Gombrowicz i Kafka do szuflady

    Gombrowicz i Kafka do szuflady

    Michał DOMINIK, tarnobrzeg@echodnia.eu

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Od przyszłego roku Dorota Rzeźnik nie będzie mogła poświęcić lekcyjnego czasu na omówienie "Procesu” Kafki.

    Od przyszłego roku Dorota Rzeźnik nie będzie mogła poświęcić lekcyjnego czasu na omówienie "Procesu” Kafki. ©M. Dominik

    Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało nowy kanon lektur szkolnych. Nauczyciele z naszego regionu ostro go krytykują.
    Od przyszłego roku Dorota Rzeźnik nie będzie mogła poświęcić lekcyjnego czasu na omówienie "Procesu” Kafki.

    Od przyszłego roku Dorota Rzeźnik nie będzie mogła poświęcić lekcyjnego czasu na omówienie "Procesu” Kafki. ©M. Dominik

    Z listy obowiązkowych lektur usunięto takie pozycje jak na przykład: "Zbrodnia i kara" Dostojewskiego, "Proces" Kafki, "Trans-Atlantyk" Gombrowicza czy "Cierpienia młodego Werthera" Goethego.

    Zastąpiono je między innymi "Cesarzem" Ryszarda Kapuścińskiego, książką mało znanego ogółowi polonistów Jana Dobraczyńskiego oraz "Kamieniem na kamieniu" Wiesława Myśliwskiego. - Jestem naprawdę zbulwersowana tą zamianą - mówi Dorota Rzeźnik, polonistka z Zespołu Szkół Społecznych nr 1 w Tarnobrzegu.

    Jej zdaniem lista lektur obowiązująca w tej chwili jest przygotowana w taki sposób, aby zmusić uczniów do refleksji i wytężonego myślenia, aby przez książki pokazać im złożoność świata.
    Pani Dorota uważa także, że usuwanie zagranicznych autorów ze spisu lektur i zastępowanie ich tylko rodzimymi pisarzami do niczego dobrego nie doprowadzi. - Żeby zrozumieć swoją kulturę, trzeba konfrontować ją z obcą - tłumaczy Dorota Rzeźnik.

    Co uczniowie (nie) będą czytali:

    Co uczniowie (nie) będą czytali:


    Z listy lektur wymazane zostały: "Ferdydurke" i "Trans-Atlantyk" Witolda Gombrowicza oraz "Szewcy" Stanisława Ignacego Witkiewicza "Witkacego". Uczniowie nie poznają też "Cierpień młodego Wertera" ani "Fausta" autorstwa jednego z najwybitniejszych europejskich poetów Johanna Wolfganga Goethego. Z kanonu obowiązkowych lektur szkolnych wykreślony został również "Proces" Franza Kafki. Nie ma w nim ani jednej powieści Josepha Conrada. Co dziwne, skreślony został również "Inny świat" Józefa Herlinga-Grudzińskiego. Uczniowie nie poznają żadnego dzieła Fiodora Dostojewskiego.
    Czytać za to będą między innymi "Cesarza" Ryszarda Kapuścińskiego, "Kamień na kamieniu" Wiesława Myśliwskiego.



    Zdziwienie polonistki jest tym większe, że w całym świecie da się zaobserwować we wszystkich dziedzinach życia tendencję przenikania kultur i cywilizacji oraz popularnej ostatnio globalizacji. - Z pozoru wydawałoby się, że skoro jesteśmy w Unii Europejskiej, skoro się jednoczymy nie powinno być podobnych przypadków - stwierdza nasza rozmówczyni.

    Niezbyt pochlebne zdanie na temat zmian w kanonie lektur ma również pani Ania, emerytowana nauczycielka języka polskiego z 35-letnim stażem. - Myślę, że negatywnie odbije się to na uczniach - stwierdza.

    Podobnie jak Dorota Rzeźnik uważa, że lista lektur obowiązkowych powinna zawierać pozycje odzwierciedlające najciekawsze i najznakomitsze nurty w historii literatury nie tylko polskiej, ale i światowej. - Moim zdaniem te nowe propozycje książek utrudnią uczniom głębsze zrozumienie literatury - stwierdza.


    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo