Służba zastępcza zamiast wojska

    Służba zastępcza zamiast wojska

    Robert Felczak

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Nie chcesz iść do wojska? Możesz odbyć służbę zastępczą. Obowiązkowy pobyt w armii można odpracować w wielu urzędach i instytucjach.
    Poborowy odbywający zastępczą służbę wojskową otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 640 złotych brutto miesięcznie. Ma również prawo do urlopu (9 dni w

    Poborowy odbywający zastępczą służbę wojskową otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 640 złotych brutto miesięcznie. Ma również prawo do urlopu (9 dni w pierwszym roku i 11 w drugim), jest ubezpieczony.

    Do wojska trzeba iść, ponieważ tak stanowi Konstytucja RP, która nakazuje każdemu obywatelowi polskiemu obronę ojczyzny. Wcielenia do armii można jednak uniknąć odbywając służbę zastępczą.

    KTO MOŻE?

    Z konieczności pobytu w koszarach mogą zostać zwolnione osoby, których przekonania religijne lub moralne nie pozwalają na odbycie służby w wojsku. Mogą, bo muszą wcześniej otrzymać na to zgodę Komisji Wojewódzkiej do spraw Służby Zastępczej działającej przy wojskowym komendancie uzupełnień.

    - Wniosek o przyznanie służby zastępczej powinien zawierać między innymi oświadczenie o wyznawanych przekonaniach religijnych lub wskazanie podstawy uniemożliwiającej odbycie zasadniczej służby wojskowej w wyznawanej doktrynie religijnej bądź też powołanie się na wyznawane zasady moralne, które pozostają w sprzeczności z obowiązkami żołnierza odbywającego służbę wojskową - informuje Krystyna Bęc, kierownik tarnobrzeskiego oddziału zamiejscowego Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie.
    Po pozytywnym zaopiniowaniu przez komisję wniosek trafia do wojewódzkiego urzędu pracy, który wskazuje poborowemu, gdzie może odpracować wojsko.
    - Najczęściej są to szpitale, straż pożarna, warsztaty terapii zajęciowej, urzędy państwowe i samorządowe, na przykład urząd miasta lub gminy. Mogą to być jednak także biblioteki, muzea, a nawet urząd skarbowy - wyjaśnia Monika Dryja z radomskiej filii WUP w Warszawie.

    DWA RAZY DŁUŻEJ

    Decydując się na służbę zastępczą trzeba jednak mieć świadomość, że trwa ona dłużej niż zasadnicza służba wojskowa. Odrabianie wojska poza koszarami trwa bowiem 18 miesięcy, a więc dwa razy dłużej niż pobyt w koszarach. - Wyjątkiem są absolwenci uczelni wyższych, w przypadku których służba zastępcza trwa sześć miesięcy - informuje Cezary Mielczarz, wicedyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Kielcach.

    KOSZARY W... DOMU

    W praktyce często zdarza się jednak, że poborowy zakwalifikowany do służby zastępczej, takiej służby wcale nie odbędzie. Powód? Wynikający z wysokiej stopy bezrobocia brak miejsc pracy, w których można odbyć taką służbę. Nie oznacza to jednak, że z powodu niemożliwości odrobienia wojska poborowy zostanie skoszarowany - po prostu posiedzi w domu, a następnie zostanie przeniesiony do rezerwy.

    Komentarze (1)

    Wszystkie komentarze (1) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo