Zawód: pani domu

    (WW)

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Piorą, gotują, sprzątają, robią zakupy, wychowują dzieci. Ale zapytane, gdzie pracują i co robią odpowiadają: - Nic. - Prowadzenie domu to ciężka praca - doszli do wniosku pracownicy Głównego Urzędu Statystycznego i obliczyli, jakiego wynagrodzenia mogłyby się spodziewać gospodynie domowe.

    Dokładnie 1312 złotych miesięcznej pensji mogłaby otrzymać kobieta, która na co dzień nie chodzi do pracy, a zajmuje się wyłącznie domem.
    Tyle w sumie warte są czynności, które wykonują: sprzątanie, robienie zakupów, gotowanie, opieka nad dziećmi. Codzienna krzątanina. Nieopłacana, lekceważona także przez najbliższych. Uznawana przez domowników, jako coś co im się należy.

    - A mówi się o nas pogardliwie kury domowe - mówi Katarzyna Miłka z Tarnobrzega, mama dwojga maluchów. - Prosto po studiach nie poszłam do pracy, bo dzieci są tak małe, a pensję miałabym tak niską, że całą oddałabym opiekunce. Jestem w domu, ale przecież nie leżę i nie siedzę. Całe szczęście, że mąż to docenia. Szkoda, że państwo nie.

    Batalia o wynagradzanie pracy domowej kobiet toczy się od kilku lat. W Polsce podjęła ją Fundacja "Zadbać o świat" prowadząca kampanię "Zrobione - zapłacone, czyli praca domowa kobiet - jak ją wynagradzać". Pomaga kobietom walczyć o ich prawa ekonomiczne.

    - Póki same będziemy przekonane, że nasza domowa praca nie ma specjalnej wartości i że liczy się tylko to, co robimy poza domem ,inni też tak będą myśleć - uważa Anna Mieszczanek, prezes zarządu fundacji.

    Na razie, mimo apeli do polityków, problem wydaje się nie do rozwiązania. Kto bowiem miałby kobietom za to poświęcenie płacić ?

    - To kwestia regulacji w kodeksie pracy. Pracę w domu, wychowywanie dzieci musiano by uznać za zawód. Ale i tak myślę, że dyskusja nie powinna się toczyć w kierunku miesięcznej pensji za pracę. Trzeba doprowadzić, by państwo opłacało składki emerytalne i rentowe kobietom prowadzącym dom, żeby nie musiały martwić się o swoją przyszłość - uważa Dariusz Kłeczek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, wiceprzewodniczący sejmowej komisji praw kobiet oraz prezes oddziału Towarzystwa Odpowiedzialnego Rodzicielstwa w Tarnobrzegu.

    Tymczasem sprawy w swoje ręce wzięły gospodynie domowe z Głogowa. Walczą, by praca domowa została zauważona przez parlamentarzystów. Panie z klubu "Zawsze zdrowa i aktywna" napisały interpelację do minister pracy i polityki społecznej Anny Kalety. Żeby czas spędzony w domu doliczać kobietom do stażu pracy.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo