Na polecenie ministra sprawdzili gimnazja

    Na polecenie ministra sprawdzili gimnazja

    Agata DZIEKAN <a href="mailto:dziekan@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>dziekan@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Arkadiusz Misiak, komendant Straży Miejskiej, który wszedł w skład zespołu kontrolnego: - Idea wizyt w szkołach i spotkania z młodzieżą, to próba przekonania

    Arkadiusz Misiak, komendant Straży Miejskiej, który wszedł w skład zespołu kontrolnego: - Idea wizyt w szkołach i spotkania z młodzieżą, to próba przekonania ich, że muszą zwracać uwagę na każdy przejaw przemocy w szkole. Nawet ten najbłahszy. ©A. Dziekan

    Arkadiusz Misiak, komendant Straży Miejskiej, który wszedł w skład zespołu kontrolnego: - Idea wizyt w szkołach i spotkania z młodzieżą, to próba przekonania

    Arkadiusz Misiak, komendant Straży Miejskiej, który wszedł w skład zespołu kontrolnego: - Idea wizyt w szkołach i spotkania z młodzieżą, to próba przekonania ich, że muszą zwracać uwagę na każdy przejaw przemocy w szkole. Nawet ten najbłahszy. ©A. Dziekan

    Dwóch mundurowych i dwóch pracowników oświaty odwiedziło ostatnio wszystkie gimnazja w Mielcu. Sprawdzali, czy jest bezpiecznie. Te wizytacje to pomysł ministra edukacji Romana Giertycha.



    W szkołach zjawili się wizytator z Podkarpackiego Kuratorium Oświaty, szef Wydziału Szkolnictwa mielekciego magistratu, policjant i komendant mieleckiej Straży Miejskiej.

    Najpierw spotkali się z uczniami.
    - Tematem było bezpieczeństwo w szkole i poza szkołą. Poruszaliśmy kwestię przemocy, która najczęściej występuje między uczniami, i konsekwencje takich zachowań. Chodzi tu o te najczęstsze formy przemocy, czyli nawet popchnięcia, kiedy silniejszy uczeń próbuje w ten sposób zdominować słabszego - tłumaczy komendant Straży Miejskiej Arkadiusz Misiak.



    Komendant żałuje, że jednak gimnazjalistów nie udało się wciągnąć w rozmowę. Podejrzewa, że młodzi ludzie czuli się onieśmieleni i nie było szans na swobodną wymianę poglądów. - Jeśli stanęli przed nimi osoba z kuratorium, dwaj mundurowi, trochę zabrakło im odwagi - dopowiada.



    Zespół kontrolny spotkał się też z rodzicami i nauczycielami.



    Dyrektor Andrzej Bryła, mówi, że wynik sprawdzania bezpieczeństwa jego szkoły jest dobry. Gimnazjum nr 4 dostało 2,1 punktu. Skala oceniania ma pięć punktów. Z tym, że tu inaczej niż w szkolnych ocenach jeden jest ocena najlepszą, dwa trochę gorszą, pięć najgorszą.



    Czy w szkołach coś się zmieni po tej kontroli? - Nie będę oceniał. To kurator i minister muszą ocenić, czy ich założenia zostały zrealizowane - odpowiada Andrzej Bryła. Uważa, że takie szkolne wizytacje chyba jednak znacznie sytuacji w szkołach nie poprawią, bo w Mielcu o profilaktyce, zapobieganiu negatywnym zjawiskom mówi się już od dawna.



    Pozostałe trzy mieleckie gimnazja również otrzymały po dwa punkty. Tego rodzaju wizytacje odbywają się w gimnazjach w całej Polsce. Autorem pomysłu sprawdzania sytuacji w szkołach jest minister edukacji.



    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo