Polowanie na piratów

    Polowanie na piratów

    Robert Felczak

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Polska jest wiceliderem w niechlubnej klasyfikacji państw o najwyższej stopie piractwa.

    Polska jest wiceliderem w niechlubnej klasyfikacji państw o najwyższej stopie piractwa.

    Za używanie nielegalnego oprogramowania grożą grzywny i więzienie - pod warunkiem, że zostanie ono znalezione w twoim komputerze.
    Polska jest wiceliderem w niechlubnej klasyfikacji państw o najwyższej stopie piractwa.

    Polska jest wiceliderem w niechlubnej klasyfikacji państw o najwyższej stopie piractwa.

    Piractwo komputerowe



    Piractwo komputerowe


    Piratem określa się osobę lub firmę, która użytkuje nielegalne oprogramowanie komputerowe. Na przykład instaluje program z jednej licencjonowanej kopii na kilku komputerach, korzysta z uaktualnienia programu bez posiadania jego legalnej kopii bądź też użytkuje domową lub edukacyjną wersję programu w firmie. W przypadku wykrycia pirackich kopii osoba odpowiedzialna za naruszenie prawa może zostać pozbawiona wolności nawet na 5 lat. Pozostałe sankcje dla "piratów": grzywna i przepadek narzędzi przestępstwa, na przykład komputerów. Ponadto producent oprogramowania komputerowego może żądać od osoby lub firmy, która naruszyła jego prawa autorskie rekompensaty w wysokości podwójnej lub potrójnej wartości wynagrodzenia, jakie musiałby taki podmiot zapłacić producentowi za legalny produkt.



    Masz w komputerze zainstalowanego pirackiego Windows'a lub Word'a? Możesz spodziewać się kontrolerów, którzy sprawdzą w twoim komputerze legalność oprogramowania. Pytanie tylko - jakie jest prawdopodobieństwo, że przyjdą akurat do ciebie?

    Kontrolerzy podobno wchodzą do mieszkań i sprawdzają komputery. Gdy stwierdzą, że jest na nich zainstalowane nielegalne oprogramowanie sporządzają protokół i wlepiają grzywny. W Internecie aż huczy od takich informacji. Okazuje się jednak, że są nie do końca prawdziwe. - Dotarły do nas informacje o kontrolach legalności oprogramowania na prywatnych komputerach. Akcja ta nie jest jednak inicjatywą polskiego oddziału Microsoft, nie jest prowadzona w porozumieniu z nami, nie jest nam również znane powiązanie jej inicjatorów z instytucjami zajmującymi się promocją i ochroną legalności oprogramowania komputerowego ani polskimi organami ścigania - informuje Bartłomiej Danek, rzecznik prasowy polskiego oddziału Microsoft. - Przestrzegamy przed wpuszczaniem do mieszkań osób podszywających się lub powołujących na firmę Microsoft - dodaje.
    POLICJA SPRAWDZA

    Mimo że Microsoft nie ściga piratów komputerowych, nie oznacza to, że użytkownicy nielegalnego oprogramowania mogą czuć się bezkarni. - Sprawdzamy legalność oprogramowania, ale nie u przypadkowych osób. Najczęściej kontrolujemy podmioty, które czerpią korzyści z użytkowania pirackich kopii programów. Głównie są to firmy i instytucje. Czasami, na przykład podczas przeszukiwania mieszkania, sprawdzamy też legalność oprogramowania. Nie prowadzimy natomiast zmasowanej, ukierunkowanej akcji tego typu - mówi Paweł Dziopa, specjalista w wydziale do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.

    Policja sprawdza także donosy na piratów. Nie interesuje się jednak wszystkimi zgłoszeniami od "życzliwych" osób. - Mamy swoje sposoby. Ale z oczywistych względów nie mogę ujawnić, w jaki sposób działamy - dodaje Paweł Dziopa.

    LEGALNE I ZA DARMO?

    Za podstawowe, licencjonowane oprogramowanie do użytku domowego - system operacyjny, edytor tekstu i program antywirusowy - trzeba zapłacić przynajmniej 1000 złotych. Dla większości osób to spory wydatek. Można go jednak uniknąć nie stając się przy tym piratem. W jaki sposób? O tym napiszemy już wkrótce.

    Komentarze (1)

    kolo

    Wszystkie komentarze (1) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo