Wyrzucili egzekutora!

    Wyrzucili egzekutora!

    Marcin RADZIMOWSKI <a href="mailto:radzimowski@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>radzimowski@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Stanisław F. z Mielca nie jest już komornikiem sądowym. Komisja Dyscyplinarna przy Krajowej Radzie Komorniczej w końcu postanowiła usunąć go ze swoich szeregów. Mielecki komornik egzekwując prawo, jednocześnie je łamał.

    - Komisja uznała, że ten pan ze względu skazanie przez sąd nie powinien być funkcjonariuszem publicznym. Stanisław F. został skreślony z listy komorników sądowych - mówi Iwona Karpiuk - Suchecka, rzecznik prasowy Krajowej Rady Komorniczej.

    Wyrzucenie komornika przez korporację to sprawa bez precedensu, prezes Rady Komorniczej nie pamięta podobnych przypadków w ostatnich latach. Stanisław F. będzie mógł decyzję komisji dyscyplinarnej zaskarżyć do sądu.

    O działalności komornika mieleckiego sądu pisaliśmy jako pierwsi półtora roku temu. Już wówczas miał na koncie prawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Dąbrowie Tarnowskiej, który skazał go za przekroczenie uprawnień służbowych. Pomimo tego nikt nie zawiesił go w czynnościach. Stało się tak dopiero po naszych publikacjach i nagłośnieniu sprawy przez telewizję. Do tego czasu komornik wciąż egzekwował prawo, choć - jak już zdołała ustalić tarnobrzeska prokuratura - sam je wielokrotnie łamał.

    Akt oskarżenia trafił do sandomierskiego sądu. Mielecki sąd się wyłączył, bo jego prezes sądu jest bezpośrednim zwierzchnikiem komornika. Prokuratura przedstawiła egzekutorowi zarzuty przekroczenia uprawnień, co potwierdziło się później wyrokiem. Kilkanaście razy Stanisław F. wysłał pracowników swojej kancelarii do zajęcia majątków, choć nie byli do tego uprawnieni. Mało tego, wysyłał ich z protokołami podpisanymi przez siebie in blanco.

    Sąd Rejonowy w Sandomierzu półtora miesiąca temu skazał komornika na półtora roku więzienia, w zawieszeniu na trzy lata, dziesięć tysięcy złotych grzywny i trzyletni zakaz wykonywania zawodu. Wyrok jeszcze nie jest prawomocny.

    Ale to nie koniec "przygód" mieleckiego komornika z sądami. Już za kilka dni ponownie stanie przed sądem, tym razem w Kolbuszowej. Stanie z zarzutami... przekroczenia uprawnień. W procesie cywilnym mielecki sąd uznał bowiem, że egzekutor bezprawnie zajął majątek jednego z dłużników - biznesmena z Mielca i nakazał komornikowi zwrot pieniędzy. Stanisław F. postanowił i na tym coś zyskać - jako komornik "ściągnął" od samego siebie owe należności i zainkasował... prowizję wysokości siedmiu tysięcy złotych.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo