętno. Chciałam, by te gabloty były proste i surowe, bo nasz Papież lubił prostotę. Cieszę się, że mogłam zrobić chociaż tyle - tłumaczy architekt.



    Znaki cierpienia

    Najbardziej wzruszająca część tej kolekcji to cztery cieniutkie batystowe chusteczki z papieskim herbem i inicjałami Jana Pawła II, poplamione jego krwią i śliną. - To widoczne znaki cierpienia naszego ukochanego Papieża Polaka - mówi ksiądz proboszcz Szeląg i delikatnie rozkłada poplamione papieskie chusteczki. - Aż trudno mi o tym mówić... Oprócz nich mamy papieską sutannę używaną przez niego w ostatnich latach, stułę i piuskę oraz białe papieskie skarpety. Wszystko ze śladami używania. Ale gdyby były nowe to nie miałyby dla nas takiej wartości. Są to rzeczy, w których chodził Jan Paweł II. Sfatygowana sutanna, lekko wytarta piuska i stuła, którą miał na sobie zapewne kilka razy. Złote, eleganckie spinki do koszuli, może na wyjątkowe okazje? Zastanawia się. - Wszystko najlepszego gatunku, wiadomo, że dla papieża robi się najlepsze rzeczy. Ale to jest zupełnie nieważne. Liczy się to, że używał ich Jan Paweł II - podkreśla proboszcz. - Schorowany, cierpiący i niezmiernie kochający ludzi. Uczył nas jak żyć, cieszyć się i umierać w zgodzie z Bogiem. Kiedy odszedł do Ojca świat na chwilę wstrzymał oddech. Te jego rzeczy, tak bardzo osobiste, powinny nam przypominać jego piękną postać i dzieło. Powinny nam przypominać, że trzeba być dumnym, modlić się, być dobrym człowiekiem, tak zwyczajnie, po ludzku pomagać innym i być razem. Papież Polak wielką wagę przywiązywał do takich prostych zwyczajnych uczuć, gestów, uczył nas jedności i szacunku do drugiego człowieka. Patrząc na tę jego sfatygowaną sutannę myślę sobie, że kiedy cierpiał, był stary i schorowany, to właśnie wtedy ludzie najbardziej go kochali. Pokazał nam, że śmierć nie jest czymś strasznym - ksiądz proboszcz milknie na chwilę wzruszony.



    Dary z prywatnej kaplicy

    Niezwykłym darem jest tak zwana powszechnie przez kapłanów bielizna kielichowa, naczynia i sprzęty używane podczas sprawowania mszy świętej. Te z kolekcji Jana Pawła II pochodzą z jego prywatnej kaplicy w Watykanie. Używał ich podczas eucharystii, nie tej dla milionów, ale podczas samotnych spotkań z Panem Bogiem. Z przejęciem patrzymy na wytworny inkrustowany kielich, korporał, puryfikaterz i patenę oraz puszkę na komunikanty. Na korporale kapłan kładzie chleb i stawia kielich z winem na moment przed przemianą w krew i ciało Jezusa Chrystusa. Patena to taka niewielka tacka, z którą chodzi ministrant podczas udzielania komunii świętej i podstawia ją pod brodę wiernych, by spadły na nią okruchy ciała Jezusowego, na niej również składa się ciało Jezusa w czasie przemienienia Pańskiego. Puryfikaterz to serwetka, która służy to oczyszczenia kielicha. A w puszkach na komunikanty przechowuje się zapas dla chorych i aby nie zabrakło ich w czasie mszy świętej.

    - Dla nas kapłanów to rzeczy bardzo ważne i uświęcone dotykiem naszego Papieża - tłumaczy ksiądz Szeląg, pokazując prawdziwe dzieła sztuki sakralnej. - Nie wartość materialna jest tutaj najważniejsza - powtarza.



    Z papieskiego stołu

    Trzecią część kolekcji stanowią dwa talerze z białej porcelany opatrzone papieskim herbem i inicjałami Jana Pawła II, trzy filiżanki z podstawkami do kompletu oraz herbowe łyżeczki, również z inicjałami. Wszystko z papieskiego stołu, z jego osobistej jadalni w Watykanie. - Dla mnie to też rzeczy bardzo sentymentalne. Wyobrażam sobie, że Jan Paweł II z tych filiżanek pijał kawę, jadał ciasto na deserowych talerzykach. Bardzo miła pamiątka - śmieje się do swoich myśli ksiądz Szeląg.



    Pielgrzymki przyjdą do Dymin

    Proboszcz parafii pw. Matki Boskiej Fatimskiej ma wielkie plany związane z tą kolekcją. - Wyeksponowałem ją w gablotach żeby wierni mogli zobaczyć rzeczy używane przez Jana Pawła II. Dla wszystkich, którzy go kochali są one bezcenne i za moment, kiedy zostanie wyniesiony na ołtarze staną się relikwiami. Chociaż dla mnie nie ulega wątpliwości, że to już są relikwie. Chciałbym żeby do Dymin przyjeżdżały pielgrzymki - planuje proboszcz. Już teraz w sierpniu każdego roku pielgrzymka diecezji kieleckiej idąca na Jasną Górę z Wiślicy przez Kielce zawsze zatrzymuje się w kościele w Dyminach.

    Ksiądz biskup Tadeusz Pieronek, wieloletni przyjaciel Jana Pawła II, mianowany na przewodniczącego Trybunału Beatyfikacyjnego w Krakowie, mówi: - Będę przesłuchiwał świadków świętości Karola Wojtyły z całej Polski. To dla mnie ogromny zaszczyt jako człowieka. Zobaczę go jeszcze raz oczami tych wszystkich przesłuchiwanych ludzi. Czekam na to i lękam się stawić czoło takiej wielkości. Spotkanie ze świętością jest trudne. Poprzez te wszystkie zwyczajne rzeczy zwane relikwiami lepiej poznajemy świętych. To jest tak, że zwyczajny kubek naszej matki po jej śmierci ma dla nas nieocenioną wartość. Jan Paweł II był osobą kochaną przez miliony. Sutanna, którą nosił, kielich, którego używał podczas mszy, kubek do porannej herbaty wzbudzają w nas sentyment i przypominają o tej miłości. Niebawem Papież Polak zostanie wyniesiony na ołtarze, jego proces beatyfikacyjny poprowadzony będzie bez zbędnej opieszałości. A wtedy rzeczy Jana Pawła II w Dyminach nabiorą jeszcze większej wartości. Pewnie wyda wam się to takie proste, ale owiane tajemnicą, skryte w ozdobnych relikwiarzach relikwie, to sentymentalne pamiątki pozwalające nam pamiętać o tym, co piękne i dobre - wyjaśnił ksiądz biskup Pieronek.



    Sutanna i stuła

    Ksiądz Tadeusz Szeląg, proboszcz parafii pw. Matki Boskiej Fatimskiej w Dyminach prezentuje białą papieską sutannę używaną przez Jana Pawła II w ostatnich trzech latach życia. Przez sutannę przewieszoną jest stuła - ozdobny, szeroki pas tkaniny z wyhaftowanymi krzyżykami, noszony przez kapłanów na szyi, tej używał Jan Paweł II w Watykanie.




    Piuska

    Biała piuska używana przez Papieża w ostatnich miesiącach życia. Mała, okrągła czapeczka, noszona przez duchownych katolickich na szczycie głowy. Fioletowa przeznaczona jest dla biskupów i arcybiskupów, czerwona dla kardynałów, biała dla papieża.




    Różaniec

    Perłowy różaniec Jana Pawła II, którego używał w ostatnich latach.




    Osobiste chusteczki

    Chusteczka poplamiona Jego krwią i śliną, najcenniejsze relikwia po Janie Pawle II. W kolekcji z Dymin są cztery batystowe chusteczki do nosa naznaczone Jego krwią i śliną pod koniec życia.




    Talerze i inne naczynia z prywatnej jadalni Jana Pawła II w Watykanie

    Talerze z papieskiej jadalni w Watykanie prezentuje proboszcz parafii w Dyminach, ksiądz Tadeusz Szeląg. W kolekcji są także trzy filiżanki ze spodkami z herbem i inicjałami oraz herbowe łyżeczki.




    Najbogatsza kolekcja po Janie Pawle II

    Kościół w Dyminach - peryferyjnej dzielnicy Kielc to chyba jedyne miejsce na świecie, gdzie znalazł się tak bogaty zbiór pamiątek po Janie Pawle II, które wkrótce staną się relikwiami. W kolekcji pamiątek - relikwii po Janie Pawle II, które znalazły się w kościele w Dyminach są rzeczy pokazane na zdjęciach oraz... rzeczy osobiste - białe papieskie skarpety, złote spinki do koszuli. Bielizna kielichowa z prywatnej kaplicy w Watykanie - inkrustowany kielich na wino, używany podczas mszy świętej. Korporał, czyli lniana chusta przechowywana w tabernakulum, którą podkłada się pod monstrancję, pod kielich podczas mszy i pod puszkę przy rozdzielaniu komunii. Puryfikaterz, serwetka, która służyła Janowi Pawłowi II do oczyszczenia kielicha podczas mszy świętej. Patena, niewielka tacka, z którą chodzi ministrant podczas udzielania komunii świętej i podstawia ją pod brodę wiernych, by spadły na nią okruchy ciała Jezusowego, na niej również składa się ciało Jezusa w czasie przemienienia Pańskiego. Puszka na komunikanty do przechowywania zapasu dla chorych i aby nie zabrakło ich w czasie mszy świętej. Ornat, czyli szata liturgiczna, w którym Jan Paweł II odprawiał mszę świętą.




    Relikwie i cuda

    Relikwie w wielu religiach, szczególnie w prawosławiu i katolicyzmie, to szczątki osób uznanych za święte lub przedmiotów z nimi związanych. Otaczając je czcią, przypisuje się im własności cudotwórcze, wiąże się z nimi uczucia religijne, nadzieje na wstawiennictwo u Boga. W Polsce do najsłynniejszych należą relikwie drzewa krzyża świętego, przechowywane w sanktuarium na Świętym Krzyżu w województwie świętokrzyskim oraz relikwie świętego Wojciecha, przechowywane w skarbcu katedry w Gnieźnie i świętego biskupa Stanisława ze Szczepanowa, znajdujące się w skarbcu katedralnym na Wawelu w Krakowie. W naszym regionie w klasztorze w Jędrzejowie spoczywa błogosławiony Wincenty Kadłubek i w ostatnich latach do kilku kościołów wprowadzono relikwie świętej Faustyny Kowalskiej. Największą wartość dla wiernych mają same szczątki świętego i przedmioty, których on używał.




    Tysiąc przykładów

    Jan Paweł II zreformował sposób kanonizacji świętych i błogosławionych. Otaczał ich ogromnym kultem, pokazując, że są to ludzie, z których powinniśmy brać przykład. Pobił też swoisty rekord, wyniósł na ołtarze najwięcej świętych i błogosławionych w całej historii papiestwa, ponad tysiąc osób.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo