Jakie zmiany w najbliższych czterech latach?

    Jakie zmiany w najbliższych czterech latach?

    Paulina STROJNA, Joanna PIECHUTA, Agata DZIEKAN

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Jakie zmiany w najbliższych czterech latach?
    Jakie zmiany w najbliższych czterech latach?
    Pracy, inwestorów, lepszych dróg, boisk, placów zabaw oraz spokoju oczekują ludzie z Mielca, Stalowej Woli i Tarnobrzega od swoich prezydentów. Wybrali tych samych ludzi, którzy sprawowali władzę do tej pory. Mają nadzieję, że się nie zawiodą.



    Zapytaliśmy po 70 mieszkańców największych miast północnego Podkarpacia, co w pierwszej kolejności powinno zmienić się tam, gdzie żyją. Co najbardziej im doskwiera, czego im brakuje, dzięki czemu łatwiej by im się żyło.



    TARNOBRZEG - PRACA I DROGI

    W tarnobrzeskim pojedynku zwyciężył Jan Dziubiński. Będzie sprawował władzę trzecią kadencję. Oczekiwania od prezydenta są zróżnicowane. Ludzie chcą żyć godnie i w dobrych warunkach. Doskwiera im najbardziej brak pracy i porządnych dróg.



    Zbigniew Trzaska pracuje w Kamionce. Codziennie dojeżdża tam po wyboistej i dziurawej drodze. - Od 10 lat jest obiecywany remont tej drogi. Wątpię, że coś się zmieni - tłumaczy tarnobrzeżanin.

    Inni najzwyczajniej chcą mieć miejsca pracy, których jest ciągle za mało w mieście. - Prezydent powinien zlikwidować bezrobocie i zapewnić zatrudnienie mieszkańcom - mówi Halina Materna z Tarnobrzega. - Mogłoby być także czyściej na ulicach.

    Sporo ludzi chciałoby, żeby prezydent zadbał o nowe miejsca parkingowe, chodniki. Podkreślają także problem bezpieczeństwa. Narzekają, że nie ma patroli nocą, lub latarnie nie świecą. Część mieszkańców nie może doczekać się końca remontów ulic.

    Niektórzy dość sceptycznie podchodzą do wyników wybo-rów i nie wierzą, że coś może zmienić się w mieście. - Prezydent miał szansę przez tyle lat się wykazać. Przede wszystkim powinien wziąć władzę w swoje ręce i zrezygnować z rad nie-których współpracowników - kwituje Elżbieta Krasińska z Tarnobrzega.



    STALOWA WOLA - ZATRZYMAĆ MŁODYCH

    Mieszkańcy Stalowej Woli oczekują od prezydenta, Andrzeja Szlęzaka, przede wszystkim tego, żeby zatrzymał falę emigracji młodych ludzi z miasta.

    - Chciałbym, żeby młodzież ze Stalowej Woli nie musiała wyjeżdżać za pracą. Co chwilę się słyszy, że ktoś pojechał do pracy do Anglii, czy Irlandii. Niestety, coraz więcej jest takich osób. To jest chyba najważniejsze co prezydent powinien zrobić - mówi Tadeusz Masternak.



    Pan Dawid zauważa, że prezydent powinien przyciągnąć do miasta jak najwięcej inwestorów. Gdyż dzięki temu będą nowe stanowiska pracy i miasto będzie miało pieniądze z podatków. Również strefa ekonomiczna powinna się lepiej rozwijać.

    Ten problem widzi także Rafał Petrykowski: - Władze powinny zwrócić większą uwagę na ściągnięcie inwestorów, w planach jest budowa obwodnicy, być może ta inwestycja to ułatwi - mówi i wymienia ponadto: - Oferta uczelni wyższych powinna być bardziej różnorodna, teraz jest za mało kierunków i możliwości kształcenia. Nie ma na przykład kierunków artystycznych, czy humanistycznych. W Stalowej Woli za mało zwraca się uwagę na sprawy kultury. Oferta kin jest uboga. Do-brze by było, gdyby powstał teatr z własną siedzibą. Przydałby się jeszcze jeden basen, ten istniejący jest za mały, jak na warunki miasta.



    MIELEC - BOISKA I STADION

    Mielczanie wskazują, że w ich mieście brakuje miejsc, w których można byłoby spędzać wolny czas. Podkreślają, że chodzi im o obiekty dla dzieci i młodzieży - boiska, świetlice, place zabaw oraz odpowiedni program zajęć pozaszkolnych. Przydałyby się także propozycje dla starszych - na przykład zadbane i estetyczne parki.



    Sporo ludzi uważa, że trzeba wreszcie rozwiązać sprawę mieleckiego stadionu. Taka niszczejąca budowla w centrum miasta tylko szpeci okolicę. Ludzie liczą, że prezydent w tej kadencji wreszcie się za to zabierze.

    I chcą, żeby miejskie władze kontynuowały przedsięwzięcia związane z remontami ulic i chodników. - O tu niedaleko w chodniku są dosłownie dziury na pół metra. Mam nadzieję, że go wyremontują - mówi mieszkaniec osiedla Kusocińskiego.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo