Zaprawy do płytek ceramicznych

    Zaprawy do płytek ceramicznych

    /kam./

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Kleje, przy pomocy których można przyklejać płytki na drewno i materiały drewnopochodne, mają pewne ograniczenia - nie można ich stosować na zewnątrz

    Kleje, przy pomocy których można przyklejać płytki na drewno i materiały drewnopochodne, mają pewne ograniczenia - nie można ich stosować na zewnątrz budynków, nie nadają się także do przyklejania płytek podłogowych.

    Mają wiele cech i właściwości, jakich pozbawione są zwykłe zaprawy klejące. Za ich pomocą można jednocześnie wyrównywać podłoże i mocować płytki. Pozwalają przyklejać nietypowe płytki na trudnych podłożach. Skracają też czas potrzebny do ich ułożenia.

    Najpierw była tradycyjna zaprawa do przyklejania glazury - mieszanka cementu, wapna, piasku i wody, przygotowywana na miejscu. Potem pojawiły się gotowe zaprawy klejące i szturmem zdobyły rynek. Ale kto nie idzie do przodu, ten się cofa. Producenci postawili więc na kleje specjalistyczne. To najwyższa w tej chwili półka - zaprawy przeznaczone do szczególnych zastosowań. Mają je w swojej ofercie tylko najlepsi producenci, bowiem małych firm nie stać na tak nowoczesne technologie.

    Zdecydowaną większość zapraw klejących stosuje się w grubości maksymalnie do 5 milimetrów.
    Gdy podłoże jest równe, taka grubość w zupełności wystarczy. Ale równe podłoże to rzadkość w budownictwie, dlatego wykonawcy z reguły przychodzi do głowy jedno z dwóch rozwiązań. - Pierwsze to "nałożę grubiej kleju". To błąd! Gdy zastosujemy większą grubość zaprawy klejącej, niż przewidziana jest przez producenta, może się to skończyć pękaniem płytek, które nie zawsze będą w stanie przenieść naprężenia, wywołane nadmiernym skurczem zbyt grubo nałożonego kleju. Drugi sposób to położenie w pierwszej kolejności warstwy wyrównującej. Prawidłowe podejście, ale czasochłonne. A są inne sposoby - mówi Piotr Idzikowski z Grupy "Atlas".

    Na rynku dostępne są kleje, które można stosować nawet w warstwie o grubości od 4 do nawet 20 milimetrów, na przykład "cal n". Wyrównują one nierówności, jednocześnie przyklejając płytki. Tego typu zaprawy charakteryzują się tak zwaną tiksotropowością - ta cecha powoduje, że po dociśnięciu płytki do kleju nałożonego na podłoże, rozpływa się on pod nią dokładnie, wypełniając całą przestrzeń.

    Wadą zapraw wyrównująco-klejących jest to, że ze względu na dosyć rzadką konsystencję można je stosować tylko do przyklejania płytek na podłogach.

    Specjalne kleje potrzebne są do marmuru. Wadą tego szlachetnego materiału jest jego duża nasiąkliwość, mogąca prowadzić do przebarwień. Problem ten dotyka zresztą nie tylko marmurów. Dziś na rynku wiele jest atrakcyjnych płytek podłogowych z takich materiałów, jak granit czy gres. Ich ceny są dość umiarkowane, stanowią więc atrakcyjną ofertę, o ile pamięta się o niebezpieczeństwie owych przebarwień. Te zaś powstają przede wszystkim na skutek zastosowania nieodpowiedniej zaprawy klejącej, bo opartej na szarym cemencie. Ta barwa jest zbyt intensywna i szczególnie w przypadku jaśniejszych płytek boleśnie rzuca się w oczy. Aby tego uniknąć, warto użyć jednej z zapraw produkowanych na bazie białego cementu, na przykład kleju "karo".

    Używając zapraw opartych na białym cemencie nie należy wpadać w panikę, jeśli mimo wszystko pojawią się przebarwienia. Powinny zniknąć po około siedmiu dniach, gdy zaprawa zupełnie wyschnie.

    Ciekawostką są kleje, przy których pomocy których można przyklejać płytki na drewno i materiały drewnopochodne, a nawet na starą glazurę. Tego typu zaprawy, na przykład "atlas bis", mają jednak swoje ograniczenia. Nie można ich stosować na zewnątrz budynków, nie nadają się także do przyklejania płytek podłogowych.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo