Pijany w sztok pilnował dzieci

    Pijany w sztok pilnował dzieci

    Krzysztof URBAŃSKI <a href="mailto:urbanski@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>urbanski@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Bulwersująca sprawa. Policjanci zatrzymali zamroczonego alkoholem 35-letniego mieszkańca Mielca, który opiekował się czwórką dzieci. Najmłodsze miało rok. Najstarsze dziewięć lat.

    W sobotę około godziny 18 policyjny patrol zobaczył idącego ulicą Jadernych w Mielcu mężczyznę, a z nim czwórkę dzieci. Mężczyzna był rozebrany do pasa. Podczas legitymowania okazało się, że jest pijany - 3, 2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu - i ma poważne problemy z wysłowieniem się.



    Pił u babci dzieci

    Najstarszy, 9-letni chłopiec, wyjaśnił policjantom, że jest to ich wujek, bo mama jest w szpitalu, a tata, zawodowy kierowca, wyjechał w trasę.

    Czwórka dzieci pod opieką wujka była od piątku. Policjanci ustalili, że mężczyzna wracał od babci dzieci, gdzie pił alkohol. Rodzeństwo zostało przewiezione do rodziny zastępczej. A wujek po wytrzeźwieniu nie zgłosił się na policję nawet po to, by dowiedzieć się, co się z nimi dzieje.



    Gdzie są rodzice?

    - Od soboty wspólnie z pracownikami Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie staraliśmy się ustalić, kim i gdzie są rodzice dzieci - mówi starszy aspirant Wiesław Kluk z mieleckiej policji. - Dopiero dzięki pomocy policji w Ropczycach udało się zdobyć telefon ojca. Policjanci sprawdzili także, że matka dzieci, 26-letnia mielczanka, rzeczywiście jest w szpitalu.



    W poniedziałek się znaleźli

    - W poniedziałek o 18 rodzice przyszli do komendy w Mielcu, gdzie złożyli oświadczenia na temat pozostawienia dzieci pod opieką wujka. Dopiero wówczas razem z dyrektorem Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie pojechali po dzieci - dodaje policjant.

    W całej sprawie najważniejsze jest to, że żadnemu z dzieci nic się nie stało. - A mogło, bo przecież pijany mężczyzna nie był w stanie się nimi odpowiednio zająć i zapewnić im bezpieczeństwa - mówi Wiesław Kluk.

    Teraz policjanci o całej sprawie powiadomią wydział rodzinny sądu rejonowego w Mielcu, który zdecyduje, czy ukarać nieodpowiedzialnego wujka.



    Wujek może uniknąć kary

    Niewykluczone, że 35-letni mężczyzna uniknie jednak kary, ponieważ Kodeks karny i Kodeks Wykroczeń przewidują sankcje tylko dla prawnych opiekunów dzieci, którzy zaniedbali swoje obowiązki. Wujek opiekował się dziećmi bez oficjalnego przekazania praw, a więc nie podlega tym przepisom. Oskarżyć go mogliby natomiast rodzice z powództwa cywilnego.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo