Oleksy w prokuraturze

    Oleksy w prokuraturze

    Marcin Radzimowski

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Józef Oleksy złożył zeznania w sprawie LFO, ale - jak sam twierdzi - o "fabryce krwi” wie niewiele.

    Józef Oleksy złożył zeznania w sprawie LFO, ale - jak sam twierdzi - o "fabryce krwi” wie niewiele. ©M. Radzimowski

    Były premier zeznawał w sprawie nieistniejącego Laboratorium Frakcjonowania Osocza w Mielcu.
    Józef Oleksy złożył zeznania w sprawie LFO, ale - jak sam twierdzi - o "fabryce krwi” wie niewiele.

    Józef Oleksy złożył zeznania w sprawie LFO, ale - jak sam twierdzi - o "fabryce krwi” wie niewiele. ©M. Radzimowski

    Były premier Józef Oleksy złożył wczoraj zeznania w tarnobrzeskiej Prokuraturze Okręgowej, w śledztwie dotyczącym nieistniejącego Laboratorium Frakcjonowania Osocza w Mielcu.

    W przeciwieństwie do przesłuchiwanego trzy tygodnie temu ekspremiera Marka Belki, Józef Oleksy po półtoragodzinnym przesłuchaniu bardzo chętnie rozmawiał z dziennikarzami. Tyle tylko, że pytany o szczegóły przesłuchania, zasłaniał się dobrem śledztwa.

    - Kiedy zapadały decyzje dotyczące budowy "fabryki osocza", ja byłem delegatem w Konwencie Unii Europejskiej, dlatego o sprawie wiem niewiele - mówił Józef Oleksy.
    - Nie wiem, dlaczego prokuratura akurat mnie postanowiła przesłuchać w tej sprawie, ale skoro zostałem wezwany, to musiałem spełnić obywatelski obowiązek. O szczegółach przesłuchania nie mogę mówić.

    Osocze afery

    Osocze afery


    W 1997 roku spółka Laboratorium Frakcjonowania Osocza zaciągnęła na budowę fabryki osocza w Mielcu w konsorcjum bankowym kredyt - ponad 32 miliony dolarów. Wykorzystano z tej kwoty 21 mln dolarów, wybudowano tylko dwie hale. Kredytu spółka nie spłaciła, banki wyegzekwowały już od skarbu państwa 61 mln zł. Głównym podejrzanym jest Zygmunt N. Prokuratura chce postawić mu zarzuty wyłudzenia 21 mln dolarów, przywłaszczenia 8 mln dolarów i ponad miliona euro. Podejrzanym jest także Włodzimierz W. - ma zarzut pomocy w zagarnięciu mienia spółki (8 mln zł).



    Nieoficjalnie ustaliliśmy, że były premier - bohater skandalu związanego z "taśmami prawdy", w tarnobrzeskiej prokuraturze był pytany między innymi o to, dlaczego, według niego, rząd udzielił gwarancji kredytowych spółce LFO na budowę fabryki w Mielcu.

    Oleksy miał być również pytany o to, czy wie coś na temat politycznych nacisków na to, aby sprawę LFO załatwić bez uszczerbku dla wspólników w tym projekcie - Zygmunta N. i Włodzimierza W. Ten drugi to bliski przyjaciel prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.

    Po półtoragodzinnym przesłuchaniu i rozmowie z dziennikarzami były premier wsiadł do czerwonego seata leona i odjechał sprzed siedziby tarnobrzeskiej prokuratury. Zastępca prokuratora okręgowego Janusz Wiśniewski nie chciał komentować efektów wczorajszego przesłuchania.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo