Nie wysłuchał zarzutów

    Nie wysłuchał zarzutów

    /krs/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Lucjan Surowiec nie chce komentować sprawy, dopóki się ona nie wyjaśni.

    Lucjan Surowiec nie chce komentować sprawy, dopóki się ona nie wyjaśni. ©K. Urbański

    Lucjan Surowiec, wiceprzewodniczący mieleckiej Rady Miasta, nie stawił się w tarnobrzeskiej Prokuraturze Rejonowej, by wysłuchać zarzutów. Przed radnymi tłumaczył się, że jest tylko świadkiem i nie został oskarżony.

    Przedwczoraj w Tarnobrzegu wiceprzewodniczący miał usłyszeć zarzuty składania fałszywych zeznań oraz świadomego powiadomienia o przestępstwie, którego nie popełniono. Nie usłyszał, bo na wezwanie prokuratury nie stawił się.

    - Ponownie zostanie wezwany najprawdopodobniej na wtorek, 5 września - mówi Edward Podsiadły, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.

    Przyszedł za to na wczorajszą sesję Rady Miasta. Radny Andrzej Skowron poprosił go o wyjaśnienie sytuacji.

    - Nie będę komentował tej sprawy, dopóki się nie wyjaśni - odpowiedział Lucjan Surowiec. - Nie jestem oskarżony, a wzywany jestem w charakterze świadka. Nie będę się tłumaczył w kampanii wyborczej.



    W skrócie

    7 kwietnia na ulicy Sienkiewicza w Mielcu kierowca dostawczego auta zauważył, że w kierunku Chorzelowa jedzie zygzakiem srebrne BMW. Zatrzymał "osobówkę", od jej kierowcy poczuł ostrą woń alkoholu. Zanim przyjechała policja, prowadzący BMW uciekł w pola. Dwie godziny później do mieleckiej Komendy Policji przyszedł właściciel srebrnego BMW i zgłosił kradzież auta. Policjanci połączyli obie sprawy i wezwali do Mielca kierowcę dostawczego samochodu z województwa kujawsko-pomorskiego. Spośród kilku przedstawionych mu ludzi bez namysłu wskazał właściciela srebrnego BMW, jako osobę, która prowadziła samochód po pijanemu. Ta osoba to Lucjan Surowiec.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo