"Eksperyment" w szkołach

    "Eksperyment" w szkołach

    Anna Kowalska, tarnobrzeg@echodnia.eu,/ada/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Film w klimacie bliskim młodzieży. Jazdę bez promili reklamuje kierowca rajdowy Jacek Czachor.
    Jacek Czachor mówi, że po pijanemu nietrudno o wypadek, po którym przez lata potwornie cierpią całe rodziny.

    Jacek Czachor mówi, że po pijanemu nietrudno o wypadek, po którym przez lata potwornie cierpią całe rodziny. ©A. Kowalska

    W czwartek między innymi w Wadowicach Górnych, a w piątek w Mielcu, Dębicy i Rzeszowie - film "Eksperyment", który pokazuje reakcje kierowcy po alkoholu, promuje w szkołach ksiądz Marian Midura i Jacek Czachor, kierowca rajdowy.

    O czym jest film? Pokazuje, jak różne są możliwości trzeźwego i pijanego kierowcy. Trzeźwy może się poszczycić koncentracją, refleksem, wyobraźnią. Wszystko dramatycznie się zmienia po alkoholu. Kierowca, nawet zawodowiec, jest roztargniony, jego reakcje są opóźnione, decyzje błędne.

    TO NIE JEST KAZANIE
    Jacek Czachor przyznaje, że nigdy nie wsiadłby za kierownicę samochodu pod wpływem alkoholu. Prowadzenie motocykla z procentami w organizmie to niemal pewna śmierć.

    - Kiedy człowiek, który ma osiągnięcia, autorytet, jest popularny mówi to młodzieży, to te słowa trafiają do niej dziesięć razy lepiej niż gdybym ja, ksiądz, prawił kazanie. Także film unaocznia pewne rzeczy. Jest kręcony w klimacie bliskim młodzieży, pokazuje ich sprawy, puby, spotkania, dylematy - mówi ks. Marian Midura, krajowy duszpasterz kierowców.
    WE WSZYSTKICH SZKOŁACH
    Niebawem "Eksperyment" dzięki pomocy Ministerstwa Edukacji trafi do wszystkich szkół wraz z konspektami lekcji.

    Co na to młodzież? - Przecież na imprezie nie ma już czasu na analizę problemu, zastanawianie się czy reagować, czy nie, a jeśli tak, to w jaki sposób. Wtedy sytuacja rozwija się w kilka sekund. Pijany kolega idzie do auta, przekręca kluczyk i odjeżdża - przyznaje Kamil z I LO. Dlatego on ma już wszystko przemyślane od dawna: nie zawaha się zabrać kluczyków pijanemu, jest gotów nawet dać się pobić niepokornemu koledze. - Jeśli on by zginął albo zabił kogoś, ja bym miał wyrzuty sumienia do końca życia. Ten film mnie utwierdził w przekonaniu, że trzeba reagować - mówi chłopak.

    WARTO SZARPAĆ SIĘ O KLUCZYKI
    Ksiądz Midura wie, że ludzie często się zastanawiają, czy warto szarpać się o kluczyki. - Warto, bo tu chodzi o życie ludzi. Schować pijanemu kluczyki może nawet dziecko, żona. Można w ten prosty sposób zapobiec olbrzymiemu dramatowi całych rodzin - mówi ksiądz.

    Ks. Marian przypomina o akcji "Krzyś", którą wspiera policja, ale także Krzysztof Hołowczyc. O co chodzi? Przed imprezą trzeba ustalić, kto nie pije. To on ma dowieźć kolegów do domu.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo