Skandal z piłką w tle

    Skandal z piłką w tle

    (krs)

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Grzegorz Lato jest pewien, że listu nie napisali kibice Stali. - To skandal! - mówi.

    Grzegorz Lato jest pewien, że listu nie napisali kibice Stali. - To skandal! - mówi. ©K. Urbański

    - Bzdura! Nie zamierzam podejmować jakichkolwiek kroków w tej sprawie. Szkoda fatygi - mówi prezes Stali Jacek Klimek. K. Urbański

    - Bzdura! Nie zamierzam podejmować jakichkolwiek kroków w tej sprawie. Szkoda fatygi - mówi prezes Stali Jacek Klimek.
    (fot. K. Urbański)

    To rasizm - mówią kibice Stali Mielec o liście wysłanym do mediów, który napisali rzekomi "sympatycy" biało niebieskich. W liście żądają usunięcia "niepolskich" piłkarzy klubu, którzy mają być zagrożeniem dla rodzimych zawodników i piłkarskiej młodzieży. I kibice, i piłkarze są zaszokowani tą sprawą.

    W liście podpisanym przez "najwierniejszych kibiców Stali" można przeczytać m.in.: "Nasz brak akceptacji dla gry w mieleckiej jedenastce dwóch czarnoskórych zawodników (Jean Black Ngody oraz Moses Esingila Molongo) wypływa z czystej troski zapewnienia naszym rodzimym, polskim zawodnikom bezproblemowego rozwoju kariery, a naszym młodym obiecującym piłkarzom - niezagrożonego startu na jej początkowym etapie".
    Autorzy listu twierdzą, że gra zagranicznych zawodników w Stali Mielec to cios w juniorów i trampkarzy. "Jak (...) płoche mogą okazać się ich marzenia, gdy na drodze do ich sukcesu stanie obcokrajowiec o ugruntowanej karierze, którego pozyskanie do gry w naszym zespole przebiegało z ignorancją dla dobra naszego rodzimego elementu piłkarskiego" - piszą "sympatycy" Stali. Jednocześnie apelują do władz klubu o usunięcie z drużyny obu zawodników z Kamerunu, ponieważ ich obecność w zespole "hamuje rozwój rdzennie polskiego piłkarstwa."

    Działacze, zawodnicy i kibice Stali są zszokowani. - Rozmawiałem dziś i z piłkarzami i kibicami. Nikt z nich nie słyszał o jakimkolwiek proteście w sprawie gry u nas Mousesa i Jeana - powiedział prezes klubu Jacek Klimek. Dodał, że obecność obu zawodników w Stali jest już przesądzona. - Nie będę odnosił się do bzdurnych wręcz listów ani tym bardziej z ich powodu zastanawiał się nad usuwaniem dobrych zawodników z zespołu. To absurd - mówi prezes.

    Kibice mają swoje podejrzenia, ale nie chcą mówić o nazwiskach. - Pewnie, że nie pisali tego kibice. Oni nie używają takich wyrażeń, nie pisaliby takim językiem. To ktoś dorosły. Powołuje się na losy uczniów Szkoły Mistrzostwa Sportowego, więc może być jakoś z nią związany - podejrzewają.

    Tego, że listu nie napisali kibice jest pewien również Grzegorz Lato, piłkarz-legenda Stali Mielec. - To nie w ich stylu. Ci ciemnoskórzy zawodnicy przecież przyciągają nawet na sparingi tłumy wielbicieli dobrej piłki. A ten list jest skandaliczny. Ja jestem oburzony i zdumiony tak bzdurną argumentacją. Na całym świecie, w każdej drużynie grają obywatele innych krajów, ale przecież, jeśli są dobrzy, należy się tylko cieszyć, że się ich ma - uważa Lato. - Poza tym, jeśli by przyjąć taki tok myślenia, to równie źle powinni być traktowani Polacy, którzy robią karierę w innych klubach. Tylko, że dopiero to byłoby ze szkodą dla uzdolnionych Polaków-sportowców - dodaje wzburzony.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo