Wisłoka straszy powodzią

    Wisłoka straszy powodzią

    /krs, ZS, ww/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Wczoraj o godzinie 9 Wisłoka miała 608 centymetrów. Do poziomu alarmowego brakowało wtedy jeszcze 40 centymetrów. O godzinie 13 przybyło 26 centymetrów. - Sytuacja jest poważna, bo poziom Wisły i Wisłoki wciąż wzrasta. W nocy wody Wisłoki podnosiły się średnio kilkanaście centymetrów na godzinę. Rano i popołudniu przybywało mniej wody, bo tylko kilka centymetrów na godzinę, ale przybór był i tak systematyczny - informuje pułkownik Zenon Kamiński, szef Powiatowego Zespołu Reagowania Kryzysowego.

    Dodaje, że w górnym biegu Wisłoki, na wodowskazie w Krajowicach odnotowywane są kilkunastocentymetrowe spadki poziomu.
    - U nas opad nastąpi z kilkunastogodzinnym opóźnieniem - mówi. Dlatego poziom Wisłoki będzie nadal wzrastał. W kilku miejscach powiatu mieleckiego są już miejscowe podtopienia. Tam wylały potoki i mniejsze cieki wodne.

    Choć słoneczny ranek i południe dawały nadzieję na zażegnanie powodzi, to prognozy meteorologiczne wciąż nie były optymistyczne. - W nocy znów ma padać, dlatego zagrożenie powodzią wciąż się utrzymuje - mówi Zenon Kamiński.



    W Kolbuszowej poprawa

    Stabilizuje się sytuacja w powiecie kolbuszowskim. Jak mówi wicestarosta kolbuszowski Waldemar Macheta, pomogła pogoda: przestał padać deszcz, który mógł jeszcze bardziej podnieść poziom wody w rzekach i potokach. - Najgorzej było w poniedziałek między 20 a 24. Wtedy znacznie podniósł się stan wody na zbiorniku Maziarnia, do którego wodę odprowadzały wezbrane rzeczki i potoki.

    W samej Kolbuszowej i okolicznych miejscowościach doszło do podtopień. Pod wodą znalazło się około 40 ha pól. - Na szczęście stan alarmowy na Maziarni nie został przekroczony - dodaje Waldemar Macheta. Wczoraj wieczorem we wszystkich rzekach i potokach powiatu kolbuszowskiego już ubywało wody. Wicestarosta zaznaczył, że nawet jeśli w nocy spadnie dużo deszczu, to zbiorniki wodne i rzeki będą gotowe na przyjęcie większej ilości wody.



    Wisła przybiera wolniej

    Wczoraj o godzinie 14 na wodowskazie w Tarnobrzegu - Nagnajowie odnotowano 323 centymetry, do stanu ostrzegawczego wodom Wisły brakowało 27 cm. Po zapowiadanych deszczach Wisła w tym rejonie może przekroczyć nieznacznie stan ostrzegawczy, ale nie będzie przybierała w takim tempie, jak w poniedziałek, kiedy to w ciągu doby poziom wody w Nagnajowie podniósł się o 155 centymetrów. Wczoraj między godziną 8 a 14 Wisła podniosła się o 23 cm.



    Niedrożne przepusty

    Woda z topniejącego śniegu spływająca z pól podtopiła wczoraj kilka zabudowań w Karkówce w gminie Zaklików, na granicy Podkarpacia z województwem lubelskim - powiedział nam oficer dyżurny straży pożarnej w Stalowej Woli. Powodem podtopień są niedrożne przepusty. W akcji pomocy zagrożonym ludziom udział wzięło osiem zastępów straży pożarnej.

    - Niepokoją nas zapowiedzi meteorologów, którzy zapowiadają opady deszczu w naszym regionie. To by podniosło poziom wody w rzekach do niebezpiecznych poziomów - powiedziała nam przedstawiciel straży pożarnej.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo