DZIŚ MANIFESTACJA W PIĄTEK STRAJK

    DZIŚ MANIFESTACJA W PIĄTEK STRAJK

    (krs)

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Lidia Rżana i Alicja Adamczyk pokazują plakaty, jakie przygotowały na dzisiejszą manifestację

    Lidia Rżana i Alicja Adamczyk pokazują plakaty, jakie przygotowały na dzisiejszą manifestację ©K. Urbański

    Lidia Rżana i Alicja Adamczyk pokazują plakaty, jakie przygotowały na dzisiejszą manifestację

    Lidia Rżana i Alicja Adamczyk pokazują plakaty, jakie przygotowały na dzisiejszą manifestację ©K. Urbański

    Dzisiaj w Warszawie będą protestować pracownicy służby zdrowia z całej Polski. Domagają się zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia, poprawienia systemu ubezpieczeń, kontraktowania szpitali i publicznych przychodni przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Na manifestacji nie zabraknie przedstawicieli naszego regionu. Wybierają się pracownicy mieleckiego szpitala.

    Jak mówi Alicja Adamczyk, przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych w mieleckim szpitalu, do Warszawy wybiera się 36 osób z Mielca.

    - Pojadą nie tylko pielęgniarki, ale także osoby popierające nasze działania związkowe - dodaje przewodnicząca.

    O godzinie 11.30 z Placu Zygmuntowskiego kilkutysięczny pochód pracowników służby zdrowia przejdzie ulicami Warszawy pod gmach Sejmu. Manifestacja ma potrwać do godziny 15.

    Na tym mieleckie pielęgniarki nie poprzestaną. W najbliższy piątek chcą przeprowadzić godzinny strajk ostrzegawczy.

    - Na godzinę odejdziemy od łóżek pacjentów. Strajkowi nie będą podlegać placówki i oddziały, które naszym zdaniem nie powinny brać w nim udziału - uważa Lidia Rżana, sekretarz związku pielęgniarek i położnych w Mielcu. Chodzi o oddział anestezjologii i intensywnej terapii, noworodkowy, bloki operacyjne i szpitalny oddział ratunkowy. Ponadto na oddziałach będą dyżurować w czasie strajku pielęgniarki oddziałowe. - Przez tą godzinę pacjenci nie zostaną bez opieki - dodaje pani sekretarz.

    Jak mówią związkowcy z mieleckiego szpitala, ta akcja ma uzmysłowić osobom odpowiedzialnym za funkcjonowanie szpitala, że nie chcą być pozostawieni samym sobie.

    - Odnosimy wrażenie, że traktuje się nas niepoważnie. Tydzień temu miało być spotkanie w starostwie, które nie doszło do skutku. Nie wiadomo dlaczego. Dlatego między innymi zdecydowaliśmy się na ten krok - dodaje sekretarz związku.

    Decyzja o strajku została podjęta w referendum, w którym wzięło udział ponad 78 procent załogi mieleckiego szpitala. Wszyscy, którzy wypełnili ankiety referendalne zdecydowali się strajkować.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo