"Biznesmen" nie wyjdzie na wolność

    "Biznesmen" nie wyjdzie na wolność

    Marcin Radzimowski radzimowski@echodnia.eu

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Trzy tygodnie temu tarnobrzeski sąd tymczasowo aresztował Włodzimierza W. Na razie biznesmen nie opuści celi.

    Trzy tygodnie temu tarnobrzeski sąd tymczasowo aresztował Włodzimierza W. Na razie biznesmen nie opuści celi. ©M. Radzimowski

    Sąd drugiej instancji uznał, iż decyzja o tymczasowym aresztowaniu była uzasadniona.
    Trzy tygodnie temu tarnobrzeski sąd tymczasowo aresztował Włodzimierza W. Na razie biznesmen nie opuści celi.

    Trzy tygodnie temu tarnobrzeski sąd tymczasowo aresztował Włodzimierza W. Na razie biznesmen nie opuści celi. ©M. Radzimowski

    Włodzimierz W., biznesmen podejrzany między innymi o pranie brudnych pieniędzy, paserstwo i przywłaszczenie mienia spółki Laboratorium Frakcjonowania Osocza w Mielcu, pozostanie w tymczasowym areszcie. Tak postanowił przedwczoraj Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu.

    Jeden z dwóch obok Zygmunta N. udziałowców w spółce LFO, do tymczasowego aresztu trafił trzy tygodnie temu. Kilka dni wcześniej został zatrzymany przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, usłyszał też kolejne zarzuty w tarnobrzeskiej Prokuraturze Okręgowej.

    OSOCZE AFERY

    OSOCZE AFERY


    W 1997 roku spółka Laboratorium Frakcjonowania Osocza zaciągnęła na budowę fabryki w Mielcu w konsorcjum bankowym kredyt - ponad 32 miliony dolarów. Ówczesny minister gospodarki Wiesław Kaczmarek wydał opinię, dzięki której skarb państwa stał się gwarantem 60 procent pożyczki. Dziwna to decyzja, zważywszy że kapitał spółki wynosił zaledwie 100 tysięcy złotych. Spółka LFO wykorzystała z pożyczki 21 milionów dolarów, wybudowano tylko dwie hale. Udziałowcy kredytu nie spłacili, banki wyegzekwowały już od skarbu państwa 61 milionów złotych.



    - Pełnomocnik podejrzanego złożył zażalenie na decyzję Sądu Rejonowego o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec jego klienta. Sąd drugiej instancji uznał, iż decyzja ta była zasadna i utrzymał ją w mocy - informuje sędzia Teresa Więch, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu.

    Włodzimierz W. pozostanie zatem w areszcie jeszcze przynajmniej przez najbliższe dwa miesiące. W tym czasie londyński sąd rozpozna zasadność wydania tarnobrzeskiej prokuraturze drugiego udziałowca w projekcie LFO - Zygmunta N. Już od dwóch lat strona polska próbuje go ściągnąć z Wielkiej Brytanii na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Posiedzenie sądu zaplanowano na początek marca.

    Komentarze

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo