Dziecko albo praca

    Dziecko albo praca

    Anna NIEDZIELSKA, <a href="mailto:niedzielska@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>niedzielska@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Dla mnie ważniejsza była decyzja o urodzeniu dziecka. O pracy pomyślę później - mówi Dorota Szczykutowicz, mama kilkumiesięcznej Patrycji.

    Dla mnie ważniejsza była decyzja o urodzeniu dziecka. O pracy pomyślę później - mówi Dorota Szczykutowicz, mama kilkumiesięcznej Patrycji.

    W Polsce pracuje mniej niż połowa kobiet w wieku produkcyjnym. Pracodawcy wolą zatrudniać mężczyzn, bo ci nie są tak bardzo obciążeni obowiązkami związanymi z wychowywaniem dzieci.



    Mamie na rękę

    Od kilku lat wiele mówi się prorodzinnej polityce państwa. Jednak robi się niewiele. Kielce z programem dyżurujących do wieczora przedszkoli, są wyjątkiem.

    - W czasie właśnie zakończonego roku szkolnego do godziny 18 pracowało jedno przedszkole. Okazało się, że zainteresowanie rodziców taką formą opieki jest bardzo duże. Dlatego od września w każdym z naszych przedszkoli będą grupy zapewniające dziecku zajęcia do godz.
    18, a w niektórych do 19. Wiele matek kończy pracę właśnie o tej porze, a nie o godz. 16 tak jak większość przedszkoli - wyjaśnia Anita Stanisławska, wicedyrektor Wydziału Edukacji kieleckiego Urzędu Miasta. - Wiemy jak wymagający jest rynek pracy w Kielcach i chcieliśmy w ten sposób pójść mamom na rękę.

    Drugi z kieleckich programów to możliwość nieodpłatnego zostawienia dziecka w przedszkolu na kilka godzin przez bezrobotną matkę, która chce szukać pracy.



    Najpierw dziecko, potem za stara

    Jednak nawet przy takich udogodnieniach kobietom trudno znaleźć zatrudnienie. W maju w świętokrzyskim bez pracy było 57 tys. 350 pań, więcej niż bezrobotnych mężczyzn. Okazuje się, że pracy nie mogą znaleźć nawet kobiety w średnim wieku, które już odchowały dzieci, maja wykształcenie i staż pracy. To jest standardem na Podkarpaciu.

    - Niektórzy pracodawcy wprost stwierdzają, że "ta pani jest za stara". Z tym, że za stara jest świetnie wyglądająca czterdziestolatka - mówi Marzena Wilk, z działającego na Podkarpaciu Stowarzyszenia na Rzecz Kobiet Poszukujących Pracy "Victoria" z Rzeszowa.

    Czasem powodem jest to, że stosunkowo młody pracodawca woli mieć zespół w swoim wieku albo stwierdza, że nie wypada żeby kilka lat starsza kobieta podawała mu kawę.

    - Tłumaczenia są różne, ale w praktyce wygląda to tak, że najpierw kobieta jest za młoda żeby ją zatrudnić, bo może urodzić dziecko i chcieć skorzystać z urlopu wychowawczego. A potem nagle robi się za stara do tego żeby być pracownikiem i jej cv ląduje w koszu jeszcze przed sprawdzeniem wykształcenia czy kwalifikacji - dodaje M. Wilk.



    Pracodawca ma prawo wybrać

    W Radomskiem statystyki dzielą bezrobocie miedzy mężczyzn i kobiety prawie po równo - w powiecie na 25 tysięcy 716 osób bez pracy "tylko" 13 tysięcy 217 to panie. Zgodnie z prawem oferty nie mogą z góry zakładać czy pracownikiem ma być mężczyzna czy kobieta, ale "odsiew" robiony jest na rozmowach kwalifikacyjnych.

    - Pracodawcy często proszą o przysłanie w odpowiedzi na ofertę kilku osób i sami wybierają tą która najbardziej pasuje im do stanowiska. Mam jednak nadzieję, że pod uwagę brane są przede wszystkim kwalifikacje. U mnie w urzędzie pracują głównie panie - stwierdza Józef Bakuła, dyrektor PUP w Radomiu.





    Mniej kobiet pracuje

    Według danych Uniwersytetu Warszawskiego w Polsce pracuje tylko 46 procent mających od 15 do 64 lat - w tzw. wieku produkcyjnym. Dla mężczyzn wskaźnik ten wynosi 58,9 proc. Równocześnie bezrobocie wśród kobiet sięga prawie 20 proc. i jest najwyższe w krajach Unii Europiejskiej.


    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo