Po cienkim asfalcie

    Po cienkim asfalcie

    Sławomir Czwal

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Pierwsze pachołki już stoją na ulicy Kościuszki. Jeśli oznakowania staną w każdym większym zagłębieniu to przejazd po ulicy Kościuszki może się okazać

    Pierwsze pachołki już stoją na ulicy Kościuszki. Jeśli oznakowania staną w każdym większym zagłębieniu to przejazd po ulicy Kościuszki może się okazać niemożliwy. ©S. Czwal

    Coraz niebezpieczniej na ulicy Kościuszki w Nisku. Zapada się asfalt, bo pod ulicą biegnie nieszczelny kolektor.
    Pierwsze pachołki już stoją na ulicy Kościuszki. Jeśli oznakowania staną w każdym większym zagłębieniu to przejazd po ulicy Kościuszki może się okazać

    Pierwsze pachołki już stoją na ulicy Kościuszki. Jeśli oznakowania staną w każdym większym zagłębieniu to przejazd po ulicy Kościuszki może się okazać niemożliwy. ©S. Czwal

    Asfalt na ulicy Kościuszki zapada się na naszych oczach a koncepcji naprawy kolektora znajdującego się w drodze wciąż brak. Teraz drogowcy planują postawienie pachołków w newralgicznych miejscach tak, aby kierowcy nie uszkodzili swoich aut. Wkrótce ulica będzie wyglądała jak trasa zjazdowa slalomu giganta.

    Już kilka lat niżańska gmina nie może sobie poradzić z nieszczelną rurą kanalizacyjna pod ulica Kościuszki.
    Dwa lata temu Mariusz Kowalik, ówczesny burmistrz Niska za 266 tysięcy złotych zlecił wadowickiej formie wykonanie ekspertyzy kanału sanitarnego znajdującego się pod ulicą Kościuszki. Badania zrobiono, ale przez dwa lata nie pokuszono się o przygotowanie projektu remontu tego kolektora. Niżańska gmina nie wybrała też technologii naprawy.
    Ograniczą prędkość

    - Na tym osiedlu zostanie wprowadzona strefa ograniczenia prędkości do 30 kilometrów na godzinę - informuje Zbigniew Lach kierownik w Zarządzie Dróg Powiatowych w Nisku. - Rzeczywiście ulica Kościuszki zaczyna się nam niepokojąco zapadać. Do chwili remontu kolektora oznaczymy niebezpieczne miejsca pachołkami. Obawiamy się, że w drodze mogą się pojawić ubytki mające kilkanaście centymetrów lub nawet więcej. Jeśli tamtędy będą jeździły ciężarówki to mogą nawet sie zapaść.

    Na ulicy Kościuszki już od dawna jest znak wskazujący, że ulicą mogą jeździć samochody poniżej 3,5 tony. Jednak nie wszyscy ten zakaz respektują. Dotyczy to szczególnie samochodów wywożących fekalia do pobliskiej oczyszczalni ścieków.

    Zakaz dla ciężarówek

    - Będziemy domagać się, aby zakaz był respektowanych przez wszystkich- grzmi Julian Ozimek, burmistrz Niska. - Dla samochodów ciężarowych jadących do oczyszczalni będzie wyznaczona trasa przez ulicą Kilińskiego i Żurawią.

    Jak informuje burmistrz wyborem koncepcji naprawy kolektora pod Kościuszki mają się nim zająć naukowcy z uniwersytetu rzeszowskiego. Pierwsze spotkanie już było. Mają też przedstawić swoje technologie naprawy.

    Teraz drogowcy nie będą już naprawiać tej ulicy tylko znakować słupkami niebezpieczne miejsca na ulicy Kościuszki. Wkrótce może się okazać, że po ulicy Kościuszki będziemy jeździć jak po torze narciarskim a naprawa kolektora wciąż będzie w fazie projektowania i nieustannych konsultacji. Wszystko do czasu, kiedy do kolektora nie wpadnie pierwsze auto.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo