Nowe fakty w sprawie Jokera

    Nowe fakty w sprawie Jokera

    Marcin RADZIMOWSKI <a href="mailto:radzimowski@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>radzimowski@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Choć Joker działał zaledwie trzy tygodnie, zdołał wyłudzić towar od ponad 50 firm z całej południowo-wschodniej Polski.

    Choć Joker działał zaledwie trzy tygodnie, zdołał wyłudzić towar od ponad 50 firm z całej południowo-wschodniej Polski. ©Fotomontaż M. Radzimowski

    Jest przełom w prowadzonym od kilku lat śledztwie dotyczącym wyłudzeń dokonanych przez tarnobrzeską firmę Joker. Zatrzymanych ma być kilka osób z Tarnobrzega.



    Choć Joker działał zaledwie trzy tygodnie, zdołał wyłudzić towar od ponad 50 firm z całej południowo-wschodniej Polski. Na liście oszukanych są przedsiębiorcy z Kielc, Ostrowca Świętokrzyskiego, Rzeszowa, Kolbuszowej, Kalisza i wielu innych miast, głównie z województw świętokrzyskiego, małopolskiego i śląskiego.



    KIEROWAŁ GANG PRUSZKOWSKI



    Sprawa miała swój początek w lipcu 1999 roku. Wtedy to w Tarnobrzegu powstała firma Joker. Jak wynika z naszych nieoficjalnych ustaleń, firmę "krzak" założono (podobnie jak kilkanaście innych) z inicjatywy jednej ze zorganizowanych grup przestępczych działających w Lublinie. Obecnie gang ten już nie istnieje (został rozbity przez policję), ale nie wszyscy jego członkowie stanęli przed sądem. Wszystkim miał sterować gang pruszkowski.



    - Ta sprawa rzeczywiście nie została do tej pory całkowicie wyjaśniona. Śledztwo nadal trwa. Nie chcę zdradzać szczegółów, które mogłyby skomplikować śledztwo - mówi prokurator Robert Religa z Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.



    NIE WSZYSCY OSZUKANI SIĘ ZGŁOSILI



    Joker miał swoją siedzibę przy ulicy Moniuszki i magazyny przy ulicy Sienkiewicza w Tarnobrzegu. Jej właściciele zamawiali towar z wydłużonym terminem płatności.



    Przedsiębiorcy, którzy dostarczyli towar do Tarnobrzega, ale w ciągu trzech tygodni nie dostali zapłaty, zaczęli zgłaszać się do policji. W tym czasie Jokera już nie było. Co ciekawe, nie wszyscy oszukani się zgłosili, choć minęło już siedem lat.



    Sprawy poszczególnych zatrzymywanych podejrzanych wyłączano z głównej sprawy do odrębnego rozpoznania przed sądem. Skazani zostali dwaj z trzech głównych sprawców oraz kilku paserów. Trzeciego z założycieli Jokera - 37-letniego dziś Artura Ch., policja zatrzymała dopiero w styczniu ubiegłego roku. Ukrywał się we Włoszech, ale ściągnięto go europejskim nakazem aresztowania. Dwa tygodnie temu prokuratura skierowała do tarnobrzeskiego sądu przeciw niemu akt oskarżenia.



    ARESZTUJĄ KOLEJNYCH?



    Wciąż na wolności jest kilka osób mających związek z Jokerem. Według naszych nieoficjalnych informacji, w najbliższym tygodniu, Centralne Biuro Śledcze planuje zatrzymanie kilku osób - mieszkańców Tarnobrzega oraz województwa świętokrzyskiego. Ma to związek z pojawieniem się ostatnio nowych dowodów w sprawie. Nie wykluczone również, że osoby te mogą mieć też związek z innymi poważnymi przestępstwami. Prokuratura nie komentuje naszych ustaleń.





    Jak wyłudzał Joker

    Joker był typową firmą - krzakiem (słupem), czyli założoną z góry określonym zadaniem wyłudzania pieniędzy. Mechanizm działania był prosty. Przestępcy posługując się wymyślonymi nazwiskami zamawiali w legalnie działających firmach towar z wydłużonym terminem płatności, liczącym 21 dni. Wystawiali fałszywe weksle. Brano towar, na który był od razu zbyt (często było zamówienie). Zazwyczaj rzeczy przeładowywane były z samochodu dostawcy na samochód Jokera i jechały do handlowców - paserów. 6 sierpnia 1999 roku, czyli dokładnie 21 dni po założeniu, firma Joker przestała istnieć.





    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo