Pielęgniarki grożą strajkiem

    Pielęgniarki grożą strajkiem

    Rafał Adamski

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Pikieta była spokojna, ale pielęgniarki są zdenerwowane. W razie niespełnienia ich żądań, grożą nawet strajkiem.

    Pikieta była spokojna, ale pielęgniarki są zdenerwowane. W razie niespełnienia ich żądań, grożą nawet strajkiem. ©R. Adamski

    300 pielęgniarek przyszło przed Podkarpacki Urząd Wojewódzki. Jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, nie wykluczają strajku.
    Pikieta była spokojna, ale pielęgniarki są zdenerwowane. W razie niespełnienia ich żądań, grożą nawet strajkiem.

    Pikieta była spokojna, ale pielęgniarki są zdenerwowane. W razie niespełnienia ich żądań, grożą nawet strajkiem. ©R. Adamski

    Zarabiają mniej niż ich koleżanki po fachu w innych regionach kraju. Pielęgniarki manifestowały wczoraj w Rzeszowie. Domagają się równych płac w całym kraju i reformy służby zdrowia.

    W większości województw strajkują lekarze. Wkrótce może dojść do strajku także innych pracowników służby zdrowia. W czwartek przed Podkarpackim Urzędem Wojewódzkim manifestowało prawie 300 pielęgniarek. Zmobilizował ich Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych.

    Podkarpackie pielęgniarki mają najniższe pensje w kraju.
    Dlatego absolwentki szkół pielęgniarskich stale wyjeżdżają z naszego regionu nie tylko zagranicę, ale też w inne części Polski. Nasze siostry żądają równych płac w całym kraju. Domagają się także reformy służby zdrowia. - Dość dzielenia pielęgniarek zależnie od regionów - mówiły uczestniczki pikiety.
    WSZYSTKO ZALEŻY OD WARSZAWY

    Do uczestniczek pikiety wyszła wojewoda Ewa Draus. Pielęgniarki przekazały jej swoje postulaty. Zaznaczyła, że nie ma kompetencji, by rozwiązać ich problemy, ale w ciągu kilku dni pismo ma trafić do premiera.

    "Już dziś zaczyna brakować nas przy łóżkach pacjentów, a młode pokolenie nie jest zainteresowane edukacją" - czytamy w piśmie przekazanym wojewodzie. "Z przerażeniem patrzymy na przyszłość naszą i społeczeństwa, które wymaga stałej opieki zdrowotnej".

    Protestujące pielęgniarki spotkały się także z marszałkiem Zygmuntem Cholewińskim. Obiecał pomoc, ale zaznaczył, iż sytuacja w służbie zdrowia zależy od budżetu centralnego.

    CZY BĘDZIE STRAJK?

    Siostry miały także pretensje do Zdzisława Szramika, szefa związku zawodowego lekarzy na Podkarpaciu, który nie zgodził się na udział pielęgniarek w rozmowach lekarzy z rządem. Zapowiadają, że jeśli podwyżki wywalczą tylko lekarze, może dojść do strajku pielęgniarek, a być może także techników medycznych i innego białego personelu.



    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo