Rozprawa radnego odwołana

    Rozprawa radnego odwołana

    Agata Dziekan dziekan@echodnia.eu

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Sprawa Lucjana Surowca jest publicznie znana od czerwca zeszłego roku. W ostatnich wyborach samorządowych ponownie wybrano go jednak do Rady Miejski

    Sprawa Lucjana Surowca jest publicznie znana od czerwca zeszłego roku. W ostatnich wyborach samorządowych ponownie wybrano go jednak do Rady Miejskiej. ©A. Dziekan

    Czy Lucjan Surowiec prowadził auto po spożyciu alkoholu? Nie wiadomo, bo radny dostarczył do sądu zwolnienie lekarskie.
    Sprawa Lucjana Surowca jest publicznie znana od czerwca zeszłego roku. W ostatnich wyborach samorządowych ponownie wybrano go jednak do Rady Miejski

    Sprawa Lucjana Surowca jest publicznie znana od czerwca zeszłego roku. W ostatnich wyborach samorządowych ponownie wybrano go jednak do Rady Miejskiej. ©A. Dziekan

    Sąd Grodzki nie miał możliwości rozstrzygać, czy Lucjan Surowiec, radny miejski, prowadził auto po użyciu alkoholu. Przed wyznaczonym posiedzeniem sądu oskarżony dostarczył zwolnienie lekarskie.

    Sprawa sięga kwietnia zeszłego roku. Wtedy to na drodze wylotowej z Mielca w kierunku Tarnobrzega przygodny kierowca spostrzegł poruszające się zygzakiem auto. Postanowił interweniować. Zajeżdżając drogę, zatrzymał "podejrzany" samochód i oświadczył prowadzącemu pojazd, że dzwoni na policję. Wtedy zatrzymany mężczyzna uciekł w kierunku pobliskich pól.

    Kiedy stróże prawa odholowali auto na policyjny parking, wkrótce zjawił się po nie ówczesny wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Lucjan Surowiec, który przyznał, że to jego auto, ale nim nie jechał, bo ktoś mu je wcześniej ukradł.

    Policja i prokuratura nie dały wiary wyjaśnieniom, bo interweniujący kierowca właśnie w Lucjanie Surowcu rozpoznał mężczyznę, którego zatrzymał na drodze.
    Niedawno Lucjan Surowiec usłyszał prokuratorskie zarzuty: zawiadomienie o przestępstwie, którego nie było i składanie fałszywych zeznań. Prokurator postanowił też skierować sprawę przeciwko Lucjanowi Surowcowo do Sądu Grodzkiego w związku z tym, że jest duże podejrzenie, iż feralnego dnia prowadził auto w stanie nietrzeźwym.

    W miniony czwartek w Sądzie Grodzkim w Mielcu miała odbyć się rozprawa dotycząca właśnie tej sprawy. Lucjan Surowiec przesłał jednak wcześniej do sądu zaświadczenie o swojej chorobie z oddziału chorób zakaźnych. Zaświadczenie mówi o zwolnieniu chorobowym w terminie od 15 do 19 stycznia.

    Sędzia prowadzący wyznaczył kolejny termin rozprawy na 15 lutego. Zgodnie z przepisami, gdyby i w tym terminie Lucjan Surowiec był chory, musi mieć zwolnienie wypisane przez ordynatora oddziału lub lekarza biegłego.

    W najbliższą środę Lucjan Surowiec ma wyznaczoną rozprawę w wydziale karnym Sądu Rejonowego. Sprawa dotyczy zarzutów o zawiadomienia o przestępstwie, którego nie było i składania fałszywych zeznań.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo