Rowerzyści mieli pecha

    Rowerzyści mieli pecha

    /ram/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Środa na podkarpackich drogach była pechowa dla rowerzystów. W wypadkach zginął jeden z kierujących jednośladem, a aż czterech doznało obrażeń ciała.

    Około południa w Brzozowie 78-latkowi podczas jazdy, przy rowerze zerwały się widełki wraz z przednim kołem. Mężczyzna przewrócił się uderzając głową o betonowe podłoże i zginął na miejscu. Chwilę później, także w Brzozowie, jadąca samochodem 26-latka na skrzyżowaniu wymusiła pierwszeństwo i potrąciła prawidłowo jadącego 70-letniego rowerzystę. W podrzeszowskiej Malawie kierujący volkswagenem passatem 29-latek najechał na tył fiata punto, a następnie zderzył się 44-letnim rowerzystą. Volkswagen wpadł do rowu przygniatając rowerzystę. Mężczyzna został przewieziony do szpitala.

    Najmłodszy z rowerzystów ucierpiał w Majdanie Królewskim, w powiecie kolbuszowskim. 11-letni Przemek nagle skręcił w lewo i wjechał wprost pod jadący za nim w tym samym kierunku samochód. Chłopiec ze wstrząśnieniem mózgu trafił do szpitala.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo