"Polonez" na emeryturę

    "Polonez" na emeryturę

    (krs)

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Mielecka Straż Miejska ma do dyspozycji starego, wysłużonego "poloneza", który psuje się tak często, że koszt jego napraw przerósł już wartość auta. Niebawem strażnicy z ulgą wyślą go na emeryturę. Za 63 tysiące złotych magistrat kupi im nowy samochód.

    "Polonez" strażników buntuje się coraz częściej, bo pracuje od wielu lat na trzy zmiany. W dzień służy w Straży Miejskiej, a nocą pomaga policji, m.in. podczas patroli. - To już naprawdę najwyższy czas na zmianę warty - zapewnia Arkadiusz Misiak, komendant Straży Miejskiej.

    Na razie nie wiadomo, jaki dokładnie samochód trafi do strażników. Przed nimi rozesłanie zapytań do firm motoryzacyjnych i lektura ofert.

    - Wybrana będzie oczywiście najlepsza. Mam nadzieję, że będziemy mieli spory wachlarz propozycji. Teraz firmy muszą się starać o klienta i mamy nadzieję na tym skorzystać - przyznaje Arkadiusz Misiak, komendant mieleckiej Straży Miejskiej. Wiadomo, że samochód będzie ekonomiczny, bo napędzany gazem ziemnym. Tym samym przysłuży się środowisku, co podkreślał prezydent Janusz Chodorowski, tłumacząc radnym potrzebę zakupu nowego auta.

    - Mamy okazję zrobić coś dla środowiska. Gaz ziemny nie jest szkodliwy, jak tradycyjne paliwo, a wiadomo, że powietrze nad Mielcem nie jest czyste, co pokazały ostatnie badania - zaznaczył.

    Następca "poloneza" będzie miał przedział bagażowy.

    - Podczas powodzi były sytuacje, kiedy bardzo nas irytował brak miejsca w samochodzie. Wiadomo, że nie raz była potrzeba przewiezienia czegoś. Niekiedy bywa i tak, że musimy przetransportować do schroniska sporego psiaka, ale nie mamy jak, a nie zawsze ktoś ze schroniska może po niego przyjechać - tłumaczy komendant. Ocenia, że auto powinno trafić do Straży do końca roku.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo