Zepsuci uczniowie pod jednym dachem!

    Zepsuci uczniowie pod jednym dachem!

    Joanna PIECHUTA <a href="mailto:piechuta@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>piechuta@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    - Gdy młodzież trafi do takich ośrodków, może stać się jeszcze gorsza - stwierdzają Renata Oszust i Ewa Potaczała, stalowowolskie studentki. - Chociaż

    - Gdy młodzież trafi do takich ośrodków, może stać się jeszcze gorsza - stwierdzają Renata Oszust i Ewa Potaczała, stalowowolskie studentki. - Chociaż jest i dobra strona, bo ci ludzie będą mieć zajęcia z psychologami, być może jakoś na nich wpłyną - dodaje Ewa (z prawej).

    - Gdy młodzież trafi do takich ośrodków, może stać się jeszcze gorsza - stwierdzają Renata Oszust i Ewa Potaczała, stalowowolskie studentki. - Chociaż

    - Gdy młodzież trafi do takich ośrodków, może stać się jeszcze gorsza - stwierdzają Renata Oszust i Ewa Potaczała, stalowowolskie studentki. - Chociaż jest i dobra strona, bo ci ludzie będą mieć zajęcia z psychologami, być może jakoś na nich wpłyną - dodaje Ewa (z prawej).

    Anna Krutys-Tracz, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 1 w Tarnobrzegu: - Oddawanie dziecka do takiego ośrodka to nie jest karanie jego, ale naprawdę karanie rodziców, którzy niewłaściwie się nim opiekują. Niestety, konsekwencje ponosi ono. Cały problem polega na tym, że mamy coraz więcej rodziców nieprzygotowanych do pełnienia tej funkcji. M. Radzimowski

    Anna Krutys-Tracz, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 1 w Tarnobrzegu: - Oddawanie dziecka do takiego ośrodka to nie jest karanie jego, ale naprawdę karanie rodziców, którzy niewłaściwie się nim opiekują. Niestety, konsekwencje ponosi ono. Cały problem polega na tym, że mamy coraz więcej rodziców nieprzygotowanych do pełnienia tej funkcji.
    (fot. M. Radzimowski)

    Najgorsza młodzież trafi do w Ośrodków Wsparcia Wychowawczego - zakłada projekt Ministerstwa Edukacji. - Janusz Korczak pisał, że jak dziecku się będzie mówić, że jest złe to takie będzie - przypomina Teresa Chyła, dyrektor Gimnazjum nr 3 w Stalowej Woli.



    Do takich ośrodków mają trafić uczniowie, którzy między innymi uniemożliwiają prowadzenie lekcji nauczycielowi, grożą mu, są zatrzymani lub notowani przez policję. Zostaną tam skierowani przez powiatową komisję, złożoną z pedagogów i psychologów. W nowej szkole klasy będą się składać najwyżej z 15 osób, a uczniowie mają mieszkać w internacie.



    GDZIE SĄ RODZICE

    - Po co tworzyć nowe ośrodki, przecież takie już są - mówi Anna Krutys-Tracz, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 1 w Tarnobrzegu. - Rocznie kierujemy do nich około dwoje, troje dzieci. W szkołach w Tarnobrzegu były tworzone klasy, w których byli uczniowie sprawiający największe kłopoty. Zrezygnowały z tego. Okazało się, że żaden nauczyciel nie chciał tam uczyć. Łatwiej jest opanować jednego takiego ucznia niż piętnastu.



    Pani dyrektor zauważa, że złe zachowanie dzieci to efekt tego, że nie ma ich kto wychowywać. Wielu ludzi wyjeżdża za granicę, czasem oboje rodzice, dziecko zostaje bez opieki. Nie ma mu kto powiedzieć, jak ma się zachowywać, postępować, nie ma wprowadzanych żadnych nakazów, zakazów, granic.



    STANĄ SIĘ NAPRAWDĘ GORSI

    Teresa Chyła, dyrektor Gimnazjum nr 3 w Stalowej Woli, również jest przeciwna temu pomysłowi.

    - Janusz Korczak pisał, że jak dziecku się będzie mówić, że jest złe to takie będzie - przypomina dyrektorka. - Stworzenie takich placówek będzie powodowało, że młodzież będzie się rzeczywiście czuła gorsza i odrzucona, i taka będzie. Szkoły powinny otrzymywać wsparcie w zakresie pomocy psychologicznej i rozwiązywać problemy na swoim terenie.



    Pani dyrektor zaznacza, że powinno się doskonalić nauczycieli, jak mają sobie radzić w trudnych sytuacjach. Szczególnie młodzi pedagodzy często są bezradni, gdy mają w klasie dziecko z zaburzeniami zachowania.

    - W naszym gimnazjum będziemy mieć szkolenie ze specjalistami zajmującymi się między innymi resocjalizacją - mówi Teresa Chyła. - Gdy nauczyciel ma większą wiedzę na ten temat, pewniej czuje się w klasie. Potrafi zareagować w trudnych sytuacjach.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo