W "Firance" już zgoda

    W "Firance" już zgoda

    /KaT/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Jeszcze w ubiegłym tygodniu, zdesperowane pracownice Zakładu Konfekcji "Firanka" w Skopaniu, były gotowe przystąpić do akcji prote

    Jeszcze w ubiegłym tygodniu, zdesperowane pracownice Zakładu Konfekcji "Firanka" w Skopaniu, były gotowe przystąpić do akcji protestacyjnej. ©K. TAJS

    Jeszcze w ubiegłym tygodniu, zdesperowane pracownice Zakładu Konfekcji "Firanka" w Skopaniu, były gotowe przystąpić do akcji prote

    Jeszcze w ubiegłym tygodniu, zdesperowane pracownice Zakładu Konfekcji "Firanka" w Skopaniu, były gotowe przystąpić do akcji protestacyjnej. ©K. TAJS

    Porozumienie udało się podpisać, gdyż zależało na tym nam, kierownictwu zakładu, jak również samym pracownikom - twierdzi Janusz Paruzel, prezes zarządu ZK "Firanka" w Skopaniu. K. TAJS

    Porozumienie udało się podpisać, gdyż zależało na tym nam, kierownictwu zakładu, jak również samym pracownikom - twierdzi Janusz Paruzel, prezes zarządu ZK "Firanka" w Skopaniu.
    (fot. K. TAJS)

    Średnio o 170 złotych wzrosną pensje pracowników Zakładu Konfekcji "Firanka" w Skopaniu. Podwyżka płac to efekt trwających od kilku tygodni negocjacji między zarządem spółki a setką pracowników, która jeszcze w zeszłym tygodniu deklarowała odejście na dwie godziny od maszyn.

    Prawie setka pracowników istniejącego od czterech lat Zakładu Konfekcji "Firanka" nie zgadzało się z niskim wynagrodzeniem.
    Pracownicy twierdzili, że prawie 75 procent załogi zarabia poniżej tysiąca złotych brutto. Chcieli zaprotestować także przeciwko nowemu regulaminowi pracy, w którym zabrakło nagród jubileuszowych, dodatków stażowych i określenia wysokości premii.

    W przeprowadzonym przed kilkoma dniami referendum, 93 procent załogi wypowiedziało się na "tak" dla zorganizowania akcji protestacyjnej. W ubiegły poniedziałek załoga "Firanki", przedstawiciele związków zawodowych, w obecności Mirosława Pluty, burmistrza Baranowa Sandomierskiego, negocjowali z Januszem Paruzelem, prezesem zakładu, zmiany umów o pracę, na korzystniejsze.

    Spotkanie w tym samym gronie odbyło się także w piątek, w dniu, kiedy miał odbyć się dwugodzinny protest ostrzegawczy. Sytuacja wyklarowała się dopiero po wtorkowych rozmowach, na które przyjechał Jerzy Gacek, przedstawiciel właściciela zakładu. Kilkugodzinne spotkanie zakończyło się podpisaniem porozumienia, na podstawie którego pracownicy "Firanki", będą mieli naliczane płace według nowego systemu. Po wprowadzeniu zmian, ich pensje wzrosną średnio o 170 złotych.

    - Do pensji zasadniczej będzie wliczany teraz dodatek przejściowy, wynoszący 66 złotych i pozostałe dodatki - mówi jedna z przedstawicielek związkowej "Solidarności". - Same pensje zasadnicze wzrosną średnio o 110 złotych. Po zsumowaniu, po podwyżce pensje brutto wyniosą około 1100 złotych. Umowy gwarantują wypłatę funduszu socjalnego, 10-procentowej premii i dodatku przejściowego. Regulamin płacy nie uwzględnia wypłat nagród jubileuszowych. Nowy system wynagradzania nie satysfakcjonuje nas w pełni, jednak mamy świadomość tego, że w firmie, mimo złej kondycji, w ostatnich latach nie było zwolnień, a pobory wypłacane są na czas. Dlatego zgodziliśmy się na takie rozwiązanie.

    Janusz Paruzel, prezes zarządu ZK "Firanka" nie ukrywa, że porozumienie zostało zawarte pod naciskiem związków zawodowych. Mimo to cieszy się, że spór został zażegnany. - W mojej ocenie podwyżka płac jest zbyt wysoka - twierdzi prezes. - Ten krok, w przyszłości może zaważyć na finansach spółki, która od kilku miesięcy zaczyna notować zyski. Kwiecień i maj w zamówieniach zapowiada się optymistycznie, co zapewnia nam produkcję, a ludziom pracę.

    Radości z zawartego porozumienia nie kryje Mirosław Pluta, burmistrz Baranowa Sandomierskiego. - Jako gospodarzowi tego terenu przypadła mi rola mediatora między skłóconymi stronami - mówi burmistrz. - Cieszy mnie fakt, że załoga "Firanki" wykazała się dojrzałością i nie kłóciła się o 10 czy 15 złotych, lecz przystała na warunki prezesa. "Firana" i "Wisan" to dwa największe zakłady produkcyjne na terenie naszej gminy, dlatego zależy mi, aby ludzie mieli pracę, a zakład zamówienia.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo