Zarobimy więcej?

    Wioletta Wojtkowiak

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    - Bardziej niż obniżki wszelkich składek przedsiębiorców ucieszyłby niższy VAT, na poziomie 16 procent. To dopiero byłby oddech dla gospodarki – marzy

    - Bardziej niż obniżki wszelkich składek przedsiębiorców ucieszyłby niższy VAT, na poziomie 16 procent. To dopiero byłby oddech dla gospodarki – marzy Cezary Wypniewski, właściciel firmy krawieckiej Nicol w Nowej Dębie. ©W. Wojtkowiak

    Właściciele firm sceptyczni: Pensje wzrosną, bo muszą. Jak inaczej zatrzymać fachowców?
    - Bardziej niż obniżki wszelkich składek przedsiębiorców ucieszyłby niższy VAT, na poziomie 16 procent. To dopiero byłby oddech dla gospodarki – marzy

    - Bardziej niż obniżki wszelkich składek przedsiębiorców ucieszyłby niższy VAT, na poziomie 16 procent. To dopiero byłby oddech dla gospodarki – marzy Cezary Wypniewski, właściciel firmy krawieckiej Nicol w Nowej Dębie. ©W. Wojtkowiak

    Od lipca zostanie nam więcej pieniędzy w kieszeni dzięki redukcji składki rentowej. - Jeszcze nie ma się z czego cieszyć. Dobry krok, ale nie rewolucja - chłodno oceniają pracodawcy z Podkarpacia.

    Składka rentowa wynosi teraz 13 procent. Płacą ją po połowie pracownik i pracodawca. I na razie tylko ci pierwsi otrzymają bonus. Od lipca składka, jaką płacą pracownicy spadnie z 6,5 procent do 3,5 procent podstawy wymiaru.

    Zarabiający mało skorzystają najmniej
    Pracownicy zarabiający pensję minimalną brutto dostaną do ręki 23 złote. Najwięcej zyskają osoby o najwyższych pensjach. Zarabiający powyżej 7 tysięcy złotych i więcej, na przykład nasi posłowie będą liczyć oszczędności już w setkach złotych.

    Natomiast od stycznia pensje wzrosną jeszcze raz, bo składka będzie zredukowana o kolejne 2 punkty procentowe, z 3,5 do 1,5 procent. O tyle samo zmniejszy się składka opłacana przez pracodawcę, czyli z 6,5 procent do 4,5 procent.
    Resort finansów utrzymuje, że niższe składki przyczynią się do wzrostu liczby miejsc pracy i ograniczeniu szarej strefy. Więcej pieniędzy w rękach pracowników zwiększy konsumpcję, a firmy odczują większe zapotrzebowanie na usługi i towary.

    Rentowa spadnie, ale inne wzrosną
    Nie wszyscy podzielają entuzjazm minister finansów Zyty Gilowskiej. - Każda obniżka jest dobra. Jednak mówienie, że dzięki redukcji składki rentowej firmy będą chętniej zatrudniać pracowników to nieporozumienie, wręcz nadużycie - prostuje Władysław Mazur, szef Cechu Rzemiosł Różnych w Mielcu.

    Składka rentowa to przecież nie najważniejsze i nie jedyne obciążenie, jakie spoczywa na pracodawcy. - My niewiele zyskujemy na obniżce tej składki. Cóż znaczą dwa punkty mniej wobec kosztów, jakie musimy odprowadzić do ZUS za pracownika?


    - A gdy od nowego roku wzrośnie składka na ubezpieczenie zdrowotne może się okazać, że tak naprawdę podwyżka pensji nie będzie odczuwalna. W dodatku urośnie pensja minimalna, a więc pracodawcy za każdy etat zapłacą wyższe składki do ZUS - wyjaśnia Cezary Wypniewski, właściciel firmy krawieckiej w Nowej Dębie liczącej 50 pracowników. Czeka na obniżkę pozapłacowych kosztów pracy i boleje, że fachowców coraz trudniej zatrzymać w kraju.

    Dlatego zdaniem Władysława Mazura płace i tak wzrosną niezależnie od niższych składek, o 10 do 20 procent, dlatego, że pracownicy uciekają za granicę. - Jak inaczej ich zatrzymać? Dać więcej, nie ma wyjścia.
    Zdaniem Wypniewskiego najkorzystniejsze dla przedsiębiorców byłoby obniżenie podatku VAT od towarów i usług.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo