Prawo i Sprawiedliwość rządzi w sejmiku

    Prawo i Sprawiedliwość rządzi w sejmiku

    Rafał ADAMSKI <a href="mailto:tarnobrzeg@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>tarnobrzeg@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    - Będę realizował program Prawa i Sprawiedliwości - mówi Zygmunt Cholewiński, nowy marszałek województwa podkarpackiego, dodając, że chce swoją pracą

    - Będę realizował program Prawa i Sprawiedliwości - mówi Zygmunt Cholewiński, nowy marszałek województwa podkarpackiego, dodając, że chce swoją pracą zyskać także poparcie opozycji

    - Będę realizował program Prawa i Sprawiedliwości - mówi Zygmunt Cholewiński, nowy marszałek województwa podkarpackiego, dodając, że chce swoją pracą

    - Będę realizował program Prawa i Sprawiedliwości - mówi Zygmunt Cholewiński, nowy marszałek województwa podkarpackiego, dodając, że chce swoją pracą zyskać także poparcie opozycji

    Zygmunt Cholewiński, dotychczasowy wójt Pysznicy, został marszałkiem Podkarpacia. Wszystkie stanowiska w zarządzie województwa i sejmiku obsadzili ludzie z Prawa i Sprawiedliwość i zbliżeni do tej partii.



    Do ostatniej chwili trwały ustalenia i rozmowy w sprawie utworzenia koalicji w sejmiku województwa podkarpackiego. Prowadzili je zarówno Prawo i Sprawiedliwość, jak i pozostałe kluby.



    JUŻ BYLI W OGRÓDKU…

    W piątek Polskie Stronnictwo Ludowe, Platforma Obywatelska i Liga Polskich Rodzin podpisały porozumienie w sprawie utworzenia koalicji. Te partie poparte przez jedynego radnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej w sejmiku miałyby 17 głosów. Dawałoby to w sumie większość jednego głosu. W tej wersji marszałkiem zostałby Mirosław Karapyta z PSL, a jednym z wicemarszałków Kazimierz Ziobro z LPR. Najliczniejszy klub w sejmiku, czyli PiS pozostawał za burtą.



    NOCNE POLITYKÓW ROZMOWY

    Pisowcy nie zasypywali jednak gruszek w popiele. Działaczom Prawa i Sprawiedliwości udało się namówić Kazimierza Ziobrę, radnego z LPR do zmiany stanowiska i poparcia zarządu wystawionego przez PiS. Namowy trwały przez całą noc, do domu radnego w Łańcucie przyjeżdżali czołowi politycy, a także znani duchowni z Podkarpacia. W rezultacie Ziobro ugiął się. O godzinie 7.30 poinformował dotychczasowych partnerów z PSL, że zmienia zdanie i wchodzi w koalicję z PiS.



    Nie podobało się to w Lidze. Jeszcze tuż przed sesją telefonicznie rozmawiał z Kazimierzem Ziobrą sam Roman Giertych. Lider LPR groził konsekwencjami partyjnymi za nieposłuszeństwo. Chodziło o to, że koalicja PO-PSL-LPR powstała w mazowieckim sejmiku, a taka sama miała powstać na Podkarpaciu.



    - Ja jestem na Podkarpaciu i tu Warszawa nie decyduje - mówił do słuchawki Ziobro. Obok niego stali radny Kazimierz Jaworski z PiS i Krzysztof Sobolewski, współpracownik Marka Kuchcińskiego.



    WYBÓR ZIOBRY

    Kazimierz Ziobro przeprosił radnych z PSL za nagłą zmianę poglądów. Dodał, że pozostaje przy swoich solidarnościowych korzeniach. Natomiast o umowie koalicyjnej z PO i ludowcami zdecydowali posłowie i kierownictwo partii. Dziennikarzom mówił, iż zaczyna żałować, że dostał mandat w sejmiku. Widać było, że zmiana stanowiska nie była dla niego łatwą decyzją.



    - My żalu do pana Ziobry nie mamy - stara się robić dobrą minę do złej gry Jan Bury, lider ludowców. - To on musi żyć ze zdradą.



    Drugi z radnych Ligi Bogusław Tofilski ze Stalowej Woli, kiedyś aktywista Młodzieży Wszechpolskiej, uważany za człowieka Giertycha, nie przyłączył się do prawicowej koalicji.



    CHOLEWIŃSKI PRZYGLĄDNIE SIĘ

    Nowy marszałek stwierdził, że najpierw przyjrzy zastanej sytuacji i sprawom prowadzonym przez obecny zarząd.



    - Na pewno realizowany będzie program PiS - zapowiedział.



    Samo pojawienie się Cholewińskiego jest dość nieoczekiwane. Jeszcze w piątek najpoważniejszym kandydatem PiS na stanowisko marszałka był Stanisław Ożóg, poseł, były starosta rzeszowski i były burmistrz Sokołowa Małopolskiego. Część radnych jednak zagroziła buntem, jeśli do zarządu wejdą politycy spoza sejmiku.



    "JANEK, SIADAJ"

    Zanim rozpoczęła się sesja, radni zajmowali miejsca w sali Urzędu Marszałkowskiego.



    - Siadaj z nami - mówili marszałkowie Leszek Deptuła i Mirosław Karapyta do Jana Burka, który był także członkiem ustępującego zarządu. Teraz do sejmiku wszedł z listy PiS z poparciem PSL-Piast. Burek już podnosił się z krzesła.



    - Janek! Janek, ty siedzisz tutaj, nigdzie nie idziesz - powtórzyła kilkakrotnie do Burka Lidia Błądek, szefowa PSL-Piast na Podkarpaciu. W końcu Jan Burek został na swoim miejscu.



    Zygmunt Cholewiński

    44 lata. Przez cztery pełne kadencje był wójtem Pysznicy, gminy w powiecie stalowowolskim. Mieszka w Jastkowicach, żonaty, żona pielęgniarka, mają troje dzieci. Radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego w kadencji 1998-2002. Wykształcenie wyższe zawodowe. /ZS/




    Nowe władze

    Na pierwszej sesji sejmiku województwa III kadencji Zygmunt Cholewiński, członek Prawa i Sprawiedliwości, dotychczasowy wójt Pysznicy, został wybrany na marszałka, czyli szefa wojewódzkiej administracji samorządowej. Wicemarszałkami zostali Bogdan Rzońca, były wojewoda krośnieński i były marszałek województwa, członek PiS oraz Kazimierz Ziobro z Ligi Polskich Rodzin, dotychczas szef Powiatowego Urzędu Pracy w Jarosławiu. Na członków Zarządu Województwa wybrano Stanisława Bajdę (byłego starostę przemyskiego) i Jana Burka, dotychczasowego członka zarządu. Przewodniczącym sejmiku został Andrzej Matusiewicz, długoletni radny w Przemyślu. Jego zastępcami są Kazimierz Jaworski (były senator i były wójt Chmielnika), Lidia Błądek (była posłanka) i Czesław Łączak (działacz "Solidarności").

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo