Trochę klasyki, trochę szaleństwa

    Trochę klasyki, trochę szaleństwa

    /jap./

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Nawet młodzi poddali się w tym roku dyktatowi czerni i bieli, projekt Philipp Wanders.

    Nawet młodzi poddali się w tym roku dyktatowi czerni i bieli, projekt Philipp Wanders. ©D. Łukasik

    Nasze mieszkania według młodych projektantów z całej Europy.
    Nawet młodzi poddali się w tym roku dyktatowi czerni i bieli, projekt Philipp Wanders.

    Nawet młodzi poddali się w tym roku dyktatowi czerni i bieli, projekt Philipp Wanders. ©D. Łukasik

    Wystawa Talenty to obowiązkowy punkt zwiedzania frankfurckich targów Ambiente. Tutaj młodzi ludzie z całej Europy pokazują oryginalne wzornictwo przemysłowe. Niekiedy bardzo odważne, bo nie skażone wymogiem komercyjnego sukcesu.

    Dwa razy do roku organizatorzy targów wnętrz we Frank-furcie nad Menem udostępniają najzdolniejszym i najbardziej rokującym projektantom z całej Europy miejsce na pokazanie prac.
    Kilkunastu artystów, głównie bardzo młodych, korzysta z tego przywileju, przywożąc worek pomysłów. Tak było i tym razem. Wystawa Talenty to swego rodzaju zapowiedź tego, na czym będziemy siedzieć, w czym spać, czym jeść i generalnie, w jakim otoczeniu żyć za lat dziesięć, może dwadzieścia.

    Zapewne część pokazanych w tym roku projektów i prototypów przedmiotów nigdy nie zostanie wprowadzona do produkcji, ale inne być może staną się rynkowymi hitami.
    O ile sierpniowe Talenty we Frankfurcie odznaczyły się wyraźną tendencją łączenia w jednym przedmiocie kilku funkcji, nawet kosztem ich estetyki, o tyle lutowa edycja wystawy trochę złagodniała i właściwie większość pokazanych mebli, naczyń czy oświetlenia nadawała się do masowej produkcji. Jeden z ciekawszych pomysłów na wystawie pokazał polski projektant Paweł Grobelny, który zaprezentował kolekcję puf, inspirowanych dawnymi strojami, a konkretnie kryzami. Kryzy hiszpańskie czy francuskie, noszone w danych czasach na arystokratycznych szyjach, teraz zostały powiększone do rozmiarów wygodnego siedziska z filcu.

    Projektant Philipp Wanders zaproponował najmodniejsze w tym roku połączenie bieli z czernią. Powstał z tego fotel, który w części gości przypominał nieco wyposażenie dziecięcego pokoju, albo kryzysowe meble z czasów PRL-u. Tak czy siak, fotel przynajmniej zwracał na siebie uwagę i być może o to artyście chodziło.
    Uwagę zwiedzających skupiały także projekty szwajcarskiej artystki Jette Loeper.

    Pokazała ona między innymi ceramikę, którą z powodzeniem można stosować do codziennego użytku. Pomysł, aby talerzyk na śniadaniowa kanapkę czy croissanta połączyć od razu ze spodeczkiem na filiżankę kawy, bardzo się podobał, ale niektórzy widzieli w tym wiele podobieństwa z nowościami pokazanymi na targach Ambiente przez porcelanowego potentata, niemiecką firmę Rosenthal. Nawet jeśli nie wszystko, co pokazali młodzi projektanci, znajdzie chętnego, który zainwestuje w produkcję, to wystawa Talenty jest jednym z najciekawszych i z pewnością najbardziej wyzwolonych miejsc na całych targach, które w przeciwieństwie do niej są jednak przede wszystkim ogromnym biznesem, nastawionym na wielomilionowe obroty i wysokie zyski.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo