Jechał pijany i zabił

    Jechał pijany i zabił

    Marcin Radzimowski radzimowski@echodnia.eu

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Zakład Karny typu półotwartego i otwartego w Chmielowie "gościł” już kilka znanych osób.

    Zakład Karny typu półotwartego i otwartego w Chmielowie "gościł” już kilka znanych osób. ©M. Radzimowski

    Sprawca śmierci piosenkarki na razie nie wyjdzie z więzienia.
    Zakład Karny typu półotwartego i otwartego w Chmielowie "gościł” już kilka znanych osób.

    Zakład Karny typu półotwartego i otwartego w Chmielowie "gościł” już kilka znanych osób. ©M. Radzimowski

    W Zakładzie Karnym pod Tarnobrzegiem odsiaduje wyrok sprawca wypadku drogowego, w którym zginęła Regina Pisarek - gwiazda polskiej sceny muzycznej lat 60., 70. i 80. Kilka dni temu tarnobrzeski sąd odrzucił wniosek skazanego o warunkowe zwolnienie.

    Chmielowski oddział zewnętrzny Aresztu Śledczego w Nisku, co jakiś czas "gości" znane osoby lub skazanych związanych z takimi osobami. To tutaj siedział Bogusław Bagsik, w niżańskim areszcie przebywa z kolei Janina Chim, oskarżona w aferze Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Również w podtarnobrzeskim Chmielowie miała swojego przyjaciela jedna z najbardziej znanych polskich piosenkarek.

    WYPADEK W NADARZYNIE

    WYPADEK W NADARZYNIE


    22 stycznia 1998 roku w Nadarzynie pod Warszawą, jadący ładą Andrzej K. wjechał "pod prąd" 8221; w dwujezdniową trasą katowicką i doprowadził do czołowego zderzenia z renaultem clio. Za kierownicą renaulta jechała Regina Pisarek, oprócz niej zginął członek jej rodziny, a trzej pozostali pasażerowie zostali poważnie ranni.



    Od czterech lat

    39-letni Andrzej K. jest tutaj od czterech lat. W marcu 1998 roku jadąc autem po pijanemu (1,7 promila), spowodował śmiertelny wypadek samochodowy. Zginęły wtedy dwie osoby - jedną z nich była piosenkarka Regina Pisarek. Środowisko artystyczne doznało wtedy niepowetowanej straty, co znalazło też swój oddźwięk w uzasadnieniu wyroku pruszkowskiego Sądu Rejonowego, skazującego sprawcę na osiem lat więzienia.

    - Ten osadzony odbywa karę od lipca 2002 roku, jeśli dobrze pamiętam Chmielów to chyba jego druga placówka. Obecnie jest w części otwartej, od jakiegoś czasu pracuje w pralni - mówi sędzia Grzegorz Zarzycki, szef Wydziału Penitencjarnego Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu.

    Ważne okoliczności czynu

    W ocenie dyrekcji Zakładu Karnego, osadzony podlega prawidłowemu procesowi resocjalizacji, sprawuje się nienagannie i otrzymał pozytywną opinię. Popierał ją zresztą przedstawiciel Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, którą osadzony poprosił o wstawiennictwo. Sąd penitencjarny jednak już dwukrotnie odrzucił jego wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie, mając na uwadze nie samo zachowanie więźnia, ale także okoliczności czynu. Ostatnie posiedzenie penitencjarne odbyło się 28 grudnia ubiegłego roku.

    - Sąd nie może zapomnieć, że w tym wypadku dwie osoby straciły życie. A sprawca przecież był pijany - dodaje sędzia Zarzycki. - Co wcale nie znaczy, że kiedyś jego wniosek nie zostanie uwzględniony. Jednak jeszcze nie teraz.


    Komentarze (5)

    Wszystkie komentarze (5) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo