Nasi dali plamę!

    Arkadiusz KIELAR, <a href="mailto:kielar@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>kielar@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Przed spotkaniem z Ekwadorem nastroje wśród polskich kibiców były wspaniałe, tak jak w "Zielonym Dworku" w Nisku, gdzie mecz można

    Przed spotkaniem z Ekwadorem nastroje wśród polskich kibiców były wspaniałe, tak jak w "Zielonym Dworku" w Nisku, gdzie mecz można było obejrzeć na specjalnym telebimie. ©S. Czwal

    Przed spotkaniem z Ekwadorem nastroje wśród polskich kibiców były wspaniałe, tak jak w "Zielonym Dworku" w Nisku, gdzie mecz można

    Przed spotkaniem z Ekwadorem nastroje wśród polskich kibiców były wspaniałe, tak jak w "Zielonym Dworku" w Nisku, gdzie mecz można było obejrzeć na specjalnym telebimie. ©S. Czwal

    - To była katastrofa. Czekaliśmy na Mundial długie cztery lata, szykowaliśmy się na wielkie emocje i wygraną w pierwszym spotkaniu naszej reprezentacji. A tu taki klops - mówi Robert ze Stalowej Woli. Podobne nastroje mają in-ni kibice.

    To miało być wielkie piłkarskie święto, a zrobiła się ogól-nonarodowa stypa. Piłkarska reprezentacja Polski na mistrzo-stwach świata w Niemczech przegrała swój pierwszy mecz z mało docenianym Ekwadorem 0:2 i większość polskich kibiców już zwątpiła, czy zdoła jeszcze cokolwiek osiągnąć na cieszącej się ogromnym zainteresowaniem na całym świecie imprezie...

    - Nasi zagrali z Ekwadorem beznadziejnie, nogi im się plą-tały na boisku i właściwie tylko jeden zawodnik, Euzebiusz Smolarek, walczył jak należy - ocenia Robert, 30-letni miesz-kaniec Stalowej Woli.
    - Tylu kibiców dopingowało Polaków przed telewizorami, 35 tysięcy ludzi pojechało na mecz w Gel-senkirchen, gdzie na stadionie stworzyli niesamowitą atmosfe-rę. A nasi i tak dali plamę. Pewnie zagrają jeszcze tylko dwa pozostałe mecze w grupie z Niemcami i Kostaryką, przegrają je i wrócą do domu. Jedyna z tego korzyść, to że zwolniony zo-stanie pewnie trener reprezentacji, Paweł Janas, który wbrew oczekiwaniom kibiców nie zabrał na mistrzostwa takich piłkarzy jak Jurek Dudek czy Tomasz Frankowski. I teraz ma za swoje.

    Podobnego zdania jest większość kibiców w całym kraju, także w naszym regionie. A przed meczem nie brakowało prze-cież optymizmu. Wielką popularnością cieszyły się biało-czerwone szaliki, kapelusze, flagi. Kto nie mógł pojechać do Niemiec, ochoczo ruszył do szczelnie wypełnionych w dniu me-czu pubów i restauracji, by wspólnie z innymi dopingować Pola-ków, oglądając ich na specjalnych telebimach. W trakcie spo-tkania wszystkim jednak rzedły miny, a po nim nikt nie krył roz-czarowania.

    - No cóż, Polacy zawiedli, co tu kryć - mówi Stanisław Gie-larek, piłkarski trener, który prowadzi obecnie czwartoligową Siarkę Tarnobrzeg. - Chociaż nie zgadzam się z twierdzeniem, że Polacy grali aż tak fatalnie, że nie walczyli. Bo jednak były fragmenty, że grali całkiem nieźle. Teraz jednak trzeba szukać koniecznie punktów w następnym, środowym meczu z Niem-cami, a będzie o to bardzo ciężko, bo rywal jest mocny.

    Chociaż Polakom przydarzyła się w pierwszym spotkaniu prawdziwa klęska i większość kibiców już spisała ich na straty, są jednak jeszcze wśród fanów "biało-czerwonych" optymiści.

    - Nasi wygrają z Niemcami - twierdzi Edward Chmura, sekretarz piłkarskiego podokręgu w Stalowej Woli. - Dlaczego? To proste, bo ja jadę akurat do Niemiec na ten mecz (śmiech). Z Ekwadorem powinniśmy zagrać trzema napastnikami, a nie jednym i prowadzić po 30 minutach 3:0. Ale trener Janas obrał inną taktykę, która się nie sprawdziła. Z Niemcami trzeba więc wygrać, bo cóż zostało nam innego? Ja wierzę, ze się uda i kibice w Polsce jeszcze będą mieli powody do satysfakcji...

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo