Pożegnanie z "Sienkiewiczem"

    Piotr SZPAK <a href="mailto:szpak@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>szpak@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Maszynista Dariusz Kryj opowiadał nam, jak przez ćwierć wieku prowadził pociągi pasażerskie ze Skarżyska-Kamiennej do Stalowej Woli.

    Maszynista Dariusz Kryj opowiadał nam, jak przez ćwierć wieku prowadził pociągi pasażerskie ze Skarżyska-Kamiennej do Stalowej Woli.

    Maszynista Dariusz Kryj opowiadał nam, jak przez ćwierć wieku prowadził pociągi pasażerskie ze Skarżyska-Kamiennej do Stalowej Woli.

    Maszynista Dariusz Kryj opowiadał nam, jak przez ćwierć wieku prowadził pociągi pasażerskie ze Skarżyska-Kamiennej do Stalowej Woli.

    Janusz Wnęk, rzecznik prasowy Podkarpackiego Zakładu Przewozów Regionalnych:- Prawa ekonomiczne są nieubłagane. Kolej musiała dokładać do kursowania pociągu pospiesznego "Sienkiewicz". Badania frekwencji pokazały, że zainteresowanie tym połączeniem ze strony podróżnych było niewielkie. Wina leży po stronie złego stanu torów, po których pociągi jeździły wolno, co nie mogło przyciągnąć pasażerów. M. Radzimowski

    Janusz Wnęk, rzecznik prasowy Podkarpackiego Zakładu Przewozów Regionalnych:- Prawa ekonomiczne są nieubłagane. Kolej musiała dokładać do kursowania pociągu pospiesznego "Sienkiewicz". Badania frekwencji pokazały, że zainteresowanie tym połączeniem ze strony podróżnych było niewielkie. Wina leży po stronie złego stanu torów, po których pociągi jeździły wolno, co nie mogło przyciągnąć pasażerów.
    (fot. M. Radzimowski)

    Stało się to, co jeszcze kilkanaście lat temu było nie do pomyślenia. Nasz region stracił ostatnie kolejowe bezpośrednie połączenie z Kielecczyzną. Nie wiadomo, kiedy pociągi pasażerskie znów pojadą przez most na Wiśle w Sandomierzu.



    Po raz ostatni pociąg pospieszny "Sienkiewicz" relacji Warszawa Wschodnia - Skarżysko-Kamienna - Ostrowiec Świętokrzyski - Sandomierz - Tarnobrzeg - Stalowa Wola-Rozwadów wyjechał w trasę z Warszawy Wschodniej w sobotę po południu.



    OSTANI KURS

    Z dworca w Sandomierzu odjechał o godzinie 22.10, do Tarnobrzega przybył o 22.22, a w ostatnią drogę do rozwadowskiej stacji wyjechał o godzinie 22.38. Swój "żywot" zakończył w Stalowej Woli-Rozwadowie o godzinie 23.04.

    - Szlag mnie trafia jak sobie pomyślę, że już nim nie pojadę. Ale to prawda, że jeździło nim mało ludzi. Do Sandomierza było jeszcze trochę chętnych, ale dalej "leciał" już pusty - mówi Marian Suwary, emerytowany kolejarz.



    Pan Marian miał zniżkę na przejazd pociągiem, dlatego "Sienkiewiczem" do rodziny w Starachowicach jeździł bardzo często. Likwidację jedynego połączenia z Kielecczyzną nazywa "po imieniu", słowami nie nadającymi się do druku.



    JEDEN ZA DRUGIM

    Mieszkańcy naszego regionu pamiętają nie tak przecież w końcu odległe czasy, kiedy ze Skarżyska-Kamiennej do Sandomierza kursowało w ciągu doby sześć pociągów osobowych, a do Stalowej Woli-Rozwadowa cztery kolejne. Do tego trzeba dodać sześć pospiesznych, które jechały nawet nad Bałtyk!



    - Po tym szlaku pociągi jechały jeden za drugim. Ale wtedy ludzie nie mieli jeszcze tylu samochodów, było tu wiele dużych zakładów pracy. Przez ponad ćwierć wieku prowadziłem tu pociągi pasażerskie, szkoda, że już tędy nie pojadę - mówił maszynista ze Skarżyska-Kamiennej Dariusz Kryj.



    KIEDY WRÓCĄ?

    Nie wiadomo, kiedy pociągi wrócą na wspomniany szlak. Jeśli władze samorządowe Sandomierza i Tarnobrzega będą w tej sprawie monitować, wtedy będzie szansa. Najwcześniej pociągi na most w Sandomierzu mogą wrócić za rok, od 11 grudnia 2007 obowiązywał będzie nowy rozkład. W praktyce powstanie już w maju 2007 roku, od tego czasu trzeba monitować przywrócenie pociągu.



    Wiele ostatnio mówiło się o modernizacji kolejowej drogi ekspresowej z Rzeszowa do Warszawy przez Nową Dębę i Sandomierz. Skróciłoby to czas przejazdu ze stolicy Podkarpacia do stolicy Polski nawet o ponad dwie godziny. Gra warta świeczki, tyle tylko, że najpierw trzeba byłoby zmodernizować szlak na odcinku z Kolbuszowej do Tarnobrzega i z Sandomierza do Skarżyska-Kamiennej. Na to się jednak nie zanosi. Ratunkiem mogą być tylko pieniądze z Unii Europejskiej.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo