Ciągle kamieniują szkołę!

    Ciągle kamieniują szkołę!

    /ZS/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Dwóch policjantów w cywilu przesłuchało chłopca, który był świadkiem wybijania szyb w szkole.

    Dwóch policjantów w cywilu przesłuchało chłopca, który był świadkiem wybijania szyb w szkole. ©Zdzisław Surowaniec

    Dyrektor Małgorzata Hołysz pokazuje Straży Miejskiej wybite szyby. Zdzisław Surowaniec

    Dyrektor Małgorzata Hołysz pokazuje Straży Miejskiej wybite szyby.
    (fot. Zdzisław Surowaniec)

    Pół godziny po wyjściu wczoraj ze Szkoły Podstawowej numer 7 w Stalowej Woli szklarzy, którzy wprawili trzynaście wybitych przez nieznanych sprawców szyb, w szkole wybite zostały kolejne szyby. Pracownicy szkoły zatrzymali chłopca, który był świadkiem zdarzenia. Dzięki szybkiej akcji pracowników policja wpadła na trop chuliganów i zatrzymała trzech podejrzanych.

    W nocy z wtorku na środę chuligani wybili kamieniami trzynaście szyb w szkole, w tym duże zbrojone szyby w drzwiach wejściowych. Był to kolejny taki wyczyn, bo znajdująca się w centrum miasta szkoła jest co chwilę "kamienowana". Tym razem straty materialne dyrektor Małgorzata Hołysz wyceniła na około 5 tysięcy złotych.

    Bezkarność prawdopodobnie ośmieliła chuliganów do kolejnej akcji. Wczoraj około godziny 13, pół godziny po tym jak ze szkoły wyszli szklarze, którzy założyli nowe szyby, pracownicy usłyszeli dźwięk tłuczonego szkła. Na korytarzu leżały dwa patyki i odłamki szyby. Kilka pań wybiegło ze szkoły. W pobliżu miejsca, gdzie rzucane były patyki, zatrzymali chłopca, byłego ucznia szkoły. Zaprzeczył, że zbił szyby, ale wezwana policja przesłuchała go czy zna tych, którzy dopuścili się chuligańskiego wybryku. Powiedział, nie znał ich dobrze.

    Godzinę po zdarzeniu policja zatrzymała trzech nieletnich chłopców, których podejrzewa o wybicie szyb. Zostali przewiezieni na komendę. Jeśli nie będą chcieli zeznawać, rozważano przewiezienie ich do izby dziecka w Rzeszowie.

    - A ja swoim pracownicom, które wybiegły na mróz łapać sprawców dałam aspirynę i gorącą herbatę, żeby się nie rozchorowały - powiedziała nam dyrektor Małgorzata Hołysz.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo